Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Aristocat
2018-05-11, 20:12
Passing a niewidomi
Autor Wiadomość
jatadosh
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 67
Posty: 592
Wysłany: 2018-05-06, 10:35   Passing a niewidomi

Zacznę od opisania historii, która przytrafiła mi się kilka dni temu.

Zwiedzałem z byłym Niewidzialną Wystawę. Polega to w skrócie na tym, że w kompletnych ciemnościach jest się oprowadzanym przez osobę niewidomą po różnych pomieszczeniach, żeby zobaczyć jak "wygląda" świat niewidomych. Polecam, ale nie będę robił tu długiej reklamy tylko przejdę do sedna.
Byłem na tej wystawie z byłym. Zwiedzaliśmy z 6-osobową zorganizowaną grupą (chyba rodzina, ale nie jestem pewny na 100%). Do jednego przejścia przewodnik musiał nas przeprowadzić i pomagał tam każdemu znaleźć miejsce siedzące. W każdym razie brał ludzi pojedynczo i chwilę nimi kierował. I zawołał najpierw nas: "Gdzie jest ta para, która przyszła razem?". Odpowiedziałem "Tutaj, ale nie jesteśmy parą". Dodałem na wszelki wypadek, żeby nie oberwać od kogoś z tej 6-osobowej grupy pod wyjściem.
Niewidomy przeprowadził najpierw mnie, potem byłego. Jak go dotknął, powiedział "A... Myślałem, że jesteście kobietą i facetem." Pierwszy raz od lat zacząłem się zastanawiać, czy aby na pewno mój passing jest taki 100%-owy jak na to wskazuje każda inna sytuacja w życiu :P Ale potem ktoś mi zwrócił uwagę, że to wyglądało jakby przewodnik spodziewał się, że to mój były (cis) jest kobietą. I przypomniałem sobie, że jak z nim wcześniej rozmawiałem podczas tej wystawy, niezmiennie mi "panował" ;)
Na koniec oprowadzania jeszcze powiedział jak utrata wzroku paradoksalnie otworzyła mu oczy, bo przestał oceniać ludzi po kolorze skóry, tożsamości czy orientacji. Na co oczywiście zacząłem podejrzewać, że się domyślił wszystkiego :P

I pewnie każdy by już zapomniał, ale naszło mnie na przemyślenia jak nas postrzegają niewidomi? Jak z passingiem? Czy jest taki jak podczas rozmowy przez telefon, bo niewidomi oceniają przede wszystkim po głosie (chociaż dochodzi do tego jeszcze fakt, że słyszą mniej więcej wzrost rozmówcy), czy dochodzi do tego coś jeszcze? Macie jakieś doświadczenia w kontaktach z niewidomymi?
_________________
There is no good and evil. There are only hot people and those too prude to f... them.
 
 
2in1_inkarnacje
[Usunięty]

Wysłany: 2018-05-06, 11:27   

Mam trochę doświadczeń. I wiem, od takich osób, że to nie zawsze jest do końca tak, że widzi się kompletną ciemność; mogą być dostrzegane pojedyncze smugi światła, czy jego zalamania. Albo kolorowe plamy, jednak nie dające kształtów. Co ciekawe : niewidomi miewają możliwość "widzenia" kształtów - pewnej osobie niewidomej przyśnił się sufit drewniany z bali i choć fizycznie nie mogła go widzieć, to opisała bardzo wiarygodnie, zgodnie ze stanem rzeczywistym.

Moja sąsiadka z wioski, ponad 2 lata temu, posadziła syna ( mój rówieśnik ), koło mnie, i poprosiła, by we Wrocławiu podprowadzić go na PKP. Było dla mnie nowe doświadczenie - chłopak trzymał się mnie pod rękę. Po drodze było pełno takich słupków na przejściu ( żeby auta nie wjeżdżały ) i na jeden o mało nie wpadliśmy. W dodatku blokady i przegrodzenia, bo budowali nowy dworzec galerię. I trzeba było iść na około. W pewnym momencie jedyne, co mogłem zrobić, to asekurować sąsiada, trzymając go od tyłu, bo było takie przejście na jedną osobę na raz. Ale dotarliśmy ;)

Albo kiedy indziej pomagałem, też młodemu chłopakowi ( niewidomemu ), który pytał o drogę.

Kiedyś, z pół roku temu, w busie się przysiadł młodziutki chłopaczek, który poprosił o poinformowanie go, jak dojedziemy do konkretnej miejscowości.

Moja sąsiadka z wioski ( niewidoma ) wystąpiła, kilka miesięcy temu, w programie telewizyjnym " Jaka to melodia ? " i też zwróciła się o pomoc.

*

Oceniano mnie po głosie, w sensie K ? M ? I zwykle było pytanie, bo mieli wapliwości, to trzeba było podjąć decyzję, ehh.

*

Sam mam problemy ze wzrokiem. Ale już kilkanaście lat sobie radzę, bardziej, lub mniej mruząc oczy, czy podchodząc bliżej. W 2000 roku, okulistka stwierdziła, że mój wzrok jest w porządku i była gadka, że mam jednakowo rozwinięte obydwie półkule i może mi to utrudniać życie. W roku 2001, w gimbazie, prowadzili u nas badania wzroku dla wszystkich i wtedy stwierdzono, że mam wadę. Ale rodzicom nie powiedziałem, żeby nie było dymu w domu.
 
 
Arisa
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 513
Posty: 1961
Wysłany: 2018-05-06, 16:39   

2in1_inkarnacje napisał/a:
Mam trochę doświadczeń. I wiem, od takich osób, że to nie zawsze jest do końca tak, że widzi się kompletną ciemność; mogą być dostrzegane pojedyncze smugi światła, czy jego zalamania. Albo kolorowe plamy, jednak nie dające kształtów. Co ciekawe : niewidomi miewają możliwość "widzenia" kształtów - pewnej osobie niewidomej przyśnił się sufit drewniany z bali i choć fizycznie nie mogła go widzieć, to opisała bardzo wiarygodnie, zgodnie ze stanem rzeczywistym.
Ludzie nie zawsze od urodzenia są niewidomi. Ci którzy widzieli coś jako małe dzieci już mogą coś potem opisywać, mimo, że kiedy zaczęli mówić już nie widzieli.

Cytat:
Sam mam problemy ze wzrokiem. Ale już kilkanaście lat sobie radzę, bardziej, lub mniej mruząc oczy, czy podchodząc bliżej. W 2000 roku, okulistka stwierdziła, że mój wzrok jest w porządku i była gadka, że mam jednakowo rozwinięte obydwie półkule i może mi to utrudniać życie. W roku 2001, w gimbazie, prowadzili u nas badania wzroku dla wszystkich i wtedy stwierdzono, że mam wadę. Ale rodzicom nie powiedziałem, żeby nie było dymu w domu.
Może idź prywatnie na badanie wzroku. Możesz mieć nie tylko blisko czy dalekowzrocznośc, ale też astygmatyzm, cylindryczność, w tym nie jednoogniskową, ale wieloogniskową. Dobry lekarz dobierze okulary.

Problem też może wynikać z rozwijającej się zaćmy itp., co obecnie da się leczyć chirurgicznie lub laserowo. Nawet wstawić sztuczna soczewkę oka jak trzeba.

Co możemy mieć z niweidomym:
- rozmowę (głos, wysokość czlowieka, sposób mówienia) - głównie po glosie oceni płeć.
- powitanie - wyczuć może włosy na ręce, wielkość dłoni, jej kształt, ilość wystających żył itp.
- W teorii ponieważ oni trochę działają jak nietoperze - odbijający się dźwięk laski - im większa powierzchnia - tym wróci glośniejszy, ale też ma wpływ tu odleglość - więc rtaczej po tym nie będzie oceniał płci.
- brzęki różnych naszyjników itp. - może błędnie określić, że gdzies jest kobieta.
 
 
Lea
użytkownik
biere hormony


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 76
Posty: 724
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-05-06, 23:04   

wendigo, przepraszam, że się wtrącam, nie wiem ale ja np. śmiechłam kilka razy patrząc na tego gifa Szeryfie. Odbiór.
 
 
Lagertha
[Usunięty]

Wysłany: 2018-05-07, 03:00   

Posprzątałam wątek. DeadSally dostaje ostrzeżenia za trollowanie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 10