Poprzedni temat «» Następny temat
Jak było z waszą dysforią?
Autor Wiadomość
dago
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 1
Posty: 8
  Wysłany: 2018-11-23, 08:50   Jak było z waszą dysforią?

Hej, mam pytanie odnośnie dysforii. Wiem że u różnych ludzi objawia się to różnie i z różnym nasileniem ale ja nigdy nie, nienawidziłam swojego ciała. Może niektóre rzeczy mi przeszkadzały ale nie czułam potrzeby zmiany. Dalej jednak znałam swoją damską stronę i pożądałam jej. może przez to że całe życie byłam chuda, miałam delikatną urodę i długie włosy. Zawsze jednak "coś było nie tak". Na początku myślałam że jestem zwyczajnie biseksualna lecz wydaje mi się że to nie to. Jestem obecnie na etapie testowania siebie bo niczego nie jestem pewna. Lecz od czasów gdy zaczęłam podejrzewać u siebie to że mogę być tran, "chęć bycia kobietą" stała się dysforią. Falową, pojawia się i znika. Czuję takie wahanie wewnętrzne że nie mogę czasem myśleć o niczym innym a czasem mówię sobie że jednak to wszystko mi się wydaję. Dodam że mam 21 lat, a to chyba trochę późno na pojawienie się takich rozterek. Moje pytanie brzmi: Czy to możliwe żeby zdać sobie sprawę dopiero w takim wieku oraz czy wcześniejszy brak dyskomfortu związanego z płcią?

Liczę też że opowiecie mi na własnych przykładach jak to może wyglądać? miał ktoś podobnie?
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-11-23, 11:03   

--------
_________________

Ostatnio zmieniony przez Arisa 2018-12-08, 00:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
remick76
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 294
Posty: 588
Wysłany: 2018-11-23, 12:31   

dago napisał/a:
Dodam że mam 21 lat, a to chyba trochę późno na pojawienie się takich rozterek. Moje pytanie brzmi: Czy to możliwe żeby zdać sobie sprawę dopiero w takim wieku oraz czy wcześniejszy brak dyskomfortu związanego z płcią?
Dago, to nie jest prawda. Takie rozterki mogą się pojawić i w wieku 31, 41, 51 lat.. Kiedy byłam u dr Robachy, opowiadała mi, że jej najstarsza pacjentka ma 74 lata..

Poza tym, ten dyskomfort (dysforię płciową) wszyscy przeżywamy inaczej - niektóre osoby mocniej, inne słabiej. Jej nasilenie nie jest żadnym wyznacznikiem bycia "bardziej" lub "mniej" trans. Można ją mieć, i nawet nie wiedzieć (do czasu) o tym, że jest to właśnie dysforia płciowa..
_________________
 
 
torjus
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 43
Posty: 170
Wysłany: 2018-11-23, 12:45   

Też mi się wydawało, że moje 25 lat to za późno na tego typu myśli, ale kiedy byłem u Robachy na pierwszej wizycie i zaczęła mnie pytać o to wszystko, to zdałem sobie sprawę z tego, że całe życie miałem konkretne objawy, tylko, że wtedy zwyczajnie nie wiedziałem, z czym to powiązać. Nienawidziłem, kiedy mówiono mi "to dziewczynce nie przystoi", ale przypisywałem to do panującej mizoginii i tego, że chcę być traktowany na równi z chłopcami. Dopiero teraz widzę, że ja jednak tym chłopcem chciałem być. Moim zdaniem nigdy nie jest za późno, żeby zacząć naprawdę żyć. Im więcej wiemy, w im bardziej otwartym, wyedukowanym społeczeństwie żyjemy, tył łatwiej jest nam szybko dostać pomoc. I to w zasadzie tyle.
 
 
Swan
użytkownik
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 224
Posty: 2748
Wysłany: 2018-11-23, 18:22   

Hmmm nie sądzę, żebym miał kiedykolwiek dysforię. Chyba że mnie wciskali w sukienki z okazji imienin cioci ;-) Różne komantarze na temat co dziewczynki powinny, a czego nie powinny nie obchodziły mnie. Robiłem, co mi się podobało nie zwracając na to uwagi. Ale odkrycie trans było dopiero na studiach. Tak na serio. Trochę poszło o związki i to, że nie czerpałem ani trochę przyjemności z odgrywania w nich roli kobiety, właśnie to było takie aktorstwo, a trochę o to, że poszedłem na politechnikę i ten męski świat stał się mi bliższy i odkryłem, gdzie jest w nim moje miejsce.
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 425
Posty: 2736
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2018-11-23, 18:31   

Mnie wydawało się, że nie mam dysforii, po czym uświadomiłam sobie, że rwanie zarostu, przykrywanie paskudnej twarzy makijażem, tuckowanie wypukłości by dobrze wyglądać w spodniach (bo nie lubię kiecek), peruki itd itp to w sumie też jej przejawy.
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-11-23, 18:51   

Ada75, czyli Ty rwałaś zarost pincetą tak jak ktoś inny z tego forum? Ile to zajmowało dnia?

Zrobiłaś ostatecznie lasery, by pozbyć się tego problemu?
_________________

Ostatnio zmieniony przez Arisa 2018-11-23, 19:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 425
Posty: 2736
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2018-11-23, 19:09   

Około 2 godzin na początku.

Teraz mam bardzo trudny okres w życiu i się zaniedbałam. Nie mogę na siebie patrzeć.
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-11-23, 19:17   

Przykre. :(
_________________

 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 615
Posty: 5621
Wysłany: 2018-11-23, 20:38   

dago napisał/a:
Czy to możliwe żeby zdać sobie sprawę dopiero w takim wieku oraz czy wcześniejszy brak dyskomfortu związanego z płcią?

Liczę też że opowiecie mi na własnych przykładach jak to może wyglądać? miał ktoś podobnie?

A wcześniej nic cię nie dziwiło w sobie? Znaczy się uważałaś, że jesteś biseksualnym chłopakiem bez żadnych transowych ciągutek?
 
 
Katarzyna
użytkownik
girl


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 187
Posty: 704
Skąd: Warszawa pod lasem
Wysłany: 2018-11-23, 21:32   

Ha! A to było tak: Młody, bardzo szczupły i długowłosy w zasadzie wstydziłem się swojego ciała nie nie lubiłem jedynie od zawsze depilowałem sie namiętnie. Mijały lata. Dalej byłam chuda, wysoka i długowłosa. I pewnego dnia coś się stało. Znienawidziłam swoją płaska klatkę piersiową i twarz, usunęłam włosy z przedramion, dłoni, skorygowałam brwi. I miewałam momenty że nie poznawałam się w lustrze bo tam ktoś obcy był. Że idąc miałam wrażenie że poruszam obcym ciałem. Zaczęłam używać zaimka ona wobec siebie. Od jakiegoś czasu nie lubię swojego głosu. To chyba po zaroście najbardziej dysforyczne. Miewam sny związane z kastracją i skrzętnie ukrywam w majtkach coś co niby mi nie przeszkadza ale jakoś i nie zachwyca.
 
 
Hyacinth
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 60
Posty: 189
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-11-23, 21:34   

Odpowiadając na pytanie: moja dysforia jest silna i ewidentna. Jestem "podręcznikowym" typem depresyjnego transa, który nienawidzi całego swojego ciała, łącznie z genitaliami, i ma przez to ochotę nie wychodzić z domu i nie spotykać się z nikim.
Ale jak wyżej, bywa różnie. Nie ma sensu porównywać się do innych w tej kwestii, bo inni nie są tobą, a ty nie jesteś innymi.
 
 
dago
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 1
Posty: 8
Wysłany: 2018-11-24, 18:33   

Freia, to zawsze było tak że "chciałem być", było milion innych znaków że nie czułem się facetem i byłem inny od zawsze
Ale nigdy np. Nie nawidzilem swoich narządów płciowych. Bardzo zawsze tez probowalem wygladac męsko. Teraz czuje że zawsze chciałem tym udowadniać swoją męskość.
 
 
Swan
użytkownik
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 224
Posty: 2748
Wysłany: 2018-11-24, 18:52   

Mam wrażenie, że niechęć do narządów to już pewne "stadium rozwoju". Zacząłem to rozumieć dopiero po znacznej społecznej tranzycji. Wcześniej twoim problemem jest to, że nie pasuje mniej więcej wszystko i nie jesteś sobą... taką osobą jak chcesz być. Albo może chodzi o widzenie w sobie osoby tej przeciwnej płci, myślenie w ten sposób. ... Tak moim zdaniem.
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 615
Posty: 5621
Wysłany: 2018-11-24, 21:11   

dago napisał/a:
Freia, to zawsze było tak że "chciałem być", było milion innych znaków że nie czułem się facetem i byłem inny od zawsze
Ale nigdy np. Nie nawidzilem swoich narządów płciowych. Bardzo zawsze tez probowalem wygladac męsko.

Spora część ts m/k tak ma.
 
 
Vera-chan
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 128
Posty: 694
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-11-25, 19:03   

Hyacinth napisał/a:
Odpowiadając na pytanie: moja dysforia jest silna i ewidentna. Jestem "podręcznikowym" typem depresyjnego transa, który nienawidzi całego swojego ciała, łącznie z genitaliami, i ma przez to ochotę nie wychodzić z domu i nie spotykać się z nikim.
Nie polecam
 
 
Hyacinth
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 60
Posty: 189
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-11-26, 09:14   

Vera-chan napisał/a:
Hyacinth napisał/a:
Odpowiadając na pytanie: moja dysforia jest silna i ewidentna. Jestem "podręcznikowym" typem depresyjnego transa, który nienawidzi całego swojego ciała, łącznie z genitaliami, i ma przez to ochotę nie wychodzić z domu i nie spotykać się z nikim.
Nie polecam

Ja też, ale pewne rzeczy ma się poza swoją kontrolą, niestety
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 12