Poprzedni temat «» Następny temat
Nazewnictwo - czy oby właściwe?
Autor Wiadomość
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-11-30, 21:25   Nazewnictwo - czy oby właściwe?

Czy waszym zdaniem nazewnictwo "operacje FTM", "FtM SRS", "MtF SRS" są prawidłowe?

Twierdzi się, że osoba transseksualna jest od zawsze i na zawsze kobietą lub mężczyzną - zgodnie z określeniem płci psychologicznej osoby.

Zatem dlaczego mówi się o FtM (female-to-male) SRS i stosuje tym podobne określenia?

Moim zdaniem powinno być nazywane to podmiotowo "male SRS" lub "SRS for men", "SRS for women" lub jeżeli już robi się przedmiotowo: vaginoplasty (stosowane obecnie). Co do nazw FFS i FMS (Facial Masculinization Surgery) nie mam zastrzeżeń - określają co zostanie dodane.

Z jednej strony mówi się, że płeć jest niezmienna, zaś z drugiej strony same nazwy sugerują zmienność.

Mierzi mnie taka niekonsekwencja.
_________________

Ostatnio zmieniony przez Freja 2018-12-07, 08:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 615
Posty: 5621

Wysłany: 2018-11-30, 22:20   

Arisa napisał/a:
Czy waszym zdaniem nazewnictwo "operacje FTM", "FtM SRS", "MtF SRS" są prawidłowe?

Tak. Chociaż wolę polskie nazwy: k/m i m/k.
 
 
Reaktancja
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 41
Posty: 195
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-11-30, 23:10   

Arisa, tak właściwie to czemu w swoim pytaniu się ograniczasz do kontekstu operacji a nie w ogóle korzystania z takich terminów, po polsku czy angielsku?

No ja osobiście odbieram te terminy jako pochodną tego przedmiotowego i zarazem niezbyt pochodnego definiowania płci na bazie cech zewnętrznych, bez uwzględnienia płci psychicznej. I w tym spojrzeniu właśnie jesteśmy mtf czy ftm. Byliśmy tym a teraz tym. Mam wrażanie że jest to kwestia definicji płciowości, więc nie można mówić tu o prawidłowości tych słów co najwyżej o tej niekonsekwencji. No ja bym powiedziała ze to po prostu produkt przedmiotowego myślenia i to dość prostackiego i właściwie dopasowywanie języka to jedna z rzeczy przydatnych do zmiany tego.
Więc co do nazw operacji to popieram Twoje propozycje :)
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-11-30, 23:55   

Freja, Reaktancja chodzi mi o te terminy M/K, K/M w odniesieniu takim, gdzie to jest całkowicie niepotrzebne (da się to neutralniej i bardziej przystająco do tezy powiedzieć) niezależnie od języka.

Co do przedmiotowego "female genitals to male genitals surgery". Samo female / male określa płeć zwierzęcia / człowieka.

podobnie z resztą w innej dziedzinie - wokalistyce. "transgender voice", "transvoice". Czy nie ma innych określeń? To brzmi jakby tam udzielane rady dotyczyły nauki nie kobiecego głosu, ale głosu transkowego.

P.S. Wypiszmy nazwy wszystkich operacji / zabiegów itp., które się nam robi - takie jak są często pisane i jakby to zapisać zarówno po polsku i angielsku z podejściem, że płeć jest niezmienna. Tak by nikomu nie sugerowały jej zmienności.
_________________

 
 
OlaHime
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 21
Posty: 65
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-12-02, 09:18   

zdecydowanie wolę po prostu "fallo/waginoplastykę" lub "odbudowę narządów płciowych zgodnie z faktyczną płcią osoby"
_________________
Have you ever thought what it's like to be wanderers in the Fourth Dimension? Have you? To be exiles?
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 300
Posty: 1832
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-12-02, 11:34   

OlaHime, ale waginoplastykę robi wiele klinik, a SRS tylko kilka.
"Odbudowa" też będzie co innego znaczyła u kobiety interseksualnej czy mężczyzny, któremu urwało penisa, niż u osób transseksualnych.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 588
Posty: 8386
Wysłany: 2018-12-02, 21:27   Re: Nazewnictow - czy oby właściwe?

Arisa napisał/a:
Czy waszym zdaniem nazewnictwo "operacje FTM", "FtM SRS", "MtF SRS" są prawidłowe?

Tak, są prawidłowe.

Co raz dziwniejsze rzeczy wymyślasz...

Arisa napisał/a:
Twierdzi się, że osoba transseksualna jest od zawsze i na zawsze kobietą lub mężczyzną - zgodnie z określeniem płci psychologicznej osoby.

Zatem dlaczego mówi się o FtM (female-to-male) SRS i stosuje tym podobne określenia?

Ponieważ u prawie wszystkich z nas przed operacjami nasze genitalia SĄ biologicznie prawidłowo żeńskie - po prostu. Więc nasze genitalia przechodzą operację "female-to-male". Operacje określają to, co jest operowane - ciało, genitalia, a one nie są niestety męskie od zawsze.
_________________
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-12-02, 23:24   

Wendigo, a ja tu będę polemizowała - widać nie tylko mnie takie nazewnictwo nie pasuje / wydaje się nie prawidłowe.
"male genitals to female genitals surgery" - owszem.

Zauważ też,że nie tylko to nazywają MtF, podczas gdy reszta ciała po hormonoterapii biologicznie już nie jest męska, ale pomiędzy płciami (często bliżej żeńskiej).

Tak więc nie mam nic przeciwko nazwie waginoplastyka / neowaginoplastyka / vaginoplasty, a MtF SRS / SRS M/K mnie mierzi i tyle. "SRS for women" / "SRS dla kobiet" byłoby dużo lepiej odbierane, a i tak wiadomo o co chodzi, bo operacje dla hermafrodytów chyba nie nazywają się SRS.
Co do szczytu głupoty moim zdaniem - szczytem głupoty jest nazwa GRS (Gender Reassigment Surgery) - nazwa sugeruje, że chirurg grzebie mi w gender (płci psychologicznej)...

Tu też ciekawe na ile prawidłowe i do kogo się odnosi określenie "transseksualista M/K" w przypadku osoby, która swoją tranzycję zakończyła. Czy to jest poprawne? Dlaczego więc w przypadku detranzycji diagnozuje się transseksualizm K/M (może nawet trans²seksualizm M/K/M)?
_________________

  
 
 
Karatajew
użytkownik
\__________/


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 157
Posty: 974
Skąd: z brzucha mamy
Wysłany: 2018-12-03, 14:44   

Arisa, też nie lubię przedmiotowości tych nazw. Ja używam "rekonstrukcja genitaliów" :)
Jak trzeba, to można dodać, że u amab lub u afab. Co do innych operacji, to odnośnie siebie używam "usunięcie ginekomastii", bardziej neutralnie przy ludziach czasem "rekonstrukcja klatki piersiowej". Panhisterektomia to panhisterektomia, ale używam raczej "usunięcie gonad" (chociaż nie tylko gonady są usuwane, ale głównie chodzi o pozbycie się właśnie ich).
Co do FFS/FMS to o nich raczej nie mówię, ale wydaje mi się, że nazwy są ok.
_________________
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-12-03, 15:46   

No, "usunięcie ginekomastii", "operacyjne leczenie ginekomastii" (wskazuje o co chodzi, przecież nie ważne jest jak duża ta ginekomastia), "rekonstrukcja genitaliów", "FFS", "FMS" czy "(pan)histerektomia" / "orchi(d)ektomia" to poprawne określenia. Nie widzę w nich problemu.

Rekonstrukcja klatki piersiowej - no tu to tylko my zrozumiemy, że to dla osób, które urodziły się z wadą ciała. Istnieją bowiem choroby, gdzie klatka piersiowa jest zniekształcona na tyle, że naciska na narządy wywnętrzne - wtedy się też robi jej rekonstrukcję.
_________________

 
 
AwryBoy
użytkownik
Wojtek


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 288
Posty: 1693
Wysłany: 2018-12-03, 16:03   

Freja napisał/a:
Tak. Chociaż wolę polskie nazwy: k/m i m/k.

Też wolę polskie nazwy.
_________________
 
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 615
Posty: 5621

Wysłany: 2018-12-03, 16:12   

Cytat:
No, "usunięcie ginekomastii", "operacyjne leczenie ginekomastii" (wskazuje o co chodzi, przecież nie ważne jest jak duża ta ginekomastia), "rekonstrukcja genitaliów", "FFS", "FMS" czy "(pan)histerektomia" / "orchi(d)ektomia" to poprawne określenia. Nie widzę w nich problemu.

Tia... "operacyjne leczenie ch...y wrodzonej" albo "szukanie dziury w całym".
 
 
Hyacinth
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 60
Posty: 189
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-12-03, 17:25   

Arisa napisał/a:
No, "usunięcie ginekomastii", "operacyjne leczenie ginekomastii" (wskazuje o co chodzi, przecież nie ważne jest jak duża ta ginekomastia)

Jest to ważne, bo stosuje się inne techniki operacyjne, a do tego są wymagane dodatkowe umiejętności.
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-12-03, 18:04   

Hiacinth ale cis AMAB może mieć równie dużą ginekomastię do usunięcia i też stosuje się różne techniki. Więc w samym nazewnictwie nie widzę potrzeby eksponowania, że pacjent jest AFAB. Są też przypadki w drugą stronę - że AFAB starczy std. technika dla AMAB. To kwestia przypadku nie płci chromosomalnej tutaj.

AwryBoy, ale przecież wymieniłam też polskie nazwy. Falloplastyka czy neowaginoplastyka - to nazwy polskie.

P.S. Freja - nie widzę tu cholery wrodzonej, ani szukania dziury w całym. Skoro mamy być odbierani (w tym przez kościół) jako osoby stałej płci zgodnej z psychiką - niech nazwy pokazują też tą stałość, że zmieniane jest ciało, a nie jakieś male to female czy po polsku [M/K 'jakiś zabieg"].

Nawet formularz jednej kliniki zawiera błąd bo domyślnie wpisane jest "Sex Change" jako powód wizyty / zabiegu, gdy ja bym tam wpisała "Genital Reconstruction Surgery (neovaginoplasty), I don't need my sex changed, I'm woman!" (tak! mam nowe rozwinięcie dla GRS!).
Sex Change? SRS-ly?
_________________

Ostatnio zmieniony przez Arisa 2018-12-03, 18:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Hyacinth
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 60
Posty: 189
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-12-03, 18:15   

Nie do końca. W przypadku ginekomastii u cis mężczyzn ma się głównie do czynienia z przerośniętym gruczołem sutkowym. U km-ów jest i gruczoł, i dodatkowo tkanka tłuszczowa piersiowa charakterystyczna dla kobiet (w 99% przypadków). Aby poprawnie coś takiego usunąć, potrzeba doświadczenia. Jeszcze więcej doświadczenia, aby końcowy efekt wizualny był w porządku.
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-12-03, 18:27   

Hyacinth napisał/a:
Nie do końca. W przypadku ginekomastii u cis mężczyzn ma się głównie do czynienia z przerośniętym gruczołem sutkowym. U km-ów jest i gruczoł, i dodatkowo tkanka tłuszczowa piersiowa charakterystyczna dla kobiet (w 99% przypadków). Aby poprawnie coś takiego usunąć, potrzeba doświadczenia. Jeszcze więcej doświadczenia, aby końcowy efekt wizualny był w porządku.
Hyacinth, to dziwne, bo widywałam gości, którzy mieli przerośnięty sutek przez tkankę tłuszczową i nawet sporo jest takich przypadków na SFD - usuwano głównie tkankę tłuszczową a nie gruczoł (piszę czego wagowo było więcej, bo usuwano oczywiście obie rzeczy).

Z drugiej strony, ja mam piersi o dużej zawartości tkanki gruczołowej (będąc kobietą), ale jeszcze nadają się do robienia USG - przy odpowiednio dużej ilości tkanki gruczołowej podobno nie da się wykonać rzetelnie USG.

Dasz linki do tych rewelacji? Szczególnie, że u mężczyzn jest to głównie tkanka gruczołowa? Oraz ile procent to jest to "głównie".

P.S. Dość częsta u mężczyzn jest lipomastia - leczona w tych samych klinikach, co ginekomastia właściwa.
_________________

  
 
 
Hyacinth
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 60
Posty: 189
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-12-03, 19:04   

Ginekomastia to nie to samo co lipomastia... Ginekomastia jest nazywana dosłownie "przerostem gruczołu piersiowego" i to właśnie ten gruczoł jest wtedy operowany.
 
 
Katarzyna
użytkownik
girl


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 187
Posty: 705
Skąd: Warszawa pod lasem
Wysłany: 2018-12-03, 21:02   

Arisa, Kościół widzi nas jednoznacznie: jako chorych i samookaleczających się ludzi z płcią jednoznacznie przypisaną przy urodzeniu.
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 425
Posty: 2736
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2018-12-03, 21:14   

Nie miała baba kłopotu kupiła se prosie.*

*założyła wątek do roztrząsania kupy siana.
 
 
Martaa
użytkownik
Tępicielka dewotek


Tożsamość płciowa: k
Punktów: 111
Posty: 690
Wysłany: 2018-12-03, 21:22   

Arisa napisał/a:
Skoro mamy być odbierani (w tym przez kościół) jako osoby stałej płci zgodnej z psychiką

Mam dla Ciebie smutną wiadomość - dla tych ludzi jesteśmy pogubionymi freakami, ludźmi, którzy zatracili swoją kobiecość/męskość nadaną od boga, przebierańcami (i kilka innych epitetów) wymagającymi leczenia psychiatrycznego, a najlepiej egzorcyzmów i żadne cyrkowe wygibasy słowne tego nie zmienią. To tak jak z kupą, niezależnie od tego, czy zawinięta jest w sreberko, złotko, czy zwykły papierek zawsze będzie kupą. U nich nie ma miejsca na jakąś "inżynierię potfora Gender".
Cytat:
(...)W płci biologicznie męskiej lub żeńskiej zawarta jest esencja, natura - odpowiednio - męskości lub kobiecości. Te odmienne istoty określone są poprzez stałe i właściwe im zestawy cech, wyrażane w całokształcie przejawów życia osób danej płci. Społeczno-kulturowy wymiar płciowości kształtowany jest tu poprzez determinujący wpływ bodźców biologicznych, tworząc naturalną i nierozłączną psychofizyczną jedność. Stanowisko to, znamienne dla kultury europejskiej od jej początków, zaakcentowane zostało w XX-wiecznej socjobiologii i psychologii ewolucyjnej. Podtrzymanie jego kontynuacji przypisuje się kręgom konserwatywno-prawicowym. (...)


Link do zapożyczonego cytatu
;-)
_________________
 
 
 
remick76
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 294
Posty: 588
Wysłany: 2018-12-03, 21:29   

Hyacinth napisał/a:
Ginekomastia to nie to samo co lipomastia... Ginekomastia jest nazywana dosłownie "przerostem gruczołu piersiowego" i to właśnie ten gruczoł jest wtedy operowany.

Tak, owszem - tylko że w 99% ginekomastii (jak i piersi u kobiet) obecna jest także tkanka tłuszczowa. I ona nieraz w razie potrzeby ulega usunięciu, zwłaszcza u osób otyłych. Więc nie do końca jest tak jak piszesz.

Tutaj jest to wszystko dobrze opisane i zilustrowane: < link >

Martaa napisał/a:
Mam dla Ciebie smutną wiadomość - dla tych ludzi jesteśmy pogubionymi freakami, ludźmi, którzy zatracili swoją kobiecość/męskość nadaną od boga, przebierańcami (i kilka innych epitetów) wymagającymi leczenia psychiatrycznego, a najlepiej egzorcyzmów i żadne cyrkowe wygibasy słowne tego nie zmienią.

To bardzo smutne, co napisałaś.. prawdziwa linia frontu przebiega jednak chyba mniej więcej tutaj:

ks. Marek Dziewiecki napisał/a:
4. Jeśli osoba transseksualna pragnie żyć w zgodzie z wiarą katolicką, to powinna kierować się chrześcijańskim realizmem, czyli zasadą, że nie mogę zmienić mojej płci, gdyż dotyczy ona całej mojej osoby, a nie tylko mego ciała czy zewnętrznych cech płciowych oraz że za pragnieniem, by funkcjonować na sposób innej płci, kryje się niezadowolenie z obecnego sposobu istnienia jako człowieka, a nie jako mężczyzny czy kobiety. Postawą, którą w takiej sytuacji podpowiada Kościół osobom o skłonnościach transseksualnych, jest włączenie się w katolickie grupy formacyjne — w zależności od wieku: dla młodzieży czy dla dorosłych — które pomagają dojrzale funkcjonować w życiu osobistym i społecznym w oparciu o miłość i odpowiedzialność.

Źródło: Uwagi o transseksualizmie
_________________
Ostatnio zmieniony przez remick76 2018-12-03, 21:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 425
Posty: 2736
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2018-12-03, 21:46   

Martaa, to mi się spodobało:

Cytat:
Biskupi są zdania, że "gender jest ideologią o marksistowskich korzeniach", która "promuje zasady całkowicie sprzeczne z rzeczywistością i tradycyjnym pojmowaniem natury człowieka" i napisali, że jej "niebezpieczeństwo" wynika "z głęboko destrukcyjnego charakteru zarówno wobec osoby, jak i relacji międzyludzkich, a więc całego życia społecznego


Moje drogie gender potworki, jesteście nierzeczywistymi tworami Kapitału Marksa, które poddają destrukcji życie społeczne.
 
 
Hyacinth
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 60
Posty: 189
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-12-03, 21:59   

Oczywiście, ginekomastii może towarzyszyć lipomastia ;) Jak najbardziej. Tylko że tu padło ściśle słowo "ginekomastia", a ginekomastia oznacza nadmierny rozrost gruczołu piersiowego. Dlatego proszę się mówić, że usunięcie ginekomastii u cisów to to samo co usunięcie całych piersi u km-a, bo po prostu nie jest to prawda. Usuwanie innego rodzaju tkanki, inaczej taki zabieg wygląda, inaczej też jest rozmieszczona tkanka. Pomijam fakt, że piersi u km-ów wcale nie są "nadmiernym rozrostem gruczołu piersiowego", tylko stanem z punktu widzenia rozwoju jak najbardziej prawidłowym (normalne kobiece piersi, zgodne z płcią genetyczną/biologiczną, w przeciwieństwie do ginekomastii u mężczyzn cis, u których jest to stan patologiczny).

Swoją drogą, chyba wstawiłaś zły link, bo on potwierdza to, co mówię.

"The female breast is a well-studied gland with common features of ducts, lobules, fat, and stromal tissue. Unlike the female breast, male glandular tissue contains no lobules. Gynecomastia is the benign enlargement of this glandular tissue. The histologic classification of gynecomastia relies on the degree of stromal and ductal proliferation. Transient gynecomastia presents as a florid pattern with an increase in budding ducts and cellular stroma. The type of gynecomastia that many surgeons encounter in the operating room has likely been present for more than a year and, therefore, is more fibrous in nature. Extensive stromal fibrosis with minimal ductal proliferation is common in these cases."
  
 
 
remick76
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 294
Posty: 588
Wysłany: 2018-12-03, 22:05   

Hyacinth napisał/a:
Swoją drogą, chyba wstawiłaś zły link, bo on potwierdza to, co mówię.
Gdybyś się wczytał głębiej w tekst, jest tam napisane, że w n % przypadków zachodzi konieczność odessania tkanki tłuszczowej w czasie zabiegu :-)
_________________
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-12-03, 22:11   

Hyacinth proszę otwórz choćby angielską wikipedią i zobacz z czego składa się gruczoł mlekowy człowieka / gruczoł sutkowy (bo chyba taka jest medyczna obecna nomenklatura) lub potocznie sutek, pierś. Proszę doucz się jako student, bo nie chcę kolejnego lekarza z pół-wykształceniem medycznym, a porządnego (rozumiem, że interesuje Cię zawód lekarza nie pielęgniarza).

Jest tam - z jego anatomii:
- 1. ściana klatki piersiowej (pojedyncza)
- 2. mięśnie piersiowe (mnogie)
- 3. płat ciała sutka (mnogie)
- 4. brodawka sutkowa (pojedyncza z mnogimi ujściami)
- 5. otoczka brodawki sutkowej (pojedyncza)
- 6. przewód mleczny (mnogie)
- 7. tkanka tłuszczowa (niepoliczalna)
- 8. skóra (pojedyncza os strony zewnętrznej)

Przerost gruczołu sutkowego więc oznacza przerost dowolnej jego części, gdyż z tych części się składa. Co innego gdy powiemy "przerost płatów ciała sutka".

Tyle w temacie budowy - wiem, że temat jest z "offtopami", ale zeszliśmy już całkiem z tematu - czy nazwy wykonywanych nam zabiegów - winny uwzględniać niezmienność płci, jako, że ta została nam nadana genetycznie / przez naturę / przez boga / przez inkarnację (jak to kto tam uważa) w sposób stały i zgodny z płcią psychologiczną.

Co zaś do cytowanych fragmentów księży / interpretacji katolickich - dobrze gdyby ingerencja w ciało albo oznaczała brak grzechu albo grzech śmiertelny - bo męczyć się przez całe życie i jeszcze po nim - nie zamierzam, a rozumiem, że grzech śmiertelny oznacza brak "życia po śmierci" (jeżeli się mylę to proszę poprawić :P ).

P.S. A lis nadal chory na żółtaczkę (znaleziono wirusy HBV) i hula sobie zarażając :P
_________________

Ostatnio zmieniony przez Arisa 2018-12-03, 22:18, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Hyacinth
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 60
Posty: 189
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-12-03, 22:15   

Tak, u całych 5%, w formie liposukcji. No normalnie tak samo jak podczas jedynki u km-ów :lol:
Arisa, dziękuję za rady, ale w odróżnieniu od ciebie ja z Wikipedii się nie uczę.
PS Gruczoł mlekowy to nomenklatura z Bochenka, jeśli mnie pamięć nie myli. Ja się uczyłem na Woźniaku, bywają rozbieżności w nazwach.
Ostatnio zmieniony przez Hyacinth 2018-12-03, 22:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
remick76
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 294
Posty: 588
Wysłany: 2018-12-03, 22:24   

Hyacinth napisał/a:
Tak, u całych 5%, w formie liposukcji.

To jest to samo 5%, co 5% komplikacji po-zabiegowych lub 5% zgonów w trakcie. Więc po co się upierać, robiąc piętrowe offtopy w offtopie?
Hyacinth napisał/a:
(...) w odróżnieniu od ciebie ja z Wikipedii się nie uczę.

Ale te same opisy są w książkach medycznych :D
_________________
  
 
 
AwryBoy
użytkownik
Wojtek


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 288
Posty: 1693
Wysłany: 2018-12-04, 00:42   

Arisa napisał/a:
AwryBoy, ale przecież wymieniłam też polskie nazwy. Falloplastyka czy neowaginoplastyka - to nazwy polskie.

Odniosłem się tylko do określeń m/k, k/m. Dla mnie jakieś: amab, afab to kompletnie puste znaczeniowo skrótowce, którymi nie posługuję się i nie będę ich propagował.
_________________
 
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-12-04, 01:17   

AwryBoy więc może zamiast M/K (ponieważ część kobiet uważa, że nigdy nie było mężczyzną - a to oznacza M) - OJMPP (Oznaczona jako mężczyzna przy porodzie) oraz OJKPP zamiast K/M? Skoro już drażni Cię tutaj tylko angielski w tym AMAB / AFAB? Dla mnie język jest obojętny póki go rozumiem, dlatego czy napiszę "AFAIK" czy "ZTCW" jest dla mnie obojętne - obecnie piszę AFAIK, bo zwrócono mi uwagą na małą popularność tego skrótowca (ktoś nie znał). Podobnie piszę AMAB bo nie ma oficjalnego określenia przetłumaczonego na polski.

Zaś OJMPP by poprawnie określało - gdzie zaszedł błąd co do mojej płci.

P.S. Do czasu gdy jakiś polski odpowiednik Trumpa nie zmieni znaczenia tych skrótów.
_________________

  
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 615
Posty: 5621

Wysłany: 2018-12-04, 01:37   

Arisa napisał/a:
AwryBoy więc może zamiast M/K (ponieważ część kobiet uważa, że nigdy nie było mężczyzną - a to oznacza M) - OJMPP (Oznaczona jako mężczyzna przy porodzie) oraz OJKPP zamiast K/M?

Nie... to wszystko jest zdecydowanie zbyt mało precyzyjne. Sugeruję:

transkobieta[pierwotneGenitalium="penis"]
transkobieta[pierwotneGenitalium="penis"] {postsrsGenitalium:vagina;}

Cytat:
Podobnie piszę AMAB bo nie ma oficjalnego określenia przetłumaczonego na polski.

Biologiczny mężczyzna. Niech będzie mały ukłon w stronę politpoprawności: biologiczna mężczyzna :)
  
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-12-04, 01:47   

Khem... Freja Nie uznaję transkobieta pisanego łącznie więc:

Kod:
kobieta[przy-porodzie="penis"]
{
   penis:aborted;
   trans:only-in-virtual-world;
}


Cytat:
Biologiczny mężczyzna
Biologicznie jestem interseksualna. Fenotypowo kobieta. Więc to nie prejdzie :P

Cytat:
transkobieta[pierwotneGenitalium="penis"]
transkobieta[pierwotneGenitalium="penis"] {postsrsGenitalium:vagina;}

Poza tym Freja, to co napisałaś jest niewykonalne ponieważ wewnątrz elementu transkobieta, nie może znajdować się kolejny element transkobieta. Genitalium więc nie zmienione :D :P
_________________

Ostatnio zmieniony przez Arisa 2018-12-04, 01:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
AwryBoy
użytkownik
Wojtek


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 288
Posty: 1693
Wysłany: 2018-12-04, 01:56   

Arisa, nie drażni mnie język angielski, lecz "udziwnione", przydługaśne skrótowce.
_________________
 
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-12-04, 01:59   

AwryBoy, a nie zauważasz, że skoro pojawiają się angielskim - to oznacza, że jest realna potrzeba?
Z "M/K" / "MtF" się nie zgadzam - nigdy nie byłam mężczyzną.
Z "AMAB" / "OJMPP" się zgodzę (oczywiście nie w RL bo żyję cis-like) - bo faktem jest, że błędnie oznaczono mnie przy porodzie.

Po prostu co człowiek inne podejście do tematu - łącznie z istnieniem osób, które twierdzą, że kiedyś były transwestytami, mężczyzną itp.

Jeżeli nie zauważasz o co chodzi - spróbuj zdjąć kaptur z oczu. :)
_________________

  
 
 
AwryBoy
użytkownik
Wojtek


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 288
Posty: 1693
Wysłany: 2018-12-04, 15:30   

Arisa, mnie dysforia trzepie na innych płaszczyznach niż nazewnictwo, więc róbta co chceta... Nikt przecież nie może wymagać ode mnie, bym używał sformułowań, które nic dla mnie nie znaczą.
_________________
 
 
 
sam
użytkownik


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 95
Posty: 313
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-12-06, 11:08   

M/K i K/M to określenia wymyślone przez cisów, sugerujące że osoby zmieniają jedną płeć na drugą. Otóż jak chyba dobrze wiecie, wcale tak nie jest. Dlatego zawsze staram się używać określeń "trans kobieta" i "trans mężczyzna", kiedy już piszę o kimś w kontekście ts.
Podobnie sprawa się ma z SRS. Dobry zamiennik tego to np. GAS (Gender-Affirming Surgery) stosowany na zachodzie - natomiast niestety w PL dość często piszę SRS gdyż jeśli pisze GAS to mało kto wie o co ho.
_________________
Helena D.C.
https://www.facebook.com/transresearch/
  
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-12-06, 14:09   

Sam masz ode mnie plusa :P
Tak - dokładnie - te określenia M/K i K/M dokładnie w ten sposób powstały. Ważne by juz pisząc "trans kobieta" pisać to rozłącznie nie tworząc kolejnej kategorii. Jednak "GAS for trans women" nie potrzebuje słowa trans i wystarczy "GAS for women".

Dlaczego się nie przyjęło - GAS oznacza po prostu gaz i tak popularnie jest kojarzone po drugim skrótowcu "LPG".

Poza tym "Affirm":
- potwierdzać
- składać zapewnienie
- stwierdzać
- twierdzić
- zapewniać
- potwierdzenie;

Ja bym użyła tu słowa "uzgadniać":
Gender-Harmonizing Surgery.

Bo operacja ta nie potwierdza mojej identyfikacji płciowej - nic sobie nią potwierdzać nie potrzebuję, ani nikomu innemu. Wiele osób jednak potrzebują tej operacji, by poczuć harmonię swojego ciała w tej okolicy z identyfikacją płciową. Jednak czy nie wystarcza Genital Reassignment Surgery (tak, wiem, że niektórzy sobie zczasem zaczeli to tłumaczyć jako Gender Reassignment...)?
_________________

  
 
 
AwryBoy
użytkownik
Wojtek


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 288
Posty: 1693
Wysłany: 2018-12-06, 16:20   

sam napisał/a:
M/K i K/M to określenia wymyślone przez cisów

Nie da się ukryć - przez doktorów: Dulko i Imielińskiego. W ich publikacjach spotkałem się z owym nazewnictwem - wiele, wiele lat temu.

sam napisał/a:
zawsze staram się używać określeń "trans kobieta" i "trans mężczyzna"

A ja na odwrót. Staram się używać określeń: "kobieta", "mężczyzna", nie podkreślając, że ktoś jest "trans".
_________________
 
 
 
Arisa
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 795
Posty: 2446
Wysłany: 2018-12-06, 17:49   

AwryBoy, myślę, że Sam chodziło tutaj o kontekst medycyny. W końcu trzeba jakoś zaznaczyć grupę oferowanych zabiegów jako np. "dla trans kobiet" lub "for trans women" i tam umieścić waginoplasykę. Oczywiście tylko tam gdzie konieczne i nie wynika to z kontekstu. Określenie HRT for trans women / HTZ dla trans kobiet - może mieć znaczenie - szczególnie, gdy są przed usunięciem jader.

Na codzień mimo, że ktoś jest trans - nazywam go / ją kobietą / mężczyzną lub jak jest niebinarny - tak jak poprosi (zazwyczaj jest to je` imię).

P.S. Dzięki AwryBoy za wskazanie, kto przetłumaczył FtM i MtF na polski. Liber dotąd trans(seksualnym) mężczyzną nazywa kobiety.

Z dobrych wieści - Wikisłownik wprowadził 1 i 2 osobę rodzaju nijakiego jako "formę rzadką lub potencjalną". Czyli mamy półoficjalnie - jak się zwracać do osób, które zaznaczyły w profilu "ono" lub nie chcą słyszeć końcówek -łaś i -łeś. Są to oczywiście dobrze nam znane -łosie i -łomy.
Z ciekawostek do grupy osób zawierającej same kobiety i osoby agenderowe - zwrócimy się zrobiłyście, nie zrobiliście.
_________________

  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 15