Poprzedni temat «» Następny temat
Problem z określeniem swojej płci
Autor Wiadomość
enass
użytkownik

Tożsamość płciowa: ag
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 5
Wysłany: 2018-05-13, 22:23   Problem z określeniem swojej płci

Cześć

Jestem już po przywitaniu więc mogę opisać swoją sytuację. Mam 20 lat i wątpię w to jakiej płci aktualnie jestem. Jestem też gejem. Może zacznę od tego jak to się ze mną zaczęło. Moja rodzina była raczej katolicka i jednocześnie patologiczna. Były kłótnie, konflikty, różne zadymy. Aktualnie jest właściwie w rozsypce, bo wszyscy się pokłócili gdy dorośli co jakiś czas pojawia się tylko nowy konflikt, a niektórzy zerwali kontakt całkowicie. Jestem najmłodszy z 3 braci. Może to wydać się komuś nie do uwierzenia, ale właściwie do późnego liceum chodziłem w ubraniach po braciach, albo które kupowała mi mama. Pamiętam że było to strasznie żenujące, bo były to sklepy raczej lumpeksy, a mama kazała mi wybierać co chciałbym ubrać. Nie chciałem sukienek ani o tym nie myślałem. Ale jednocześnie prawie zawsze to mama mi wybierała jakieś ubranie bo nigdy nie mogłem się na nic zdecydować, co kończyło się awanturami że rodzice ciężko pracują i nie mają czasu a ja nie wiem czego chce. Z okresu dzieciństwa nie pamiętam żebym kiedykolwiek myślał o sobie jako o kobiecie, ale jednocześnie nie myślałem o sobie jako o mężczyźnie. Nie interesowały mnie nigdy męskie rzeczy, jak piłka nożna, motoryzacja i nie lubiłem rozmów o dziewczynach, nawet reagowałem agresją gdy ktoś zaczynał opowiadać jakieś sprośne heheszki żarciki o dupeczkach itd. Przez okres dojrzewania twierdziłem, że jestem aseksualny, nienawidziłem seksualności ogólnie, niezależnie czy hetero czy homoseksualnej. Uważałem, że seksualność to tylko coś co rodzi problemy na świecie i powinna zostać zlikwidowana a ludzie wysterlizowani <rotfl> . Około 16-17 roku życia czyli wczesne liceum, docierało do mnie, że tak dłużej być nie może. Zaczął przebijać się mój homoseksualizm, chociaż na początku było to jednocześnie oglądanie treści w internecie i po wszystkim wyparcie, krytykowanie wszędzie na około homoseksualizmu. Transseksualizm zaistniał dla mnie około wieku 18 lat, kiedy w jakiejś grze poznałem taką osobę i poopowiadała mi swoją historię. Nie mam już z nią kontaktu bo się urwał. Poznałem jednak chłopaka który bardzo mi pomógł zaakceptować swoją orientacje i z którym jestem do dziś. Aktualnie pracuję i studiuję jednocześnie. Zawsze czułem się oderwany od męskiej części populacji, mimo że staram się zachowywać możliwie męsko, ale czuje że jest to sztuczne i udawane. Zapuściłem dłuższe włosy od kiedy wyprowadziłem się z domu, wcześniej z dzieciństwa i czasów nastolatka pamiętam kłótnie w domu, że mam długie włosy i wyglądam źle itd. jedna sytuacja była tez taka, że bracia mnie trzymali a drugi mi zgolił trochę włosów. Na pewno była to przemoc, na którą ja też reagowałem przemocą, ale było to raczej w kontekście żartu a nie nienawiści czy agresji. Zawsze czuje się źle w moich długich włosach, bo myślę o tym, że nie tak powinien wyglądać prawdziwy mężczyzna, że ludzie to widzą i oceniają mnie negatywnie. Jednocześnie jak jestem sam to czuję się w nich bardzo dobrze i przeglądam różne fryzury które mógłbym mieć. Jednak jak tylko moje włosy urosną do 5-6cm to idę do fryzjera i potrafię się zgolić tylko na zapałkę, bo nic innego nie potrafi mi przejść przez gardło, ze wstydu i strachu.

Najwięcej myśli na ten temat, pojawia się dopiero wtedy gdy zobaczę gdzieś ludzi transseksualnych, którzy zmienili swoją płeć i opowiadają swoją historię. Dopiero wtedy pojawią się u mnie te myśli które doprowadzają mnie do złego stanu psychicznego. Jest to prostu olbrzymia zazdrość na granicy z zawiścią, że ktoś ma wspierającą rodzinę, przyjaciół którzy go akceptują jako kobietę. Wydaje mi się wtedy, że to nie dla mnie, że nigdy tak nie będę mógł żyć i mogę sobie tylko pomarzyć. Stąd się bierze moja obecność na tym forum, bo jednocześnie ciągle powtarzam sobie, że może sobie tylko wmawiam te problemy i tak na prawdę jestem tylko gejem a nie transseksualistą. Nie mam pojęcia jak to sprawdzić, jak to zbadać by wiedzieć na pewno a chciałbym wiedzieć. Jestem już w takiej sytuacji że mam własne środki finansowe, pracuje i utrzymuje się sam, i mogę sam poprowadzić swoje życie dokąd będę chciał.

Jakieś opinie, wskazówki? Będę wdzięczny. Pozdrawiam.
  
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 428
Posty: 5032
Wysłany: 2018-05-13, 23:48   

Musisz nauczyć się rozdzielać to, czego osobiście chcesz, od tego o czym myślisz, że powinieneś ponieważ tego właśnie oczekują od ciebie inni. A później nauczyć się żyć wedle tego, czego naprawdę pragniesz, bo żyjesz przecież dla siebie a nie dla innych.

Poszukaj bezpośredniego kontaktu z ludźmi z transowych środowisk. Rozmowy na forum na początek też pewnie pomogą :)
 
 
Borys
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Posty: 20
Wysłany: 2018-05-13, 23:52   

Witaj enass,

Całkiem zgrabna ta Twoja myśl, żeby spróbować korzystając z pomocy - najlepiej specjalisty - sprawdzić, albo chociaż próbować sprawdzić kim jesteś. Może to być krok w dobrym kierunku i uspokojenie choć trochę Twoich wielkich emocjonalnych rozterek.

Tak sobie myślę i kombinuję, że dobrym początkiem mógłby być psycholog - może oprócz próby sprawdzenia tego kim jesteś - pomógłby też Tobie w poradzeniu sobie z wielkim brakiem akceptacji samego siebie (mam tu na myśli Twoje rozterki, emocje, gdy opisywałeś np. wizytę u fryzjera).

Ciekawy jestem, czy inni forumowicze będą mieli podobne refleksje - może znajdziesz tutaj jakieś lepsze dla Ciebie propozycje co zrobić, albo spróbować zrobić.
W każdym razie powodzenia!
_________________
Pozdrawiam
Borys
 
 
enass
użytkownik

Tożsamość płciowa: ag
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 5
Wysłany: 2018-05-14, 00:01   

Mogę sobie jeszcze przypomnieć ludzi którzy mówili, że myślę jak kobieta, że zachowuje się jak kobieta. Było to w kontekście wyraźnie obraźliwym, jako coś złego. Że często płacze, albo przeżywam, że panikuje, że mój tok myślenia to jak jakiejś baby. Dlatego robiłem wszystko żeby wyglądać i być jak najbardziej mężczyzną. W pewnym etapie nawet zainteresowałem się jakimś gangsta rapem i chciałem być takim ziomeczkiem z ulicy który to nikogo się nie boi. Ale przeszło mi po pierwszym prawdziwym kontakcie z takimi ludźmi, bo nie wydawało mi się, że tak to wygląda. Ogólnie zacząłem obserwować siebie i reagować na moje żeńskie zachowania i je tłamsić. W podstawówce jeden kolega mi powiedział, że biegam jak baba a jak chodzę to kręcę tyłkiem. Ale takie zachowania pojawialy sie tez w gimnazjum i liceum. Teraz nie wiem, bo nie potrafię spojrzeć na siebie z boku. Podsumowując to było tak jak gdyby te zachowania i myśli, nie wynikały z jakiegoś mojego nastawienia tylko działy się mimo mojej woli, instynktownie. Nie uważałem się jednak za kobietę, raczej za intelektualistę, który myślami swoimi przecina rzeczywistość, rozkłada ją na czynniki pierwsze i jest ponad tymi przeciętniakami co żyją chlebem powszednim i ślepymi popędami :lol:
  
 
 
Borys
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Posty: 20
Wysłany: 2018-05-14, 00:33   

enass,
Kolejna refleksja przyszła mi do głowy: może te Twoje rozmyślania o sobie jako o "nadludziu", bez popędów i byciu ponad takie trywialności jak 'chleb powszedni' są 'sposobem' - Twoim "sposobem' na radzenie sobie z samym sobą, swoją akceptacją i sporym niedowartościowaniem z niej wynikającym itp.?

Sam miałem chyba łatwiej o tyle, że zawsze myślałem o sobie jako o facecie - z tym nigdy nie miałem problemu. Zawsze interesowały mnie tylko dziewczyny i każdą z nimi 'poważniejszą' znajomość przeżywałem w roli męskiej. To czego mi 'brakowało' w tej roli potrafiłem sobie dowyobrazić.
_________________
Pozdrawiam
Borys
 
 
Reaktancja
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 2
Posty: 22
Wysłany: 2018-05-14, 00:36   

Cześć :)

W swojej wypowiedzi właściwie nie zawarłeś niczego co by sugerowało że czujesz się kobietą albo chcesz nią być.

Piszesz że zazdrościsz trans kobietom, które są akceptowane przez swoich bliskich otoczenie. Zazdrościsz im tego tylko tego że są akceptowane czy że maja odwagę wyrażać siebie takimi jakimi są, ale czy też tego że ich ciała się upodabniają do żeńskich czy zaczynają funkcjonować społecznie jako kobiety?
Długie, zadbane włosy można mieć będąc chłopakiem, nie jest to w naszej kulturze popularne, ale poza jakimiś dziwnymi środowiskami akceptowane, a niektórym się podoba.
To że nie realizujesz stereotypu bycia mężczyzną w cale nie oznacza że nie możesz takim być na swój sposób. Szczególnie gdy mówimy o stereotypie gdzie mężczyzna lubi motoryzacje, piłkę nożną i sprośne żarty o kobietach - no szczególnie te dwie ostatnie opcje raczej nie będą realizowane przez inteligentniejszych i wrażliwszych mężczyzn. Nierealizowanie wszystkich stereotypów swojej płci to w ogóle jest zdrowy objaw, bo w nie jest właśnie wpisane też wiele wad.

Cytat:
i tak na prawdę jestem tylko gejem a nie transseksualistą.

Nikt Ci tu tego raczej nie stwierdzi, ale nie zależnie od tych terminów jesteś sobą, jesteś wartościową osobą. I chyba pod wpływem prostactwa środowiska, pewnych ograniczeń i stereotypów masz problem z akceptowaniem i docenieniem siebie i życiem zgodnie z tym kim jesteś.

Cytat:

Mogę sobie jeszcze przypomnieć ludzi którzy mówili, że myślę jak kobieta, że zachowuje się jak kobieta. Było to w kontekście wyraźnie obraźliwym, jako coś złego.

Jakbyś im powiedział że jesteś ts to pewnie by Ci powiedzieli że nigdy jednak prawdziwą kobietą nie będziesz. Ludzie mają ogólnie problemy z poczuciem swojej wartości, są targani przez różne lęki itd i często w tym swoim cierpieniu próbują innych ściągnąć na dno, pod siebie by się próbować nad nimi wywyższyć, żeby poczuć się choć trochę lepiej.
 
 
enass
użytkownik

Tożsamość płciowa: ag
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 5
Wysłany: 2018-05-14, 00:50   

Wydaje sie ze masz racje, ze sobie wymyślam jak sie nad tym zastanowić ale wystarczy chwile nie myśleć i nie analizować to mysli, wątpliwości i pragnienia pojawiają sie same w oderwaniu od umysłu w ogole. Wydaje mi sie ze lata wyparcia, budowania "racjonalnych" teorii przeciwko swoim popędom uczynily z mojego świadomego mózgu cos co stoi na straży wszystkich emocji które rodzą sie w reszcie glowy. :cry:
 
 
AwryBoy
użytkownik
Wojtek


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 175
Posty: 1378
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-05-14, 00:52   

Możesz być osobą transseksualną albo niebinarną, lub gejem, który nie akceptuje swojej nieco kobiecej ekspresji. Myślę, że psycholog czy seksuolog znający się na problemach tęczowego środowiska, byłby pomocny.

enass napisał/a:
Najwięcej myśli na ten temat, pojawia się dopiero wtedy gdy zobaczę gdzieś ludzi transseksualnych, którzy zmienili swoją płeć i opowiadają swoją historię. Dopiero wtedy pojawią się u mnie te myśli które doprowadzają mnie do złego stanu psychicznego. Jest to prostu olbrzymia zazdrość na granicy z zawiścią, że ktoś ma wspierającą rodzinę, przyjaciół którzy go akceptują

Gdy bardziej zagłębisz się w tematy na forum, zobaczysz, jak wiele/wielu z nas również nie miało i nie ma wsparcia.
A Twój chłopak jest dla Ciebie wsparciem? Rozmawiałeś z nim o swoich płciowych wątpliwościach?
_________________
 
 
 
enass
użytkownik

Tożsamość płciowa: ag
Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Posty: 5
Wysłany: 2018-05-14, 01:01   

Kiedyś o tym wspomniałem dla zartu to stwierdził ze będzie mnie wspierał ale nie wie czy nadal będę mu sie podobać skoro jest gejem.
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 486
Posty: 4392
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2018-05-14, 12:15   

enass, skąd jesteś? Jak nie chcesz pisać tu, to napisz mi na PW.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
bycksiezniczka
użytkownik

Preferowany zaimek: ona
Posty: 8
Wysłany: 2018-05-14, 15:15   

enass napisał/a:
Najwięcej myśli na ten temat, pojawia się dopiero wtedy gdy zobaczę gdzieś ludzi transseksualnych, którzy zmienili swoją płeć i opowiadają swoją historię. Dopiero wtedy pojawią się u mnie te myśli które doprowadzają mnie do złego stanu psychicznego. Jest to prostu olbrzymia zazdrość na granicy z zawiścią, że ktoś ma wspierającą rodzinę, przyjaciół którzy go akceptują

Czujesz taką ludzką złość - dlaczego ja nie wygrałem/ wygrałam płci na loterii , tylko mam dylematy smutki i depresje ? Widzisz na ulicy dziewczynę , ładną , zgarną i co wtedy myślisz ?
Ja niestety czuje wtedy przegrane życie ... Czuje złość , smutek żal do losu ... Jeżeli masz podobnie to może trzeba ...
... na początku Ciebie zrobić na bóstwo : zrobić makijaż , ładnie ubrać i udać się do np. klubu dla mniejszości ? Zobaczysz siebie w wersji " ona"

Masz ochotę odezwij się na pw.
  
 
 
lexel
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 40
Posty: 622
Wysłany: 2018-05-14, 16:33   

Mi się wydaje że raczej większość z nas mogłoby opowiedzieć historię "rodzina zerwała ze mną kontakt, przyjaciele się odwrócili" czy coś podobnego, ale gdyby na tym się skupiać w mediach to przeciętny kowalski by zrozumiał że kolejne coś co sobie wacka obcięło i żałuje - a przecież nie o to chodzi. Raczej opowiadając publicznie należy się skupiać na pozytywnych aspektach, a lata cierpienia przemilczeć... Mi się tak wydaje
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 179
Posty: 1389
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-14, 19:58   

bycksiezniczka napisał/a:
Czujesz taką ludzką złość - dlaczego ja nie wygrałem/ wygrałam płci na loterii , tylko mam dylematy smutki i depresje ? Widzisz na ulicy dziewczynę , ładną , zgarną i co wtedy myślisz ?
Ja niestety czuje wtedy przegrane życie ... Czuje złość , smutek żal do losu ... Jeżeli masz podobnie to może trzeba ...
... na początku Ciebie zrobić na bóstwo : zrobić makijaż , ładnie ubrać i udać się do np. klubu dla mniejszości ? Zobaczysz siebie w wersji " ona"

W jaki sposób zobaczenie w lustrze straszydła ma pomóc na smutki i depresje?
_________________
"How would you know the difference between the dream world and the real world?"
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 339
Posty: 7607
Wysłany: 2018-05-14, 20:34   

Jenny, bez przesady z tym straszyłem, niektórzy wyglądają 100% kobieco bez hrt. Ale również uważam, że to taka słaba podpowiedź trochę...
_________________
 
 
torjus
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 19
Posty: 71
Wysłany: 2018-05-14, 20:58   

enass, także uważam, że powinieneś się zgłosić do specjalisty, bo nasze forumowe gdybania pozostaną właśnie tym - gdybaniami. Prawdziwych porad/diagnozy może Ci udzielić wyłącznie dobry profesjonalista.

Jednakże jak tak czytam Twoje wypowiedzi to uderza mnie w nich jedna rzecz. Żyjemy w takim społeczeństwie, w jakim żyjemy, w kraju, który wciąż stawia nacisk na określone wartości, w tym także stereotypowy podział płciowy. Pisałeś, że byłeś transfobem i homofobem, a to było podyktowane strachem przed tym, żeby nie wystawać przed szereg. Pisałeś także, jak duże znaczenie miało dla Ciebie to, że ktoś uważa Twoje zachowanie/sposób poruszania się/wygląd za kobiecy, do tego stopnia, że nawet teraz, kiedy jesteś samodzielnym i niezależnym człowiekiem wciąż masz problem z tym, żeby nosić taką fryzurę, jaka Ci się podoba. Moim zdaniem (podkreślam, moim) Twój główny problem polega na tym, że wciąż nie wyzbyłeś się strachu przed tym, by być sobą, cokolwiek miałoby to znaczyć. Piszesz, że zazdrościsz mijanym na ulicy osobom trans, ale być może wiąże się to jedynie z tym, że one miały siłę i odwagę, by żyć po swojemu, a nie z tym, że Ty również jesteś ts. Oczywiście nie jest to wykluczone, jednakże Twoje podejście nasuwa mi taką myśl. Być może po prostu zazdrościsz transseksualnym kobietom tego, że pomimo presji społeczeństwa, która wymagała od nich męskości ze względu na źle przypisaną przy urodzeniu płeć, miały odwagę rozwinąć swoją kobiecość i pokazać całemu światu, że nie boją się być tym, kim naprawdę są. Twój wstręt przed płciowością i seksualnością może właśnie od tego wynikać - czułeś się zmuszony, by odpowiadać pewnym określonym wzorcom, więc najchętniej odrzuciłbyś (usunął) je wszystkie.

Proszę, nie traktuj jednak mojej wypowiedzi jako diagnozy; to jedynie myśl, która nasunęła mi się po tym, co napisałeś. Skoro masz możliwości, by to zrobić, zgłoś się do specjalisty. Zasługujesz na to, by być sobą i na to, by w pełni się zaakceptować, niezależnie od tego, co się okaże w diagnozie. Trzymam za Ciebie kciuki.
 
 
Alone 1,5
użytkownik

Tożsamość płciowa: nb
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 11
Posty: 94
Wysłany: 2018-05-14, 22:46   

bycksiezniczka napisał/a:
enass napisał/a:
Najwięcej myśli na ten temat, pojawia się dopiero wtedy gdy zobaczę gdzieś ludzi transseksualnych, którzy zmienili swoją płeć i opowiadają swoją historię. Dopiero wtedy pojawią się u mnie te myśli które doprowadzają mnie do złego stanu psychicznego. Jest to prostu olbrzymia zazdrość na granicy z zawiścią, że ktoś ma wspierającą rodzinę, przyjaciół którzy go akceptują

Czujesz taką ludzką złość - dlaczego ja nie wygrałem/ wygrałam płci na loterii , tylko mam dylematy smutki i depresje ? Widzisz na ulicy dziewczynę , ładną , zgarną i co wtedy myślisz ?
Ja niestety czuje wtedy przegrane życie ... Czuje złość , smutek żal do losu ... Jeżeli masz podobnie to może trzeba ...
... na początku Ciebie zrobić na bóstwo : zrobić makijaż , ładnie ubrać i udać się do np. klubu dla mniejszości ? Zobaczysz siebie w wersji " ona"

Masz ochotę odezwij się na pw.


Mnie kiedyś crossdressing dawał ukojenie. Do momentu gdy stało się to lizaniem lizaka przez papierek. Mam taką huśtawkę od jakiegoś czasu. Nie zazdroszczę. Nie nienawidzę. No i mam wciąż dziwne uczucie że wyglądam inaczej niż ten koleś w lustrze. ;) Popieram Koleżanki i kolegów - trzeba podreptać do specjalisty.
 
 
Lunawspaniała
użytkownik

Preferowany zaimek: ona
Punktów: 8
Posty: 70
Wysłany: 2018-05-15, 20:34   

enass,
Jeśli chodzi o długie włosy to są typowe samce którzy takie noszą więc raczej ludzie nie będą na ciebie dziwnie patrzeć bo nie są one postrzegane jako coś dziwnego w naszym społeczeństwie ;)
I tak jak już torjus napisał zastanów się dlaczego zazdrościsz trans kobietą, czy chodzi ci ich ciała
czy raczej o możliwość swobodnej ekspresji swojej kobiecości?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
administracja
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 9