Poprzedni temat «» Następny temat
Przebijanie uszu w domu
Autor Wiadomość
Dalialama
użytkownik


Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 133
Posty: 546
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-07-21, 17:38   

Głupi pomysł. Dopóki nie jesteś przeszkolona, nie masz sterylnych narzędzi i biżuterii to może się to nie najlepiej skończyć. Możesz skończyć z zakażeniem, paprzącymi się rankami, ziarniną, keloidem pomijając już kwestie estetyczne takie jak nierówno zrobione kanały przekłucia. Plus jakbyś chciała rozpychać uszy to źle wykonane przekłucia mogą Ci to uniemożliwić. Jak chcesz się bawić w piercing idź do piercera, na Śląsku na pewno w Kato w Bielsku-Białej są dobre studia.
_________________
 
 
Viera
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 60
Posty: 411
Wysłany: 2018-07-21, 19:10   

Jak tylko przeczytałam temat to tak myślałam, że to Ty go założyłaś XD Powodzenia.
_________________
 
 
kasiencja
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 44
Posty: 311
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2018-07-21, 20:43   

przebij sobie tak jak ja. Wpierw jedno ucho u tatuażystki czy kogoś podobnego, a potem drugie. Jak udawałam kolesia to było to w sam raz. Raz latałam z jednym kolczykiem a potem w drugim uchu i nikt mi nigdy słowa nie powiedział że "pedał rowerkowy" czy coś :P
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 615
Posty: 5621
Wysłany: 2018-07-21, 21:01   

Moim zdaniem przekłuwanie płatków uszu jest banalne. Wystarczy grubsza igła strzykawkowa, minimum zdolności manualnych, zachowanie podstawowej higieny i nie macanie później takiego ucha co chwilę.
 
 
torjus
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 43
Posty: 170
Wysłany: 2018-07-21, 21:40   

Też sobie sam uszy przekłuwałem, jako małolat i to po kilku piwach, a jakoś krzywdy sobie nie zrobiłem. Naprawdę nie potrzeba robić z tego nie wiadomo czego. Jak napisała Freja - zaopatrz się w grubszą igłę i zachowaj odpowiednią higienę, a nie powinno być problemu. Do kosmetyczki poszedłbym natomiast w sytuacji, gdy chcesz przebić małżowinę uszną, bo to już jednak wymaga więcej doświadczenia.
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 615
Posty: 5621
Wysłany: 2018-07-21, 22:17   

torjus napisał/a:
Do kosmetyczki poszedłbym natomiast w sytuacji, gdy chcesz przebić małżowinę uszną, bo to już jednak wymaga więcej doświadczenia.

Tylko nie daj się czasem wrobić w pistolet do przekłuwania. Te ustrojstwa robią więcej szkody niż pożytku.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 587
Posty: 8386
Wysłany: 2018-07-22, 02:03   

Moim zdaniem gra niewarta świeczki - pójdziesz do kosmetyczki i Ci przebije ładnie, równo, w kilka sekund. To tylko uszy, nie ma po co kombinować i się samemu męczyć. A jak się wstydzisz, to nie ma czego - wielu facetów w dzisiejszych czasach nosi kolczyki, tak - w obu uszach też.
Ja też różne rzeczy robiłem samodzielnie w domu ale akurat przebicie płatków uszu jest najprostsze u kosmetyczki.

torjus napisał/a:
Do kosmetyczki poszedłbym natomiast w sytuacji, gdy chcesz przebić małżowinę uszną, bo to już jednak wymaga więcej doświadczenia.

Nie! Do kosmetyczki chodzi się WYŁĄCZNIE na przebijanie płatków uszu, całą resztę powinien zrobić piercer. Ewentualnie nos możesz sobie przebić samodzielnie jednorazowym sterylnym aparatem do kupienia w necie (chociaż w sumie takie do uszu też chyba są).
_________________
 
 
Crissy
[Usunięty]

Wysłany: 2018-07-22, 14:02   

własnoręcznie czy nie, warto pamiętać żeby kolczyk był albo z dobrej jakości srebra, stali chirurgicznej, tytanu, albo bioplast ( ogólnie polecam srebro, bo tlenki srebra działają antyseptycznie). Nie wpychać tam żadnego badziewia, dbać o higienę miejsca przebitego różnymi maściami i nie wyciągać przez 8 tygodni do pełnego zagojenia.
Co do przebić własnoręcznych, błędne dobranie kąta przebicia i miejsca może skutkować "wędrówką" a nawet wydaleniem kolczyka z organizmu lub wrastaniem.
Płatki uszu są banale do przebicia, ale już przez chrząstkę jest troszkę gorzej i trzeba dobrze dobierać igły, inaczej można sobie załatwić dodatkowe +-4 tygodnie paskudzenia się miejsca przebitego.
Przez inne części ciała? Lepiej już pójść do piercera, bo można się trochę uszkodzić trwale.
 
 
Dalialama
użytkownik


Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 133
Posty: 546
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-07-22, 15:24   

wendigo napisał/a:
Nie! Do kosmetyczki chodzi się WYŁĄCZNIE na przebijanie płatków uszu, całą resztę powinien zrobić piercer. Ewentualnie nos możesz sobie przebić samodzielnie jednorazowym sterylnym aparatem do kupienia w necie (chociaż w sumie takie do uszu też chyba są).

Do kosmetyczki W OGÓLE NIE CHODZI SIĘ NA PIERCING! Nie są one przeszkolone do wykonywania przekłuć nie ważne płatków uszu, nosa czy wargi. Jakiekolwiek aparaty do piercingu to bardzo zły pomysł ponieważ nie przekłuwają a rozrywają tkankę, kolczyki są zakładane za ciasno co przeszkadza opuchliźnie, która jest normalna przy gojeniu. No i nie da się wysterylizować pistoletu, więc można się zarazić np. WZW typu B i C.

Crissy napisał/a:
warto pamiętać żeby kolczyk był albo z dobrej jakości srebra, stali chirurgicznej, tytanu, albo bioplast ( ogólnie polecam srebro, bo tlenki srebra działają antyseptycznie).

Na świeże przekłucie nadają się tylko tytan G5 lub G23, bioplast, bioflex ewentualnie ptfe. Stal chirurgiczna 316L i srebro mają za dużą zawartość niklu i nadają się co najwyżej po zagojeniu.

Crissy napisał/a:
Nie wpychać tam żadnego badziewia, dbać o higienę miejsca przebitego różnymi maściami i nie wyciągać przez 8 tygodni do pełnego zagojenia.

Czyścić tylko patyczkiem kosmetycznym nasączonym w Octenisepcie ewentualnie roztworze wody morskiej.
Crissy napisał/a:
Co do przebić własnoręcznych, błędne dobranie kąta przebicia i miejsca może skutkować "wędrówką" a nawet wydaleniem kolczyka z organizmu lub wrastaniem.
Płatki uszu są banale do przebicia, ale już przez chrząstkę jest troszkę gorzej i trzeba dobrze dobierać igły, inaczej można sobie załatwić dodatkowe +-4 tygodnie paskudzenia się miejsca przebitego. Przez inne części ciała? Lepiej już pójść do piercera, bo można się trochę uszkodzić trwale.

Akurat przekłucia chrząstki są najtrudniejszymi przekłuciami do wygojenia i najbardziej "kapryśnymi" nawet prawidłowo zrobione i pielęgnowane goja się co najmniej kilka miesięcy. Są też bardziej podatne na ziarninę, infekcje czy mechaniczne uszkodzenia.

Dobry piercer nie tylko przekłuwa w sterylnych warunkach, ale też oferuje wymianę biżuterii, udziela konsultacji, sprawdza czy przekłucie jest wygojone itd.
_________________
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 587
Posty: 8386
Wysłany: 2018-07-23, 06:10   

Dalialama napisał/a:
Do kosmetyczki W OGÓLE NIE CHODZI SIĘ NA PIERCING! Nie są one przeszkolone do wykonywania przekłuć nie ważne płatków uszu, nosa czy wargi. Jakiekolwiek aparaty do piercingu to bardzo zły pomysł ponieważ nie przekłuwają a rozrywają tkankę, kolczyki są zakładane za ciasno co przeszkadza opuchliźnie, która jest normalna przy gojeniu.

Generalnie masz rację (interesowałem się piercingiem, też to wiem), ale te płatki uszu jeszcze ujdą... (zwłaszcza, że jak tam wyżej już pisano - wiele osób samych sobie przekłuwa kolejne dziurki w uszach, moje koleżanki też tak robiły, to raczej kosmetyczka nie wypada przy tym dużo gorzej ;) ).
_________________
 
 
wij
użytkownik
xaos in my mind


Tożsamość płciowa: nb
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 160
Posty: 727
Skąd: Wawa Szity
Wysłany: 2018-07-23, 07:15   

Przecież to grosze kozztuje. Pistolet, w przeciwieństwie do igły nie boli.
Mam 3 przestrzelone i jedną, w chrząstce, przebijaną w ramach średnio inteligentnych pomysłów na studiach. Dluuuugo się paprało, tym bardziej, że był włożony zwykły, srebrny kolczyk i to jeszcze wiszący. No ale tyle lat temu to same salony tatoo to była nowość i w większości na zasadzie "tu są katalogi wzorów", a o poercingu to mało osób słyszało.

P. S: czemu, jak jest jakiś dziwny temat, to od razu wiadomo, że Twój? 🤔
_________________
"Do what thou wilt shall be the whole of the Law"
"Love is the law, love under will."
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 587
Posty: 8386
Wysłany: 2018-07-23, 07:29   

W tym temacie akurat nie ma nic dziwnego...
_________________
 
 
jatadosh
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 71
Posty: 627
Wysłany: 2018-07-23, 07:46   

wij napisał/a:
Pistolet, w przeciwieństwie do igły nie boli.
Mam 3 przestrzelone i jedną, w chrząstce, przebijaną w ramach średnio inteligentnych pomysłów na studiach. Dluuuugo się paprało, tym bardziej, że był włożony zwykły, srebrny kolczyk i to jeszcze wiszący.

Z mojego doświadczenia wynika, że jednak to igłą mniej boli. Jeśli miałeś przebijaną igłą akurat chrząstkę to dlatego się najgorzej goiło i najbardziej bolało, że to chrząstka, a nie dlatego, że nie było robione pistoletem ;)

Ogólnie w tym temacie polecam to: https://bodymod.pl/blog/przeklucie-platka-ucha/
_________________
There is no good and evil. There are only hot people and those too prude to f... them.
 
 
wij
użytkownik
xaos in my mind


Tożsamość płciowa: nb
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 160
Posty: 727
Skąd: Wawa Szity
Wysłany: 2018-07-23, 07:49   

No ja wiem, że przez to, że chrząstka i tego się i tak pistoletem nie robi. Ale jeśli chodzi o zwykłe przekłucie to ja jednak polecam pistolet ;)
_________________
"Do what thou wilt shall be the whole of the Law"
"Love is the law, love under will."
 
 
yaasco
użytkownik


Tożsamość płciowa: qg
Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 19
Posty: 115
Wysłany: 2018-07-23, 10:25   

przekluwanie ucha czyms co jest niemozliwe do sterylizowania (pistolet) jest najzwyczajniej w swiecie obrzydliwe.

Tylko dobry pircer, do kazdego dowolnego przeklucia. Nawet dobpłatkow uszu - ma sie gwarancje ze bedzie sterylnie i rowno.
 
 
 
Majka
użytkownik
Cesarzowa poduszek


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 151
Wysłany: 2018-07-23, 13:27   

Z moich doświadczeń mogę powiedzieć tyle:

- Porządny kolczyk tytanowy lub bioplast
- Coś do dezynfekcji (Spirytus odpada przy bioplaście, trzeba inną chemię)
- Wenflon minimalnie większy niż kolczyk, 1.4mm przy 1.2mm aby kolczyk wszedł do środka
- Najlepiej 2 osoba której ufasz i która ma stabilne ręce

Bez tego ani rusz, jak w płatkach jeszcze idzie samemu zrobić i jest szansa, że wyjdzie równo tak w chrząstce ni dy rydy. Pistolety odradzam, zawsze się długo goi bo to rozrywa tkankę a nie wycina.


Instrukcja po krótce:

- Zdezynfekować wszystko porządnie (i narzędzia i ucho)
- Przebić ucho wenflonem
- Wyjąć igłę zostawiając wenflon
- Wsunąć kolczyk w wenflon
- Wysunąć wenflon umieszczając tak kolczyk w uchu
- Zdezynfekować ucho z kolczykiem ponownie
- Po zatrzymaniu krwawienia delikatnie oczyścić okolicę i przemyć solą fizjologiczną (opcjonalnie, można wyłącznie oczyścić)
- Cieszyć się kolczykiem :-)

Aktualnie mam kilka kolczyków w płatkach i chrząstce i tym sposobem nie miałam problemów z żadną dziurką. Płatki goją się szybko a chrząstka jak to chrząstka, jednak czasu trochę zajmuje. Kolczyki zdecydowanie polecam tytan a nie bioplast, można od ręki dezynfekować wszystkim i nie bać się że pęknie czy coś <rotfl3>
_________________
 
 
InaAna
użytkownik
Aneta

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 2
Posty: 10
Skąd: Słupsk
Wysłany: 2018-11-17, 15:17   

A ja byłam u kosmetyczki w sprawie przekłucia uszu, przyjęła mnie bardzo dobrze. Powiedziałam, że dość już mam klipsów i zaczęłam używać żeńskiej końcówki. Pani Kosmetolog bardzo miło to przyjęła, powiedziała że jeszcze zrobi mi czyszczenie twarzy i usunie jakąś taką małą narośl pod okiem. Oczywiście już dalej mówiła do mnie per żeńsko:).
Nie bójcie się iść do kosmetyczki, jak Was nie przyjmie i zacznie panikować, to poszukacie innej, która chce zarobić i nie ważne dla niej komu ma to zrobić. Tak samo z kosmetykami, czy ciuchami - ktoś, kto chce zarobić, to doradzi i pomoże by coś kupić, a inni niech idą gdzieś...
Więc POWODZENIA:)
 
 
 
Hyacinth
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 60
Posty: 189
Skąd: Poznań

Wysłany: 2018-11-18, 10:17   

Polemizowałbym, czy akurat kosmetyczka przebija ładnie i równo :mrgreen: Kosmetyczki tak naprawdę uczą się dopiero na klientkach, a i tak przeważnie kończy się na użyciu pistoletu. Moja mama jest kosmetyczką i z przebijania uszu miała jedynie krótką teorię. Całe skupienie poszło na twarz, zabiegi na twarz, i na makijaż twarzy.

Jak zwyklę wybiję się ze zdaniem i powiem tak: a przebijaj sobie samodzielnie ucho. Ucho to tkanka miękka, żadna ważna tętnica w płatku ucha nie przebiega, więc krzywdy sobie nie zrobisz, a jak przebijesz źle czy tam nierówno, to szybko się zagoi rana po wyjęciu kolczyka. Jedyne, na co zwróciłbym uwagę, to zachowanie higieny. To jest bardzo ważne, by nie złapać żadnego cholerstwa, łącznie z zakażeniem.

Jeśli masz w planach chrząstkę, to to jest już inna bajka. Ona odnawia się miesiącami. Przy nieumiejętnym przebiciu ból mógłby cię meczyć nawet przez rok. W tym wypadku lepiej pójść do piercera.
 
 
InaAna
użytkownik
Aneta

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 2
Posty: 10
Skąd: Słupsk
Wysłany: 2018-11-18, 13:57   

Jak chcesz "polemizować" - to proszę :lol: No przecież idąc do kosmetyczki nie wybiera się takiej, która będzie przebijać pierwszy raz. Płatek ucha nie posiada w swojej strukturze elementów ważnych dla życia, jedynie jest ukrwiony i ma jakieś jedno zakończenie nerwa.
Oczywiście można sobie przekłuć płatki ucha we własnym zakresie, ale trzeba poszukać sterylnych kolczyków, dobrej igły i się pomęczyć.
Przebicie pistoletem jest najmniej nieprzyjemne i na dodatek szybkie, a oprócz tego kolczyki są założone by się za specjalnie nie ruszały bo to załatwia pistolet, który zamyka kolczyk po zewnętrznej stronie ucha.
Ale każdy ma swoją opinię na ten temat i jak uważa, że lepiej to zrobić w domu, to ja nie mam najmniejszego zamiaru wmawiać, że lepiej u doświadczonej kosmetyczki, która takich "zabiegów robi w tygodniu sporo i wie jak zareagować, jak coś się po tym babrze - ropieje, itp.
Jeśli chodzi o chrząstkę, to Ciebie jak najbardziej popieram, ale trzeba do tego dobrego piercera.
 
 
 
Dalialama
użytkownik


Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 133
Posty: 546
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-11-18, 14:56   

Tylko piercer i pistoletów do piercingu nie da się wysterylizować, przez co można coś złapać, plus przebijając ucho kolczykiem rozrywa się tkankę. Także przekłuwanie uszu i kazdej innej części ciała tylko u piercera, i tylko igłą.
_________________
 
 
Hyacinth
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 60
Posty: 189
Skąd: Poznań

Wysłany: 2018-11-18, 15:17   

InaAna napisał/a:
Jak chcesz "polemizować" - to proszę :lol: No przecież idąc do kosmetyczki nie wybiera się takiej, która będzie przebijać pierwszy raz. Płatek ucha nie posiada w swojej strukturze elementów ważnych dla życia, jedynie jest ukrwiony i ma jakieś jedno zakończenie nerwa.

(Płatek ucha posiada zakończenia dwóch nerwów: nerwu twarzowego oraz nerwu trójdzielnego [edit: po sprawdzeniu okazuje się, że jeszcze coś tam z błędnego i ze splotu szyjnego], z tym że nawet ich uszkodzenie na tym odcinku nie miałoby przykrych konsekwencji dla reszty ciała, poza obszarem ucha).
Nie wiem, skąd się wzięło to sarkastyczne "proszę" z twojej strony. Jeżeli ktoś robi duży research kosmetyczek i szuka takiej bardzo doświadczonej w kolczykowaniu tylko po to, żeby przebić u niej ucho igłą, to spoko, dobrze dla niego, popieram. Ale podejrzewam, że większość jednak zwyczajnie umawia się do byle jakiej kosmetyczki na przebicie, nie sprawdzając jej wcześniej, bo "przecież to kosmetyczka, więc na pewno umie", a przynajmniej ja osobiście znam takie historie. Natomiast faktem jest, że kosmetyczki w swoim programie nauczania o przekłuwaniu mają bardzo niewiele, już nawet więcej jest o tatuażach biologicznych/krótkotrwałych (pomijając to, że wcale takie krótkotrwałe nie są...) niż o przebijaniu. I po prostu warto o tym wiedzieć. Bo piercer jednak przed oficjalnym rozpoczęciem pracy się szkoli i obserwuje innych piercerów (chyba, tak mi się wydaje...?), a kosmetyczka w trakcie szkolenia przeczyta stronę w książce i tyle. Jeżeli umie przekłuwać, to bo nauczyła się we własnym zakresie sama, a nie z programu nauczania.
 
 
InaAna
użytkownik
Aneta

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 2
Posty: 10
Skąd: Słupsk
Wysłany: 2018-11-18, 16:24   

Hyacinth:) - nie denerwuj się proszę tym moim "proszę":), z zakończeniem nerwów w płatku ucha to widziałam u tej kosmetyczki na plakacie zakończeń nerwowych i tam było jedno, owszem jeśli tak jak piszesz że zakończeń nerwowych są dwa to się zgadzam, chociaż wiki podaje że są 3 (w uchu), ale już nie "polemizujmy" ile ich jest oki?:). Ja szukam długo by było coś lepiej zrobione, staram się dowiadywać na wiele spraw i wybrałam kosmetyczkę - kosmetologa, po studiach, która swój zakład ma 20 lat, a nie jak jest obecnie że kosmetyczki tworzą zakłady z dotacji, a znają się jedynie na malowaniu paznokci. Co do sterylności pistoletów, to nie ma się w stu procentach pewności, że sam pistolet jest w pełni sterylny, ale jeśli pistolet ma wprowadzić sterylny przeznaczony do przekłucia kolczyk, to jedynie dotyka płatka ucha który to płatek jest "umyty", czy "zwilżony" środkiem odkażającym. Tak samo jest z pircingowcami, jedni dbają o sterylność, mają doświadczenie a dla innych liczy się tylko kasa i jak się zapytasz, czy mają sterylne narzędzia to zjedzą Ciebie śmiechem. Podobnie z samochodami, są handlarze, gdzie zamiast czynnika chłodniczego do klimatyzacji dają gaz propan-butan - bo zamiast 300 zł wydadzą 10, tylko w razie stłuczki auto się fajnie zapala.
Jeśli coś źle napisałam, to proszę o poprawienie.
 
 
 
Dalialama
użytkownik


Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 133
Posty: 546
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-11-18, 17:51   

Jezu, kosmetyczki nie zajmują się piercingiem, jak się zajmują to są też piercerami. Tak jak nie chodzi się do kowala leczyć zęby, tak nie chodzi się na przekłuwanie ciała do kosmetyczki. Pistolet przy przekłuwaniu dotyka ucha i dotyka kolczyk. Psikanie czymkolwiek nie może zastąpić sterylizacji.
_________________
 
 
Hyacinth
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 60
Posty: 189
Skąd: Poznań

Wysłany: 2018-11-18, 18:12   

InaAna napisał/a:
Hyacinth:) - nie denerwuj się proszę tym moim "proszę":), z zakończeniem nerwów w płatku ucha to widziałam u tej kosmetyczki na plakacie zakończeń nerwowych i tam było jedno, owszem jeśli tak jak piszesz że zakończeń nerwowych są dwa to się zgadzam, chociaż wiki podaje że są 3 (w uchu), ale już nie "polemizujmy" ile ich jest oki?:).

Spoko, po prostu sposób, w jaki to powiedziałaś, nie był do końca fajny, poczułem się trochę wyśmiany. Co do tego ucha. Ja generalnie jestem po kursie anatomii, uczyłem się z książek anatomicznych i mówię glównie z pamięci. Nie polecam Wikipedii jako źródła wiedzy, bo jest w niej wiele błędów/nieścisłości i pomija sporo rzeczy, ale sam sobie teraz na nią wszedłem i spradziłem, co też jest tam napisane.

"nerw żuchwowy poprzez nerw uszno-skroniowy,
nerw uszny wielki i nerw potyliczny mniejszy pochodzące ze splotu szyjnego,
gałąź uszna nerwu błędnego."

Nerw żuchwowy to jedna z gałęzi nerwu trójdzielnego (konkretnie trzecia gałąź, czyli V3). Splot szyjny się zgadza, nerw błędny również. Wikipedia pominęła część nerwu twarzowego, a konkretnie nerw uszny tylny. Jego gałęzie biegną do mięśni w małżowinie (jest to nerw ruchowy, dzięki niemu generalnie możesz poruszać mięśniami mimicznymi całej twarzy) i mają tendencję do zazębiania niższych obszarów, np. na płatku ucha.
 
 
InaAna
użytkownik
Aneta

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 2
Posty: 10
Skąd: Słupsk
Wysłany: 2018-11-18, 18:57   

Dalialama:) - oki, czyli mamy prowadzą swoje 6-letnie córki aby przekłuć uszy do kosmetyczki, czy do pircingowca? Nawet na tubie są filmy, jak prawidłowo należy przekłuć uszy pistoletem. Mi zależy na przekłuciu płatka w każdym uszu, bym mogła nosić po jednym kolczyku w uchu, a nie ich kilka/naście, bo dla mnie to jest mało estetyczne. Nie uważam też by ktoś kto ma kilka kolczyków był jakąś złą osobą, bo to jest sprawa osoby, ile sobie kolczyków nałoży.
Ale każdy może swoje uwagi dodać, na tym polega dyskusja:)
Hiacynt:) - do Ciebie napisze priv, ale masz rację w wiki też są błędy.
 
 
 
Dalialama
użytkownik


Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 133
Posty: 546
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-11-18, 20:16   

InaAna, no to są to nieodpowiedzialne matki jeśli przyprowadzają do kosmetyczek w sprawie przekłuwania uszu. Pomijając, że 6-letnie dziecko może nie być na tyle odpowiedzialne aby systematycznie dbać potem o przekłucie. Wielu specjalistów nawet nie podejmie się wykonania przekłuć u tak małego dziecka. Sama przekłuwałam płatki uszu jako pełnoletnia osoba u piercera, igłą. Nie ma też czegoś takiego jak prawidłowe przekłucie pistoletem. No i piercer nie pircingowiec, ffs.
_________________
 
 
Majka
użytkownik
Cesarzowa poduszek


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 13
Posty: 151
Wysłany: 2018-11-18, 20:38   

InaAna, może jeszcze powiesz, żeby od razu srebrny kolczyk zakładać? Albo co gorsza posrebrzany?
_________________
 
 
InaAna
użytkownik
Aneta

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 2
Posty: 10
Skąd: Słupsk
Wysłany: 2018-11-18, 20:46   

Dobrze, nie będę odzywała się w tym temacie. Macie rację lubicie chodzić do piercer - ów - oki i mi nic do tego.
Majka - ja nic nie pisałam o tym z jakiego materiału maja być kolczyki.

Pa:)
 
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-11-18, 23:33   

Cytat:
Dobrze, nie będę odzywała się w tym temacie.
InaAna przyzwyczajaj się ;) Pamiętaj, że to forum dyskusyjne i masz prawo zabierać głos.
Cytat:
oki, czyli mamy prowadzą swoje 6-letnie córki aby przekłuć uszy do kosmetyczki, czy do pircingowca?
Dziecko nie wyraziło zgody, to a. A b to narażenie dziecka na zakażenie:
Cytat:
W ocenie profesora, zabiegi, które wiążą się z ingerencją w powłoki skóry, powinni wykonywać lekarze, którzy znają fizjologię i anatomię. Nie powinna tego robić kosmetyczka.
Mi pozostaje się z tymi słowami zgodzić.
https://wiadomosci.wp.pl/kolczyk-w-jezyku-i-tatuaz-u-lekarza-6036197872370305a
_________________

 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 587
Posty: 8386
Wysłany: 2018-11-20, 00:42   

Dalialama napisał/a:
Jezu, kosmetyczki nie zajmują się piercingiem, jak się zajmują to są też piercerami. Tak jak nie chodzi się do kowala leczyć zęby, tak nie chodzi się na przekłuwanie ciała do kosmetyczki. Pistolet przy przekłuwaniu dotyka ucha i dotyka kolczyk. Psikanie czymkolwiek nie może zastąpić sterylizacji.

Masz rację ale też bez przesady - raczej nikt nie umrze od tych przekłutych pistoletem uszu ;) (pod warunkiem, że to faktycznie tylko uszy, bo jak się bardziej interesowałem piercingiem to widziałem przekłute pistoletem pępki i inne takie "ciakawostki"...)

Arisa napisał/a:

Cytat:
oki, czyli mamy prowadzą swoje 6-letnie córki aby przekłuć uszy do kosmetyczki, czy do pircingowca?
Dziecko nie wyraziło zgody, to a.

Bez przesady, 6 latek/latka już może mieć jakieś zdanie. Natomiast rozwala mnie jak widzę dziecko w wózku (1-2 latkę) z kolczykami :-/
_________________
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-11-20, 16:19   

wendigo napisał/a:
Bez przesady, 6 latek/latka już może mieć jakieś zdanie. Natomiast rozwala mnie jak widzę dziecko w wózku (1-2 latkę) z kolczykami :-/
No właśnie Wendigu drogi - bez przesady. Dziecko w wieku 6 lat to dziecko. Co innego 12-13 lat - tam powinno już samo stanowić o swoim ciele (w tym płci). Może jeszcze tatuaże w wieku 6 lat inne niż zmywalne? Dziecko w wieku 6 lat jeszcze nie ma bladego pojęcia jak to będzie w przyszłości odebrane. Dziś chce to, jutro tamto.

Co zaś do bezpiecznego robienia kolczyków - od tego jest "lekarz medycyny estetycznej" (kosmetolog nie jest lekarzem). Tam ryzyko powikłań na pewno jest dużo mniejsze niż w gabinetach kosmetycznych. Wystarczy, że gdzieś się zawlecze wirus HIV czy HCV i Houston - mamy problem na całe życie? A tym może się skończyć używanie pistoletu.

Co do zakażenia bakteriami - szczególnie przekłówanie chrząstki może się skończyć zakażeniem bakteryjnym, bo tam słabo krew penetruje.
_________________

 
 
jatadosh
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 71
Posty: 627
Wysłany: 2018-11-20, 16:58   

wendigo napisał/a:
Bez przesady, 6 latek/latka już może mieć jakieś zdanie. Natomiast rozwala mnie jak widzę dziecko w wózku (1-2 latkę) z kolczykami :-/

Miałem uszy przekłute w tym wieku wbrew swojej woli. Jakbym miał możliwość dotarcia do nazwy i adresu salonu/nazwiska kosmetyczki to bym ich teraz najchętniej pozwał. Nie żeby coś zyskać, tylko jakby się zebrało dość osób to jest szansa, ze zostałoby to ustawowo zakazane w takim wieku.
Mogę powiedzieć, że w tym wieku nawet nie do końca rozumiałem, co mi będzie zrobione i dlaczego. Nie wspominając o bezpiecznej pielęgnacji przekłucia po zabiegu.

Cytat:
Masz rację ale też bez przesady - raczej nikt nie umrze od tych przekłutych pistoletem uszu ;) (pod warunkiem, że to faktycznie tylko uszy, bo jak się bardziej interesowałem piercingiem to widziałem przekłute pistoletem pępki i inne takie "ciakawostki"...)

Primo - mam nadzieję, że chodzi ci tylko o płatki ucha, bo chrząstka już jest bardziej ryzykowna.
Secundo - przy przekłuciu płatka ucha też jest ryzyko zakażenia np. HIVem mi nawet jeśli jest niewielkie to lepiej przedtem przynajmniej uświadomić pacjenta, że pistolet nie jest sterylny i podejmuje takie ryzyko.

Arisa napisał/a:
Co zaś do bezpiecznego robienia kolczyków - od tego jest "lekarz medycyny estetycznej" (kosmetolog nie jest lekarzem). Tam ryzyko powikłań na pewno jest dużo mniejsze niż w gabinetach kosmetycznych.

Nie pomijaj proszę istnienia piercerów z certyfikatem APP. Jestem skłonny dać się przekonać, że lekarz jest od nich bezpieczniejszy, ale nie zestawiaj piercerów wykonujących bezpiecznie, sterylne przekłucia z kosmetyczkami z pistoletem.
_________________
There is no good and evil. There are only hot people and those too prude to f... them.
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-11-20, 17:43   

Jatadosh, tylko weź sprawdź ten certyfikat. Nie wiedziałam o istnieniu takich ponieważ zwyczajnie mało mnie temat interesuje. Owszem ubieram się kobieco, ale nie uznaję (u siebie) makijażu, tatuaży, farbowania włosów itp. rzeczy, więc o kolczykach tyle wiem ile to się poczytało o tym od medycznej strony (HIVy, HCV, uszkodzenie chrząstki, jej zakażenie itp.

Na pewno lekarz (a każdy o ile nie odebrano mu praw ma certyfikat) jest bezpiecznym wyborem. Kosmetyczka i piercer bez atestu na pewno takim nie jest.

Salon, gdzie Ci to robili pewnie już nie istnieje - ale dobry pomysł i popieram. :) Ciekawe czy by też przeszło pozywanie (nieprzychylnych) rodziców, że nie zaprowadzili w porę do seksuologa do leczenia hormonalnego w wieku <18 lat. To by się bardziej przydało.

P.S. wiem, że HIV można złapać też u dentysty (który jest lekarzem), więc warto patrzeć na ręce czy biorą nowe rękawiczki, jak wygląda sprzęt do znieczuleń i wykonania leczenia itp. Można żądać założenia rękawiczek i wyjmowania igieł na własnych oczach. Raz czytałam o przypadku, że igły do znieczuleń były zardzewiałe - aż na ponad rok mi się dentysty odechciało.
_________________

 
 
Swan
użytkownik
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 224
Posty: 2748
Wysłany: 2018-11-20, 17:49   

Podobno ludzie się zarażają kupą rzeczy u kosmetyczki, fryzjera, szczególnie przy goleniu golarką, manicurirze z usuwaniem skórek można się zarazić czymś groźnym, a tak poza tym ludzie zarażają się grzybicami i innym syfem od zabiegów kosmetycznych.
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-11-20, 18:59   

Swan, dzięki za info, widać dobry wybór - nie chodzić do fryzjera ani kosmetyczki. :D Zarażanie przy manicure wskazuje, że nawet nie dezynfekują sprzętu, a czym się zarażają - pewnie grzybicą i zanokcicą itp.
_________________

 
 
Swan
użytkownik
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 224
Posty: 2748
Wysłany: 2018-11-20, 19:06   

Tak, problem w tym, że nie dezynfekują / nie sterylizują (nie pamiętam) i używają wielorazowych narzędzi. U fryzjera strzyżenie nożyczkami jest w miarę niegroźne, o ile cię nie dziabnie tymi nożyczkami do krwi, ale golarka - to już gorzej. Mój znajomy wpadł na pomysł, że przynosi swój środek do dezynfekcji i prosi fryzjera o zdezynfekowanie golarki, której będzie na nim używał. Czy to chroni przed wszystkimi chorobami? Tego niestety nie wiem. Być może jednak potrzebna jest sterylizacja. Do kosmetyczki można przynieść swoje narzędzia do manicuire lub poprosić o nieusuwanie skórek, wtedy nie zarazimy się tymi najgroźniejszymi chorobami.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 587
Posty: 8386
Wysłany: 2018-11-23, 02:31   

Arisa napisał/a:
wendigo napisał/a:
Bez przesady, 6 latek/latka już może mieć jakieś zdanie. Natomiast rozwala mnie jak widzę dziecko w wózku (1-2 latkę) z kolczykami :-/
No właśnie Wendigu drogi - bez przesady. Dziecko w wieku 6 lat to dziecko.

I co? Nie może wybrać sobie ubranka w tym wieku? Zabawki? Kolczyka? Nie masz wspomnień z wieku 6 lat? Nie rób z 6 latka kukły nie rozumiejącej niczego. 6 latek to już dziecko, które może wybrać takie rzeczy - to moje zdanie. Jak będę miał dziecko w wieku 6, 5 a nawet 4 lat, które przyjdzie do mnie i powie, że chce mieć kolczyki, to też się zgodzę. Ważne jednak żeby ono samo do mnie przyszło i mi to powiedziało, a nie że ja zdecyduję za nie bądź nawet będę zachęcać (bo nie będę i tego nie popieram).

Cytat:
Może jeszcze tatuaże w wieku 6 lat inne niż zmywalne?

Nie porównuj kolczyka z tatuażem, bo to nie jest adekwatne porównanie.

Cytat:
Dziecko w wieku 6 lat jeszcze nie ma bladego pojęcia jak to będzie w przyszłości odebrane. Dziś chce to, jutro tamto.

Więc dziś dostanie kolczyki, a jutro je wyjmie i nie będzie śladu. Dlatego mówię, że kolczyki i tatuaże to zupełnie nieadekwatne porównanie.


jatadosh napisał/a:
wendigo napisał/a:
Bez przesady, 6 latek/latka już może mieć jakieś zdanie. Natomiast rozwala mnie jak widzę dziecko w wózku (1-2 latkę) z kolczykami :-/

Miałem uszy przekłute w tym wieku wbrew swojej woli. Jakbym miał możliwość dotarcia do nazwy i adresu salonu/nazwiska kosmetyczki to bym ich teraz najchętniej pozwał. Nie żeby coś zyskać, tylko jakby się zebrało dość osób to jest szansa, ze zostałoby to ustawowo zakazane w takim wieku.

Mówisz o wieku 1-2 lat? To popieram, to powinno być zakazane u dziecka, które nie potrafi wypowiedzieć pełnym zdaniem, że tego chce.

Cytat:
Primo - mam nadzieję, że chodzi ci tylko o płatki ucha, bo chrząstka już jest bardziej ryzykowna.

Tak, chodziło mi o płatki.

Cytat:
Secundo - przy przekłuciu płatka ucha też jest ryzyko zakażenia np. HIVem mi nawet jeśli jest niewielkie to lepiej przedtem przynajmniej uświadomić pacjenta, że pistolet nie jest sterylny i podejmuje takie ryzyko.

Ano zgadzam się.
_________________
 
 
jatadosh
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 71
Posty: 627
Wysłany: 2018-11-24, 10:23   

wendigo napisał/a:
Mówisz o wieku 1-2 lat? To popieram, to powinno być zakazane u dziecka, które nie potrafi wypowiedzieć pełnym zdaniem, że tego chce.

Nie, miałem 6 lat i to był "deal" z rodziną, że pozwolą mi ściąć włosy "na chłopaka", jeśli dam sobie przebić uszy i będę nosić kolczyki. Nie pamiętam już dobrze szczegółów, ale pamiętam, że musieli mi trzymać głowę siłą, a ja się wyrywałem i płakałem. I że 6-latek lubiący zabawy na dworze tak dobrze dba o świeże przekłucie, że skończyło się tak, że mi ten kolczyk wrósł i chirurg mi go musiał usuwać skalpelem. Z tego wszystkiego, mimo że długo podobały mi się przekłucia chrząstki, musiało minąć 20 lat zanim się w końcu odważyłem.
_________________
There is no good and evil. There are only hot people and those too prude to f... them.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 587
Posty: 8386
Wysłany: 2018-11-26, 19:39   

jatadosh, noo to też nie było w porządku...
_________________
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-11-26, 20:03   

wendigo napisał/a:
I co? Nie może wybrać sobie ubranka w tym wieku? Zabawki? Kolczyka?
Nie porównuj ubranka czy zabawki do kolczyka. Dziecko potem może chcieć się wszystkich tych dziur i zrostów pozbyć. Może jeszcze tatuaż?

Cytat:
Nie masz wspomnień z wieku 6 lat?
Nie mam mieć z czego, gdy byłam maltretowana. Wolę tego czasu nie pamiętać.

Cytat:
Nie rób z 6 latka kukły nie rozumiejącej niczego.
Już wyżej Ci ktoś napisał, że gdy w tym wieku był zabrany, to nie wiedział na co i po co.

Cytat:
6 latek to już dziecko, które może wybrać takie rzeczy - to moje zdanie.
A moje jest odwrotne - część może wybrać (np. długie włosy, ubranie - łącznie z płciowością tego ubioru, zmywalne tatuaże, klipsy (o ile nie połnie - ile dzieci zadławiło się spinnerami :/ ).

Cytat:
Jak będę miał dziecko w wieku 6, 5 a nawet 4 lat, które przyjdzie do mnie i powie, że chce mieć kolczyki, to też się zgodzę.
A ja nie, niezależnie jakiej będzie płci - możemu pogadać o wsuwkach do włosów, ozdobach itp., atrapach karabinów, rowerze, fryzurze ale nie modyfikacjach trwałych ciała.

Cytat:
Nie porównuj kolczyka z tatuażem, bo to nie jest adekwatne porównanie.
Czemu nie? Nie zostają blizny potem po przebitych w różnych miejscach częściach ciała - uszach, pępku, szyi - i gdzie tam jeszcze sobie robią kolczyki?

Cytat:
i nie będzie śladu.
SRS-ly? Żadnego? Szczególnie po kolczykach przebitych przez małżowinę uszną (chrząstkę)? Bo np. chce 10 w 1 uchu?
_________________

 
 
Katarzyna
użytkownik
girl


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 187
Posty: 705
Skąd: Warszawa pod lasem

Wysłany: 2018-11-26, 20:38   

A wiecie co kiedyś zauważyłam gdy moja córka miała 2,5 roku? Niedziela ranek, wyszła z łóżeczka i radośnie biegała po domu w samej pieluszce... cóż trzeba ubrać malucha. Ubrałam ją w pierwsze z brzegu rzeczy. No i dramat. Dziecko smutne. Pytam: co sie dzieje? A ona beczy i pokazuje że nie podoba się jej koszulka. Zrobiłam: ":O". Od tego momentu mogła w pewnych granicach wybierać sobie strój. Ale byłabym bardzo wstrzemięźliwa gdyby chciała przekłuć uszy czy zrobić sobie tatoo. Włosy można ciachać - odrosną.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 587
Posty: 8386
Wysłany: 2018-11-26, 21:28   

Arisa napisał/a:
wendigo napisał/a:
I co? Nie może wybrać sobie ubranka w tym wieku? Zabawki? Kolczyka?
Nie porównuj ubranka czy zabawki do kolczyka. Dziecko potem może chcieć się wszystkich tych dziur i zrostów pozbyć. Może jeszcze tatuaż?

Dziury po kolczykach się zrastają, bardzo często BEZ ŚLADU, a już na pewno nie można tego porównywać z większymi bliznami i zrostami. O tatuażu już pisałem.

Cytat:
Cytat:
Nie masz wspomnień z wieku 6 lat?
Nie mam mieć z czego, gdy byłam maltretowana. Wolę tego czasu nie pamiętać.

To inna sprawa.

Cytat:
Cytat:
Nie rób z 6 latka kukły nie rozumiejącej niczego.
Już wyżej Ci ktoś napisał, że gdy w tym wieku był zabrany, to nie wiedział na co i po co.

To bardzo przykre, ale to błąd rodziców. Dzieci należy traktować poważnie i uważam, że niedopuszczalne w stosunku do nich jest takie zachowanie - dziecko też musi wiedzieć dokąd i dlaczego jest zabierane, w przeciwnym razie nie będzie miało poczucia bezpieczeństwa. Ale to nie bardzo ma się do tematu.

Cytat:
możemu pogadać o wsuwkach do włosów, ozdobach itp., atrapach karabinów, rowerze, fryzurze ale nie modyfikacjach trwałych ciała.

Kolczyki NIE SĄ trwałymi modyfikacjami ciała! Co do trwałych modyfikacji, to się zgadzam, tu już raczej powinna o tym zdecydować osoba pełnoletnia. Ale właśnie o to chodzi, że kolczyki nie są trwałymi modyfikacjami, można je zawsze wyjąć.

Cytat:
Cytat:
Nie porównuj kolczyka z tatuażem, bo to nie jest adekwatne porównanie.
Czemu nie? Nie zostają blizny potem po przebitych w różnych miejscach częściach ciała - uszach, pępku, szyi - i gdzie tam jeszcze sobie robią kolczyki?

Nie porównuj bo jak wyżej: kolczyki nie zaliczają się do trwałych modyfikacji (chyba, że tunele). Blizny też jak już wyżej napisałem - w większości przypadków nie są widoczne, albo są tak małe, że no już naprawdę - po ugryzieniu komara możesz mieć większe. Poza tym ja mówiłem o przekłuciu płatków uszu u dzieci - dyby to nie było jasne (aczkolwiek myślę, że odpowiednio do wieku i rozwoju dziecka, zgodziłbym się też pewnie na jakieś inne kolczyki ale my tu omawiamy kwestię kolczyków w płatkach uszu u dzieci a nie inne).
_________________
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-11-27, 01:57   

wendigo napisał/a:
Kolczyki NIE SĄ trwałymi modyfikacjami ciała!
Zależy jakie - pokazałabym kilka typów, gdzie już są dość spore otwory robione i nie zrosną się bez śladu. Modyfikacje a`la kot itp.

Cytat:
Co do trwałych modyfikacji, to się zgadzam, tu już raczej powinna o tym zdecydować osoba pełnoletnia. Ale właśnie o to chodzi, że kolczyki nie są trwałymi modyfikacjami, można je zawsze wyjąć.
Pachnie mi w tym wątku hipokryzją. Jak dla mnie trwała modyfikacja - czyli np. podanie testosteronu lub estradiolu i blokerów powinno być możliwe już w wieku 12-13 lat. Niestety po zbadaniu sprawy dla trans AMAB nie starczy podanie samego blokera - brak hamowania wzrostu z docelowym wzrostem kobiety - prowadzi do wyższego wzrostu nawet niż u mężczyzn (eunuchowie byli wyżsi średnio od mężczyzn, a tym samym też dojdzie do degradacji barwy głosu. Choć i tak uważam, że nawet samo podanie blokerów powinno być możliwe, gdy "dziecko" w wieku 12-13 lat wyraźnie ujawnia transseksualizm i ciągnie się to od minimum 2 lat nieprzerwanie. u TS AFABznasz zapewne konsekwencje zbyt wysokiej ilości estrogenów w wieku dojrzewania.
Co do tatuażu... tu się nie wypowiem - tu dziecko może nie mieć jeszcze świadomości jak działa społeczeństw i co spotka je przy szukaniu pracy.

Cytat:
w większości przypadków nie są widoczne,
co oznacza, że w części przypadków są widoczne i nie powinno się w wieku 6 lat ich wykonywać. W wieku 12 lat owszem - za zgodą i po wytłumaczeniu dziecku z czym się to może wiążać. Nic na siłę.

Cytat:
albo są tak małe, że no już naprawdę - po ugryzieniu komara możesz mieć większe.
Po komarze znika po kilku dniach.

Cytat:
Poza tym ja mówiłem o przekłuciu płatków uszu u dzieci - dyby to nie było jasne
tego nie wychwyciłam - temat jest przebijanie uszu w domu.

P.S. Istnieją klipsy imitujące kolczyki jak również kolczyki na magnes. Nie widzę powodu by dziecku przebijać uszy w wieku 6 lat.
_________________

 
 
jatadosh
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 71
Posty: 627
Wysłany: 2018-11-27, 18:25   

wendigo napisał/a:
Arisa napisał/a:
wendigo napisał/a:
I co? Nie może wybrać sobie ubranka w tym wieku? Zabawki? Kolczyka?
Nie porównuj ubranka czy zabawki do kolczyka. Dziecko potem może chcieć się wszystkich tych dziur i zrostów pozbyć. Może jeszcze tatuaż?

Dziury po kolczykach się zrastają, bardzo często BEZ ŚLADU, a już na pewno nie można tego porównywać z większymi bliznami i zrostami. O tatuażu już pisałem.

Jeśli mogę się wtrącić w tę wymianę zdań - ślad po kolczyku zarasta bez śladu tylko wyjęty na etapie gojenia się przekłucia (bodajże kilka tygodni przy płatku/kilka miesięcy przy chrząstce, a szczegóły zależą od konkretnego przekłucia, jeśli zostajemy przy uchu). Potem zostają ślady nawet jeśli kolczyki zostaną usunięte w młodym wieku (patrz moje uszy - mam ślady po kolczykach nawet w tym uchu, w którym chirurg nie musiał interweniować, a minęło już niemal 20 lat od kiedy nosiłem w tych dziurach kolczyki). Zresztą w dorosłym organizmie nawet kolczyki wyjęte na etapie gojenia kanału mogą zostawić ślady (mam tak w brwi, którą przekłułem u piercera na 18. urodziny, a wyjąłem po kilku tygodniach i więcej nie włożyłem).
ALE nie można tego porównywać do tatuaży albo innych poważnych modyfikacji ciała. Nawet kolczyki w płatku ucha trudno porównywać do pozostałych kolczyków, które są poważniejszą ingerencją w organizm. I piszę to jako przeciwnik przekłuwania płatków ucha u tak młodych dzieci - skala trwałości jest nieporównywalna do tatuaży, których usunięcie jest drogie, czasochłonne i o ile mi wiadomo, pozostają po tym o wiele większe blizny niż po przekłuciu.

Arisa napisał/a:
Jak dla mnie trwała modyfikacja - czyli np. podanie testosteronu lub estradiolu i blokerów powinno być możliwe już w wieku 12-13 lat.

U wielu kmów to już "po ptokach". Jak proponujesz cos takiego to prosiłbym o brak dyskryminacji jednej płci. W krajach, gdzie blokery u nieletnich są legalne (np. Australia) mogą być wprowadzone już od 10. roku życia (co u mnie i tak by było trochę późno, ale jeszcze przed poważnymi zmianami).
_________________
There is no good and evil. There are only hot people and those too prude to f... them.
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-11-28, 00:23   

jatadosh napisał/a:
Jak proponujesz cos takiego to prosiłbym o brak dyskryminacji jednej płci. W krajach, gdzie blokery u nieletnich są legalne (np. Australia) mogą być wprowadzone już od 10. roku życia (co u mnie i tak by było trochę późno, ale jeszcze przed poważnymi zmianami).
Jatadosh myślę, że w wieku 12 lat nie byłoby jeszcze po wszystkim, bo miednicę i resztę budowy miałbyś typowo męską, ale fakt - towar mimo że mniejszy trzeba by wycinać. Jednak na podanie testosteronu w wieku tylko 10 lat bym się nie zgodziła - degarelix itp blokery dojrzewania - owszem. Tu rozpiskę co i kiedy + dawki startowe modyfikowane co kilka miesięcy to już powinien ustalić lekarz, by symulować u obu płci rozwój jak najbliższy naturalnemu dojrzewaniu dla płci preferowanej.
Nie miałam na celu dyskryminowania facetów tutaj.

P.S. Zwyczajów Australii w ogóle nie znam poza faktem, że mają trzecią płeć "X" i poza tym, że jedynie tam można spotkać jeszcze torbacze.
_________________

 
 
jatadosh
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 71
Posty: 627
Wysłany: 2018-11-28, 00:26   

Arisa, w wieku 12 lat skończyłem rosnąć, miałem regularny okres, piersi rozmiaru D i proporcje 90-60-90. Rozmiar bioder mi się od tego czasu nie zmienił. Piersi też. Zresztą ogólnie - po 12. roku życia żeńskie hormony już nic u mnie nie zmieniły. AFABy po prostu dojrzewają wcześniej i ja miałem pecha trafić do wczesnego podzbioru tego "wcześniej".
I nie pisałem nic o podawaniu tst tylko o blokerach, które mogłoby mi tego oszczędzić.
_________________
There is no good and evil. There are only hot people and those too prude to f... them.
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-11-28, 00:34   

Jatadosh, to współczuję Ci tego. Niewykluczone, że pewnie dojrzewanie zaczęło się w wieku 8 lub 9 lat. Tak patrząc na tabelki wzrostu w funkcji czasu po 12 roku większość AFAB nadal rośnie, choć skok wzrostu jest mniejszy. Zastanawia mnie więc czy interwencja w 10 roku życia by spowodowała tylko przerwanie dojrzewania czy całkowicie odwlekła.
Zahamowanie tak szybko wzrostu + rozmiar balastu wskazuje na bardzo wysoki poziom estrogenów wtedy.

P.S. Przeczytaj mój post jeszcze raz - pisałam o blokerach (jednym z nich jest degarelix). Do testosteronu się tylko odniosłam na zasadzie - co mógłby w tak młodym wieku zrobić (AMAB dojrzewają chyba dopiero od około 13 roku).
_________________

 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 587
Posty: 8386
Wysłany: 2018-12-02, 23:11   

Arisa napisał/a:
Co do tatuażu... tu się nie wypowiem - tu dziecko może nie mieć jeszcze świadomości jak działa społeczeństw i co spotka je przy szukaniu pracy.

Nie wie też co może je spotkać przy szukaniu pracy za bycie ts ;) A tak poważnie, to również z powyższym się zgadzam, że blokery a może i hormony powinny być dostępne wcześniej... i jak też już pisałem: ja bym się pewnie nawet na te "trwalsze" modyfikacje zgodził u mojego dziecka przed 18-nastką, bo chyba rodzic potrafi rozpoznać dojrzalsze decyzje swojego dziecka (a przynajmniej powinien)...

Arisa napisał/a:
Po komarze znika po kilku dniach.

Nie każdemu i nie zawsze. Jak rozdrapałem to miałem całymi latami (a może i dziś bym się blizn doszukał jakbym mocno się przyjrzał).
_________________
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-12-03, 00:07   

Wendigo, Rodzic??? W Polsce? Piszesz poważnie? IMO w tej kwestii przy takim stanie polskiego społeczeństwa, to w dziedzinie modyfikacji ciała - powinna być całkowita wola 13+-latka, by nikt już nie kazał cierpieć dłużej. Idzie do lekarza, tam Informed Consent i leczenie hormonami jeżeli chce. 13-latek już sporo potrafi o sobie powiedzieć.

Cytat:
Jak rozdrapałem to miałem całymi latami
O jeżu, to Ty masz coś z gojeniem się ran. Ja się źle goję, ale po komarze góra tydzień lub 2 gdy rozdrapię.
_________________

 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 587
Posty: 8386
Wysłany: 2018-12-03, 22:13   

Znaczy nie wiem no, blizny miałem i po komarach i po trądziku itp. i one widoczne były latami... myślałem że to normalne w przypadku blizn.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,35 sekundy. Zapytań do SQL: 10