Poprzedni temat «» Następny temat
Czy objawy ts w moim życiorysie są wystarczająco ts?
Autor Wiadomość
Arisa
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 636
Posty: 2203
Wysłany: 2018-07-10, 14:36   

To daj cała treść np. na PM, to ocenimy. Trudno po 1 lakonicznym zdaniu określić.
 
 
kasiencja
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 44
Posty: 311
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2018-07-10, 14:39   

proszę opisz objawy :) Jest w tym temacie tyle problemów myślowych że chyba każda TSka się czuła zagubiona i nie pewna swojego myślenia :)
 
 
Swan
użytkownik
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 217
Posty: 2677
Wysłany: 2018-07-10, 15:56   

Tak, po jednym zdaniu trudno stwierdzić, pani Lapidarna Lakonico :-p
 
 
Arisa
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 636
Posty: 2203
Wysłany: 2018-07-10, 21:44   

Pipsliczek, aby to napisać wystarczy praktycznie 1 dzień, ale trzeba się skupić. Musisz to zrobić, bo to jest część diagnostyki i ZTCW tego typu życiorysy nie piszę się tylko w sprawach dysforii.

Pomyśl, że robisz to po to by móc zacząć leczenie oraz by móc w przyszłości zmienić dokumenty. Jak najbardziej pisz co czujesz / czułaś wtedy. Życiorysu emocjonalnego nie napiszemy za Ciebie, ponieważ każdy odczuwa to inaczej, w innym wieku. Każdy jest inny. Zbierz się do kupy i napisz to. Poza tym i tak już o tym myślisz... Pewnie całość i tak dalej czujesz, skoro przed leczeniem.
 
 
Vera-chan
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 102
Posty: 648
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-07-11, 07:42   

Mnie zalało. Trwało kilka dni. Wyszło chaotycznie, to potem zrobiłam wersję bardziej po ludzku, nieco krótszą, ale wtedy już te emocje był przerobione, więc nie było problemu (żeby ponownie zajrzeć do tekstu już był problem i to przekładałam jakiś czas). Ale ja łatwo radzę sobie z emocjami dotyczącymi przeszłości. To myślenie o przyszłości mnie dobija
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 570
Posty: 8335
Wysłany: 2018-07-14, 00:48   

Mój cały miał chyba z półtorej strony (no max dwie), także nie wiadomo czy to dużo u Ciebie czy mało :D
_________________
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 286
Posty: 1806
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-07-14, 09:09   

Mi wyszło 9 stron :roll:
Podzieliłam życiorys na rozdziały:
- wstęp - w kilku zdaniach napisałam gdzie się urodziłam, gdzie mieszkam, co robiłam (szkoły, praca).
- rodzina - ogólnie o rodzinie, czy pełna, czy rodzeństwo i krótka historia każdego członka.
- relacje rodzinne - o relacjach, bardzo subiektywnie.
- przedszkole - co pamiętam z tamtego okresu, wydarzenia, przeżycia, relacje z rówieśnikami.
- szkoła podstawowa - j.w.
...kolejne szkoły...
- teraźniejszość i refleksje - podsumowanie.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 286
Posty: 1806
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-07-14, 09:19   

Nie znam się na życiorysach emocjonalnych, ale uznałam, że powinien być on jak najbardziej szczery i prawdziwy. Nie powinno się nad nim myśleć zbyt długo, edytować i poprawiać.
Choć ja poprawiłam literówki i błędy ortograficzne. Bez tego umarłabym.

Co ciekawe, kiedy pisałam życiorys miałam wrażenie, że nie ma w nim żadnych emocji.
A kiedy po jakimś czasie, przed sprawą w sądzie, przeczytałam go, to miałam odczucia, że każde zdanie jest przesiąknięte uczuciami. Czytałam coś bardzo prawdziwego o swojej historii. O tragedii, której byłam częścią. Pomyślałam, że nie chcę do tego więcej wracać. I upewniłam się, że dobrze robię.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Arisa
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 636
Posty: 2203
Wysłany: 2018-07-14, 15:38   

No tak moim zdaniem to z 3 do 5 stron (dla kobiety). Przesadzać też nie ma co, bo nie każdy ma barwne życie (nawet gdy tymi barwami są odcienie szarości i brązu czy zgniłej zieleni). Jenny dobrze Ci podała jakie rzeczy powinnaś poruszyć. Jednak życiorys (z nazwy) powinien być ułożony chronologicznie. Czyli na dzieciństwie rozpoczynasz, a na czasie teraźniejszym kończysz.

Niestety twoje odczucia po napisaniu tego mogą być takie jakbyś dopiero co skończyła pisać testament.
 
 
AwryBoy
użytkownik
Wojtek


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 274
Posty: 1665
Wysłany: 2018-07-14, 16:20   

Pipsliczek napisał/a:
Bo ty to facet jesteś

Ja też facet, a wyszło mi 10 stron A4 ;)
_________________
 
 
 
Vera-chan
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 102
Posty: 648
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-07-14, 16:48   

ludzka cecha
 
 
remick76
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 222
Posty: 512
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2018-07-14, 16:48   

Arisa napisał/a:
No tak moim zdaniem to z 3 do 5 stron (dla kobiety).


3 do 5 stron? Nie wiem, czy byłabym w stanie tyle napisać. Zakładając, że będzie potrzeba, jeśli napiszę na 1,5 strony - będzie mało?
_________________
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 570
Posty: 8335
Wysłany: 2018-07-15, 04:51   

Pipsliczek napisał/a:
wendigo napisał/a:
Mój cały miał chyba z półtorej strony (no max dwie), także nie wiadomo czy to dużo u Ciebie czy mało :D


Bo ty to facet jesteś 8-)

hehe ;)
Ale tak naprawdę, to mnie psycholog tak zalecił, powiedział wyraźnie: "Proszę napisać życiorys na następną wizytę, około 2 strony A4 będzie ok", to tak napisałem :P ja poważnie traktuję zalecenia ;) Emocji w nim też za dużo nie zawarłem, raczej suche fakty typu: "na 7 urodziny dostałem lalkę, więc wyobrażałem sobie cały czas, że jestem jej ojcem", "koszmarem były rozpoczęcia i zakończenia roku, kiedy musiałem ubrać spódnicę", "widząc w telewizji historię kobiety z rakiem piersi, nie rozumiałem dlaczego się nie cieszy, że usuną jej biust" itp.
Z resztą wtedy już od 4 lat pisałem bloga, to nie miałem już potrzeby się nikomu specjalnie zwierzać ponad to ;)
_________________
 
 
Morgan
użytkownik
Morgan dwa serca


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 17
Posty: 112
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-07-15, 17:22   

Wiktoria
Jak na życiorys jako taki jest - Ok
Jak na życiorys emocjonalny - niestety już nie.

Jako że w życiorysie emocjonalnym fakty lub nawet ich brak jest dopiero tłem do tego co emocjonalnie działo się w twojej głowie. Czyli jak sama nazwa wskazuje chodzi o emocje a nie o fakty.
_________________
W życiu nigdy nie jest za późno na trzy rzecz: miłość, naukę i spełnienie marzeń
 
 
Vera-chan
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 102
Posty: 648
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-07-15, 23:05   

Szłam podobną drogą. Teraz wracam (się staram) w kierunku lepszego szlaku. :|
 
 
Arisa
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 636
Posty: 2203
Wysłany: 2018-07-16, 13:07   

1-kartkowy? Czy są chociaż 2 pełne strony? Jeżeli nadal jest 1,5 strony, to jest to mocno nie przemyślane, lub nie ujawnione są twoje emocje. Przypominam to ma być w 1/4 życiorys i 3/4 emocjonalny.
 
 
Lagertha
[Usunięty]

Wysłany: 2018-07-16, 13:15   

Pipsliczek napisał/a:
Boje się rozgrzebywania starych wspomnień i ponownego przeżywania psychicznie tego cierpienia :cry: Boję się że jak otworzę zaporę którą się odgrodziłam od złych emocji i powagi to zostanę nimi zalana.
Jak chcesz mieć diagonzę to będziesz musiała to i tak rzogrzebać by uzyskać diagnozę i rozpocząć leczenie, ale na forum nie musisz.
 
 
Crissy
[Usunięty]

Wysłany: 2018-07-16, 16:18   

Z terapią jest czesto tak, że to co sie gdzies zagrzebuje i tak wraca, a pod wplywem estro czesto kopie bardziej po glowie niż normalnie, bo sfera emocjonalna jest bardziej pobudzona.
 
 
wij
użytkownik
xaos in my mind


Tożsamość płciowa: nb
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 160
Posty: 727
Skąd: Wawa Szity
Wysłany: 2018-07-18, 17:43   

Jenny napisał/a:
A kiedy po jakimś czasie, przed sprawą w sądzie, przeczytałam go

Pytanie za 100pkt - to idzie do sądu? :shock:

wendigo napisał/a:
widząc w telewizji historię kobiety z rakiem piersi, nie rozumiałem dlaczego się nie cieszy, że usuną jej biust"

yhyhyhyhy...
z moich notek ad układania się samemu ze sobą:
"Gdzieś po drodze, kilka lat temu, przewinęły się rozważania, że przynajmniej w przypadku zachorowania na raka dałoby się wymion pozbyć."

I też się zastanawiam, czy nie przewalić tego wszystkiego na bloga, bo z luźnych zapisków, zrzutów myśli etc to mi się już dobre 35 str A4 zrobiło.
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 286
Posty: 1806
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-07-18, 18:45   

wij napisał/a:
Jenny napisał/a:
A kiedy po jakimś czasie, przed sprawą w sądzie, przeczytałam go

Pytanie za 100pkt - to idzie do sądu? :shock:

Głowy nie dam sobie uciąć, ale kiedy sąd wysłał do seksuologa prośbę o doręczenie dokumentacji, to prawdopodobnie odesłał wszystko, czyli też życiorys. Ale jeśli, to tylko do przekazania biegłym.
Do pozwu dołączyłam tylko niezbędne minimum, czyli zaświadczenie i odpis, więc rodzice nie dostali życiorysu.
Ale...za to opinia biegłych, jeszcze bardziej rozbudowana niż życiorys, już poszła...

Edit:
Także tak, trzeba się liczyć z tym, że do sądu i do rodziców trafią bardzo newralgiczne i intymne treści.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Arisa
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 636
Posty: 2203
Wysłany: 2018-07-18, 19:55   

Jangmi, jeżeli chciałabyś skonsultować treści - możesz wysłać na PM lub poprosić nawet o bezpośredni mail do mnie. Pomogę Ci wychwycić to czego ewentualnie może się psycholog / lekarz czy biegły przyczepić. Oczywiście ogólnie pisz prawdę, bo kłamiąc:
- zapomnisz co kłamałaś i będzie wersja trzecia,
- może matka lub ojciec coś powiedzieć, że to wszystko zmyślone. Gorzej jak będzie miała dowody.

Oczywiście też musisz brać pod uwagę nastawienie rodziców - wciąż mogą w sądzie powiedzieć, że zawsze zachowywałaś się jak facet, ale to podobno normalka w dużej części spraw. To czego rodzice na pewno nie mogą wiedzieć - to twoich wewnętrznych emocji.

Reszta jak pisze Jenny- jeżeli jest coś czego nie chcesz by rodzice wiedzieli - raczej nie pisz. Końcowo mój "testament" wylądował w sądzie, ale nikt go nie przeglądał.
 
 
kasiencja
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 44
Posty: 311
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2018-07-19, 08:38   

Mi powiedział psycholog/psychiatra (nie pamiętam) by napisać życiorys emocjonalny w miarę zwięźle. Ja dużo piszę o pierdołach i opisuję wszystko ze szczegułami, plottwistami itd i prędzej bym książkę wydała niż napisała ładny życiorys. No i w sumie wysmarowałam 5 stron, okrojonych niemal ze wszystkiego byle zwięźle było xD
 
 
Crissy
[Usunięty]

Wysłany: 2018-07-19, 12:11   

Moj życiorys emocjonalny miał 10 stron, 10 stron wylewajacej się dysforii.potem juz nie dotykałam tam nic. Najglupszą rzeczą było outowanie się przed rodziną dając im go do przeczytania. Chociaź z drugiej strony, pozwolilo mi to zobaczyć jaki maja do mnie stosunek i bardzo otworzylo oczy.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 9