Poprzedni temat «» Następny temat
Coming out...
Autor Wiadomość
Sara213
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 3
Posty: 23
Wysłany: 2019-01-07, 22:04   Coming out...

Hej
Jak wcześniej pisałam w moim powitalnym wątku (http://transpomoc.one.pl/viewtopic.php?t=5391) mama nie znała do końca problemu, byłyśmy kiedyś u (pseudo) psychiatry ale ona nic Jej nie powiedziała... Dziś był mój coming out przed mamą i były hektolitry łez z mojej strony. Mama jak twierdzi zdawała sobie sprawę jakiej natury może być ze mną problem i była spokojna. Zaakceptowała mnie i chce mi pomóc. Pracuje w szpitalu i ma tam kolegów lekarzy-gejów, którzy są rozeznani ponoć w tych tematach, są uczciwi i mama chce się trochę wypytać ich o tematykę. Daję mamie czas na zapoznanie się z tym wszystkim, nie chcę jej obciążać na jeden raz tym balastem. ŻAŁUJĘ, że nie zrobiłam tego mając 16 lat !! potworny kamień z serca mi dziś spadł i wiem, że ta droga bez powrotu już teraz może iść dalej... Tego chcę. Niezmiernie dziękuję całej waszej społeczności, że jesteście, bo dało mi to ogrom siły by dziś tego dokonać. Zostanę z wami na dłużej ;-) chcę się tym z wami dzielić, na ile to możliwe.
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 631
Posty: 5691
Wysłany: 2019-01-08, 00:15   

:)
 
 
lexel
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 51
Posty: 673
Wysłany: 2019-01-08, 01:40   

Gratulacje i wszystkiego dobrego ;) "Najtrudniejszy pierwszy krok"
 
 
Sara213
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 3
Posty: 23
Wysłany: 2019-01-08, 02:16   

Boję się jedynie tego, że Jej koledzy mogą "mnie przez mamę" skierować do złych lekarzy / diagnostów, a jestem trochę uległa w takich kwestiach... Zapewne założę wkrótce o tym wątek, tj. gdzie i do kogo się udać , jak się przygotować itd; itp. Generalnie chodzi mi o to, że mieszkam na dosyć patologicznej wsi (każdy każdemu tu wilkiem i świat bez perspektyw) a sama wieś jest na za*upu galaktyki, że tak to ujmę, no i rozmawiałyśmy z mamą iż trzeba będzie się na pewno po paru miesiącach od rozpoczęcia HRT (oby do tego doszło, bo kaputt ze mną) wyprowadzić do jakiegoś większego miasta typu Poznań (miasto doznań hihi) a w sumie mam i do Poznania i do Wrocławia około 100km, więc spoko opcja. Oczywiście mama chce mnie wspomóc też finansowo nawet w kwestii mieszkania, ale mówi, że muszę sobie znaleźć pracę i się z niej utrzymać, wyżywić i ubrać, przy czym często mi i tak kupuje ubrania, a problem w tym, że jestem cholernie aspołeczna :-( i jak nie trudno się domyślić będzie ciężko mi; może nie znaleźć ale pójść do jakiejś pracy... boję się przede wszystkim reakcji ludzi na to kim jestem (to moja fobia). Obecnie mam własną działalność i prowadzę serwis elektroniki a konkretnie nagłośnienia, bo muzyka to całe moje życie. wiem wiem... mam nie ulegać stereotypom, że kobieta to w kuchni musi być, et cetera. W końcu kobiety też budują samochody i wysyłają rakiety w kosmos :lol: na pewno po passingu wrócę znów do elektroniki, bo chcę otworzyć produkcję sprzętu akustycznego. Każdy zbudowany przeze mnie wzmacniacz rytualnie odsłuchuję siedząc na podłodze po turecku puszczając jak mantrę w kółko od lat te same kawałki i mocno płaczę, bo ogarnia mnie nieopisane szczęście dokonując arcydzieła. Do czego dążę to to (Sara ty gaduło bezczelna :D ) że mama stwierdziła, że będę musiała koniecznie zajmować się tylko dziewczęcymi sprawami, pasjami jak i pracą. Jak się uchronić przed takimi sugestiami z Jej strony ?
 
 
Arisa
użytkownik
Zawsze kobieta


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 980
Posty: 2812
Wysłany: 2019-01-08, 07:52   

Sara213 napisał/a:
Do czego dążę to to (Sara ty gaduło bezczelna :D ) że mama stwierdziła, że będę musiała koniecznie zajmować się tylko dziewczęcymi sprawami, pasjami jak i pracą. Jak się uchronić przed takimi sugestiami z Jej strony ?
A wytrzymasz tak do wyroku + 28 dni dłużej? Bo ja bym nie robiła tutaj sobie pod górkę. Jeżeli nie wytrzymasz, to proponuję rozmowę z mamą, że są to stereotypy.

Jeżeli pracujesz, to by mieć spokój i brak lęków, że staniesz się lokalną sensacją - proponuję i tak zmianę pracy po wyrobieniu dokumentów. Po zmianie dokumentów weźmiesz sobie pracę jaką chcesz lub własną działalność. Jednak tą przemyśl, bo na prawdę na rynek z własnymi produktami jest ciężko wejść.

Cytat:
Obecnie mam własną działalność i prowadzę serwis elektroniki a konkretnie nagłośnienia, bo muzyka to całe moje życie.
Tu Cię zmartwię - będzie widoczna publicznie zmiana wpisu w KRS / CEiDG twojej firmy :/ Bo nawet gdy Ci zmienią to historia będzie widoczna na tych stronach pseudo-KRS-owych, które grabią dane z KRS i CEiDG. :/

Cytat:
że jestem cholernie aspołeczna
Wyjaśnij mamie, że to przez to, że nie wyglądasz tak jak potrzebujesz, że HRT i zmiana danych osobowych to zmieni. Większość kobiet jest bardziej śmiała wyjść do ludzi, gdy już mają passing i odpowiednie imię.

Tylko się lutownicą nie poparz <kot_mrugajacy>
_________________

 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 331
Posty: 1898
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-08, 08:16   

Arisa, nie najlepszy obrazek, bo wygląda na produkcję. A na produkcji jest akurat sporo kobiet, bo lutowanie to taka ręczna robótka ;-)
Moje biurko nigdy nie było takie czyste :-p
Sara213 napisał/a:
Do czego dążę to to (Sara ty gaduło bezczelna ) że mama stwierdziła, że będę musiała koniecznie zajmować się tylko dziewczęcymi sprawami, pasjami jak i pracą. Jak się uchronić przed takimi sugestiami z Jej strony ?

Nie masz wpływu na występowanie czyichś sugestii.
Ale z doświadczenia wiem, że mama to jedyna osoba, która ma takie problemy ;-)
Także nie przejmuj się, ucz się asertywności i nie zapominaj o pasji, bo dzięki niej praca to nie tylko praca i każdy, niezależnie od płci, wnosi do niej coś wyjątkowego.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Katarzyna
użytkownik

Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 221
Posty: 800
Wysłany: 2019-01-08, 09:34   

Z tymi dziewczecymi pracami to nie do końca ale z racji działania hrt fedrowanie na grubie odpada. :D
 
 
Sven
użytkownik
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 252
Posty: 2827
Wysłany: 2019-01-08, 10:19   

Cytat:
fedrowanie na grubie

Co to? Mnie Grub kojarzy się z menadżerem rozruchu komputera. Do tego nie trzeba siły ani trochę :mrgreen:

https://goo.gl/images/vLkiA3

----
A dlaczego niby elektronika jest nie dla kobiet? Co to, ciężary się przy tym nosi?
 
 
Arisa
użytkownik
Zawsze kobieta


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 980
Posty: 2812
Wysłany: 2019-01-08, 10:48   

Katarzyna napisał/a:
Z tymi dziewczecymi pracami to nie do końca ale z racji działania hrt fedrowanie na grubie odpada. :D
Katarzyna a fedrowanie ołowianą łopatą na mirko lub fedrowanie BTC wchodzi w grę?
_________________

 
 
Sara213
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 3
Posty: 23
Wysłany: 2019-01-08, 11:49   

@Arisa mama wie jak hrt zmienia wygląd, poza tym nie jest źle bo oprócz talii mam wymiary idealnej kobiety o drugim typie budowy no i na szczęście (raczej nie od jedzenia bananów :lol: ) jedyne i aż 170cm wzrostu przy 64kg wagi (musiałam... :p ) BTW. Ta pani trzymając za heater w tej lutownicy raczej by się ciężko oparzyła przy 200-450° xD. Fedrować na grubie raczej też nie mam w planach, choć mój kuzyn jest kopidołem na KGHMie i mnie namawiał (ehh zbyt męski sport xD) choć wiem, że kobiety w kopalniach i tak pracują i wcale nie ma ich mało. No w każdym razie dziękuję za miłe słowa, postaram się być dla mamy tak samo opieką jak i mama dla mnie. Ciekawa jestem jak zareaguje tato, jak wróci z trasy. Mama stwierdziła, że wyczuje moment i sama powie gdy nadarzy się ku złoty strzał bo do taty to jak do jeża trzeba czasem. Niby mogę mu wisieć na szyi utulona cały dzień ale ma kryzys wieku średniego i potrafi... Same się domyślacie jak zareagować. Firmę prawdopodobnie zamknę na czas wyprowadzki za rok (kasa na start) a po SRS i zmianie dokumentow założę na nowo jako ja- nowa ja 😄
 
 
Katarzyna
użytkownik

Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 221
Posty: 800
Wysłany: 2019-01-08, 11:52   

Arisa napisał/a:
Katarzyna napisał/a:
Z tymi dziewczecymi pracami to nie do końca ale z racji działania hrt fedrowanie na grubie odpada. :D
Katarzyna a fedrowanie ołowianą łopatą na mirko lub fedrowanie BTC wchodzi w grę?


Ale tylko hercówom.
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 631
Posty: 5691
Wysłany: 2019-01-08, 11:55   

Swan napisał/a:
Cytat:
fedrowanie na grubie

Co to? Mnie Grub kojarzy się z menadżerem rozruchu komputera. Do tego nie trzeba siły ani trochę :mrgreen:

https://goo.gl/images/vLkiA3


No nie? A poza tym, co to za filozofia, żeby na Grubie wybrać Fedorę?

 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 331
Posty: 1898
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-08, 12:28   

Sara213 napisał/a:
BTW. Ta pani trzymając za heater w tej lutownicy raczej by się ciężko oparzyła przy 200-450° xD

O jaa...teraz widzę :mrgreen:
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Sven
użytkownik
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 252
Posty: 2827
Wysłany: 2019-01-08, 12:39   

O jeny rzeczywiście :shock:
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 631
Posty: 5691
Wysłany: 2019-01-08, 13:42   

Arisa napisał/a:
Tylko się lutownicą nie poparz <kot_mrugajacy>
Obrazek

Amerykanie...
 
 
Sara213
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 3
Posty: 23
Wysłany: 2019-01-08, 13:44   

No ciężary się czasem przenosi przy elektronice. Co prawda telewizor dzisiaj waży tyle że dziecko z nim pobiegnie, ale sprzęty po 50kg typu kolumny trafiają mi się często. No i trzeba wtargać to na piętro do warsztatu :p jak to mawiają "feminizm kończy się wtedy, gdy trzeba wnieść lodówkę na 4 piętro" :lol: Siły trochę mam. Nie czuję się z tym wspaniale bo to daje rzut na męskość no ale pewne rzeczy bardzo ułatwia i niech tak zostanie ;-)
 
 
Arisa
użytkownik
Zawsze kobieta


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 980
Posty: 2812
Wysłany: 2019-01-08, 16:48   

Katarzyna napisał/a:
Ale tylko hercówom.
A co to są hercówy? Znów walka o harmoniczne?

Freja napisał/a:
Amerykanie...
Obrazek
Freja, to z transką jest lepsze. <kot_rozbawiony> . Swoją drogą tyle zdjęć do kupienia i zrobione one tak nieprofesjonalnie. Transka na wrzuconym przeze mnie z nieumytymi włosami, trzyma lutownicę w żółtych goglach (chyba by mylić kreski na opornikach) za podgrzewacz lutownicy, dodatkowo prawdopodobie stół i ręce ma nieuziemione co grozi uszkodzeniem płytki...

Sara213 napisał/a:
ale sprzęty po 50kg typu kolumny trafiają mi się często.
No i potem będzie narzekanie na rozbudowaną górę ciała...

Cytat:
No i trzeba wtargać to na piętro do warsztatu :p jak to mawiają "feminizm kończy się wtedy, gdy trzeba wnieść lodówkę na 4 piętro" :lol:
No to grozi Ci Hulk-Female Syndrome <kot_mrugajacy> Tu chyba mama miała rację, że jak już jesteś kobietą to byś przestrzegała BHP dla kobiet (max 15-25 kg IIRC) - szczegóły w przepisach i przy zatrudnieniu na początku w każdej firmie (mają obowiązek tą informację podawać i zebrać podpis za zapoznanie się).

Cytat:
Siły trochę mam.
Z raportów kobiet AMAB - siły Ci ubędzie, gdy zabraknie testosteronu i nie będziesz ćwiczyła, a jak będziesz ćwiczyła "na siłę" będzie gorszy passing.

Cytat:
bo to daje rzut na męskość no ale pewne rzeczy bardzo ułatwia i niech tak zostanie ;-)
SRS-ly? Jeżeli ma tak zostać to musiałby zostać testosteron. <kot_rozbawiony>
_________________

Ostatnio zmieniony przez Arisa 2019-01-08, 17:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sven
użytkownik
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 252
Posty: 2827
Wysłany: 2019-01-08, 17:09   

Arisa napisał/a:
(max 15-25 kg IIRC)

Da what? Ja więcej wyciskam ;-) No dobra, ale ja jestem trochę wyższego wzrostu niż większość kobiet i mam za sobą więcej godzin sportu. I przyznaję, że może osiągam już męski rozmiar ramion i rzeźbę, chyba z poniżej 20% tłuszczu, bo mam zarysowaną muskulaturę :mrgreen:
https://www.ruled.me/visu...fat-percentage/
 
 
Arisa
użytkownik
Zawsze kobieta


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 980
Posty: 2812
Wysłany: 2019-01-08, 17:24   

Swan napisał/a:
Arisa napisał/a:
(max 15-25 kg IIRC)

Da what? Ja więcej wyciskam ;-) No dobra, ale ja jestem trochę wyższego wzrostu niż większość kobiet i mam za sobą więcej godzin sportu. Ale przyznaję, że może osiągam już męski rozmiar ramion i rzeźbę, chyba z poniżej 20% tłuszczu, bo mam zarysowaną maskulaturę :mrgreen:
https://www.ruled.me/visu...fat-percentage/


DZIENNIK USTAW RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Warszawa, dnia 13 czerwca 2018 r. Poz. 1139 OBWIESZCZENIE MINISTRA RODZINY, PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ 1) z dnia 11 maja 2018 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządze nia Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy ręcznych pracach transportowych oraz innych pracach związanych z wysiłkiem fizycznym
Cytat:
Ręczne przemieszczanie przedmiotów przez jednego pracownika
§ 13. 1. Masa przedmiotów podnoszonych i przenoszonych przez jednego pracownika nie może przekraczać:
1) dla kobiet – 12 kg przy pracy stałej oraz 20 kg przy pracy dorywczej;
2) dla mężczyzn – 30 kg przy pracy stałej oraz 50 kg przy pracy dorywczej.
2. Masa przedmiotów podnoszonych przez jednego pracownika na wysokość powyżej obręczy barkowej nie może
przekraczać:
1) dla kobiet – 8 kg przy pracy stałej oraz 14 kg przy pracy dorywczej;
2) dla mężczyzn – 21 kg przy pracy stałej oraz 35 kg przy pracy dorywczej.
3. Jeżeli przedmioty są przenoszone przez jednego pracownika na odległość przekraczającą 25 metrów, masa przenoszonych
przedmiotów nie może przekraczać:
1) dla kobiet – 12 kg;
2) dla mężczyzn – 30 kg.
4. Jeżeli przedmioty są przenoszone przez jednego pracownika pod górę po nierównej powierzchni, pochylniach lub
schodach, których maksymalny kąt nachylenia nie przekracza 30°, a wysokość przekracza 4 metry, niezależnie od odległości,
na jaką przedmioty są przenoszone, to masa tych przedmiotów nie może przekraczać:
1) dla kobiet – 12 kg;
2) dla mężczyzn – 30 kg.
5. Jeżeli przedmioty są przenoszone przez jednego pracownika pod górę po nierównej powierzchni, pochylniach lub schodach, których maksymalny kąt nachylenia przekracza 30°, a wysokość przekracza 4 metry, niezależnie od odległości,
na jaką przedmioty są przenoszone, to masa tych przedmiotów nie może przekraczać:
1) dla kobiet – 8 kg przy pracy stałej oraz 12 kg przy pracy dorywczej;
2) dla mężczyzn – 20 kg przy pracy stałej oraz 30 kg przy pracy dorywczej.
§ 14. Podczas oburęcznego przemieszczania przedmiotów siła użyta przez pracownika niezbędna do zapoczątkowania
ruchu przedmiotu, mierzona równolegle do podłoża, nie może przekraczać wartości:
1) przy pchaniu – 300 N dla mężczyzn i 120 N dla kobiet;
2) przy ciągnięciu – 250 N dla mężczyzn i 100 N dla kobiet.

Jeżeli praca to tylko bezpieczna i higieniczna, zgodna z BHP <kot_mrugajacy> :P

Te przepisy nie istnieją ot tak bez przyczyny.

Tak więc jeżeli Sara213 tacha 50 kg kolumny sama po schodach (nawet gdyby niosła w 2 osoby, jest to nadal za dużo), to niech znajdzie inną pracę <kot_wesoly> . Pewnie matce nie chodziło o zainteresowania muzyką czy wykonywaniem elektroniki ale właśnie chodziło o przeciążenie organizmu.

Sara213 napisał/a:
@Arisa mama wie jak hrt zmienia wygląd, poza tym nie jest źle bo oprócz talii mam wymiary idealnej kobiety o drugim typie budowy
Co to jest kobieta o drugim typie budowy?

Cytat:
Ciekawa jestem jak zareaguje tato, jak wróci z trasy. Mama stwierdziła, że wyczuje moment i sama powie gdy nadarzy się ku złoty strzał bo do taty to jak do jeża trzeba czasem.
Czyli out niepełny? To było pół outu <kot_mrugajacy> .

Cytat:
Firmę prawdopodobnie zamknę na czas wyprowadzki za rok (kasa na start) a po SRS i zmianie dokumentow założę na nowo jako ja- nowa ja
Postaraj się choć trochę zmienić nazwę firmy. <kot_wesoly>
_________________

 
 
Katarzyna
użytkownik

Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 221
Posty: 800
Wysłany: 2019-01-08, 18:41   

Arisa, Hercówa to łopata.
 
 
Sara213
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 3
Posty: 23
Wysłany: 2019-01-08, 19:36   

Hmm, to ten tego... jak się nikt nie obrazi to wrzucę tu wymiary mojego ciała. Nie jestem wysportowana, na szczęście nie wywaliło mi też bębna (Calgon temu zapobiega <rotfl3> ) "bica" mam raczej jak kobieta, ale to co powiedziałyście z ciężarami to macie jednak rację. No może nie wyraziłam się jak często się to trafia - raz na miesiąc 1 para kolumn, czasem raz na 2 miesiące. (przesadyzm rzeczą ludzką). Generalnie urządzenia ważą średnio 1kg-15kg więc nie jest źle :mrgreen: Arisa drugi typ budowy ciała to Mesomorph,



No Outu niby pół, ale jednak uznanie mamy jest mi najbardziej potrzebne, bo nie zakładam, lecz to wiem, że tata nawet jak zaakceptuje to temat oleje, że się tak wyrażę i będzie tak jak było tylko... Zamiast syna będzie mieć córkę w jego rozumowaniu :) O ile Jego czacha przemieli ten temat na coś użytecznego a nie na sieczkę i homofobię w moim kierunku. Nazwę firmy już obmyślam od miesiąca. Najlepiej jak nie będzie powiązana z moją osobą, tylko jakimś wątkiem zawodowym. Ale to wiele nie zmieni, bo drugim członem firmy jest imię i nazwisko... Narazię to wszystko próbuję przetrawić i poukładać, bo od momentu zarejestrowania się na forum w mojej głowie gna tornado myśli i utrapień.
 
 
Sara213
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 3
Posty: 23
Wysłany: 2019-01-08, 19:46   

Poza tym Arisa widzę, że znasz się co nieco na elektronice, skoro dbasz o ESD, uziemienie i stanowisko pracy :) mało kto o tym pamięta. ja pracując przy laserach o różnych mocach czasem muszę użyć gogli ale nie takich jak ta Pani z foto, (bo takich to można przy cięciu stali wieczorem użyć, żeby widzieć i ochronić przed odpryskami) co lutuje na zimno tylko ze specjalnym filtrem. takie wiązki skórze nie szkodzą, za to oczy można sobie w ultra szybkim tempie zepsuć.
 
 
kicur
moderator
GeekofJurisprudence


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 364
Posty: 3201
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-08, 20:14   

Sara213 napisał/a:
mama stwierdziła, że będę musiała koniecznie zajmować się tylko dziewczęcymi sprawami, pasjami jak i pracą. Jak się uchronić przed takimi sugestiami z Jej strony ?


Wysłać ją na spotkanie grupy wsparcia dla bliskich osób trans w Poznaniu.

Szybki research wskazuje, że jeśli zlikwidujesz i ponownie założysz firmę jednoosobową, to za drugim razem będziesz mieć ten sam NIP i REGON co za pierwszym. (chociaż myślę, że jak ktoś będzie szukał nie z intencją sprawdzenia, czy jesteś trans, to nawet jak natrafi na poprzednią nazwę w jakiejś panoramie firm, to uzna, że Twój numer miał wcześniej kto inny, zamiast tworzyć hipotezy, że możesz być trans - jeśli będziesz też miała inne nazwisko)
_________________
Każdy królem może być,
Każdy własnym królem jest.


 
 
 
Sara213
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 3
Posty: 23
Wysłany: 2019-01-08, 20:33   

kicur dobre info z działalnością <serce> dziękować Ci. Mamę chcę zapoznać z tematem w możliwie najbardziej zaawansowanym stopniu, jednak jak sama mówiła - muszę dać jej czas na przetrawienie całej sytuacji, bo dla mnie jest to cholernie ciężar, ale dla niej też wcale nie mały w końcu. Póki co, z tego co dziś usłyszałam to wychodzi z założenia iż na pewno jest jakiś lekarz, który może mi pomóc w takim sensie, że uświadomi mi, że mam tylko takie wrażenie tego kim jestem. No soory aż mi się na wymioty zebrało jak pomyślałam o tym, że "ktoś może chcieć leczyć środowisko LGBT... no chyba, że nie ma szacunku, taki "lekarz" jest szarlatanem i leczy za pomocą metod typu weź se sznur. <nie powiem> Przekazałam jej, że ma mi nie mówić rzeczy tego pokroju, bo to kłuje serce gorzej jak drzazga w oku. Trochę naopowiadałam na temat tego, że chcę się udać do doktora Libera do Wawy lub Krakowa i kim on mniej więcej jest pośród innych Jemu podobnych specjalistów. (przynajmniej odebrałam człowieka jako moje drzwi do sukcesu a jak będzie tego nie wiem...) Jak trzeba będzie to się mamie krwią na papierze podpiszę, że nie zmienię zdania tego kim jestem i wiem jak potworna ścieżka może mnie czekać. O kosztach oboje sobie zdajemy sprawę i nastawiam się na kwoty z górnej półki raczej, jeśli będzie możliwość i pieniądz to wszystko prywatnie chcę załatwić chyba, że na NFZ będzieszybki termin gdzieś u lekarzy podczas mojej tranzycji. Nie wiem nic... mam turbo laga w głowie dziś
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 454
Posty: 2809
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2019-01-08, 22:39   

Ktoś się tu bajką podpiera.

Sara, niesie cię euforia, włóż głowę pod kran, bo euforyczne upojenie szkodzi. Jeszcze sporo schodów przed tobą, a do ich pokonania trzeba wytrwałości.

Tak, wiem patos znów przeze mnie przelewa się.
 
 
Sara213
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 3
Posty: 23
Wysłany: 2019-01-08, 23:23   

Przepraszam bardzo, nie niesie mnie euforia, nawet nie poczuwam się do bycia szczęśliwą osobą na ten moment, mam lepszy dzień trochę ale na pewno nie przepełnia mnie euforia, bo jedyne co mi się chce to tylko płakać. Taki mam sposób wypowiedzi od ZAWSZE, wielu osobom się to nie podoba i wcale nie musi, wszak nie jestem zupą pomidorową by mnie lubić. Mojej osobie się też nie podoba sposób wypowiedzi wielu osób i się z tym nie obnoszę tylko to akceptuję. Poza tym Ada75, wskaż gdzie się podpieram bajkami ? To że niektóre rzeczy czasem wyolbrzymiam to taka jest moja specyfika komunikacji i każdy kto mnie zna osobiście o tym doskonale wie. Po prostu chcę zawsze w jakiś sposób przekazać ludziom swoje odczucia i emocje ale nic mnie tak nie drażni jak moment w którym ktoś mi próbuje powiedzieć, że bajki opowiadam i kity wciskam, Proszę zwyczajnie o wyjaśnienia a nie najeżdżanie znienacka na moje "ja" Nie każdy urodził się oazą spokoju, jeśli mi w jakimś towarzystwie jest dobrze to się otwieram, co jest mi niezmiernie ciężko zrobić o czym już wiecie, ale jak ktoś próbuje wskazać na swoją osobę w kontekście pokazania pazuru to potrafię się zamknąć w sobie na długie miesiące i błagam nie nie róbcie tego bo i tak mam przełomowo ciężkie dni. Przepraszam z góry jeśli kogoś uraziłam. Chciałam o tym otwarcie powiedzieć ze względów właśnie opisanych w tej odpowiedzi bo nie chcę by były niedomówienia. Tym czasem uciekam spać, bo jutro mam bardzo ciężki dzień i wyjazd za granicę z prywatnych dla mnie przyczyn :cry: Dobranoc wam
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 454
Posty: 2809
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2019-01-09, 08:42   

Sara213, no właśnie. Twoja reakcja to dowód tezy jaka mi się w głowie zrodziła. Euforia to emocje i właśnie wylałaś część z nich na mnie, te negatywne. Proszę bardzo jak chcesz, to ja zawsze służę pomocą. Dla kilku użytkowniczek forum już od dawna jestem takim wentylem bezpieczeństwa na zdrowie niech im będzie.

Bajka jawi się z ogółu twoich wypowiedzi (tych z przed zdenerwowania na mnie), że to już. Dosłownie mam wrażenie czytając ciebie jakby cię wróżka chrzestna odwiedziła i za skinieniem czarodziejskiej różdżki zmieniła szarość kopciuszka w szczęście księżniczki (przeprowadzka do dużego miasta i rzucenie domu na wsi jasno to pokazuje). No i ta firma, ile czasu ją prowadzisz? odprowadziłaś choć raz pełny zus? Stąd ten kubeł zimnej wody z mojej strony, aby pokazać ci, że jeszcze sporo i to sporo przed tobą.

Twój comming out przed mamą niewiele zmienił, pojawiają się z jej strony wątpliwości, takie zwykłe życiowe. Jej koledzy, lekarze geje, wcale nie muszą być światłymi LGBTteterete edukatorami mamy. Zakładała bym raczej przeciwnie, sądząc po mojej znajomości ich środowiska.

Nie podoba mi się i to bardzo twoja opinia o Ojcu. Może się szybko okazać, że jeśli ty nie szanujesz jego, to i on nie będzie miał zbyt wiele do zaoferowania w tej materii tobie.

Co do lubienia lub nie. Jest zaledwie kilka osób na tym forum które nie są mi obojętne. Reszcie staram się pomóc, by nie powielała moich błędów i choć troszkę miała lżej w życiu ode mnie. Nie muszę ich lubić, czuję zwykle empatię, czasem poirytowanie lub zażenowanie postawami zwykle młodych ludzi.

To jakie ja wśród nich wzbudzam odczucia jest mi obojętne, nie piszę na forum by ktokolwiek mnie pokochał, nie po to tu jestem.
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 331
Posty: 1898
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-09, 09:34   

Ada75, [terefere] ??
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Arisa
użytkownik
Zawsze kobieta


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 980
Posty: 2812
Wysłany: 2019-01-09, 10:22   

Ada75 Etcessabitum 1000 mg, tvrdé tobolky
Twoje problemy są całkowicie inne od problemów większości osób, które dokonują tranzycji.
Pragnę też stwierdzić odnośnie twojego posta powyżej, że twoja pomoc w ogóle mi nie pomogła. Każdy jest inny. Czy opowiada bajki - tego wiedzieć nie możesz. Mi też zarzucano, że piszę bajki (nie pamiętam już kto zarzucał).

Daj spokojnie Sarze 213 dokończyć comming out. Dobrze, że się zdecydowała to zrobić, będzie wiedziała na czym stoi a nie ukrywała się miesiącami przed rodzicami skąd są zmiany i ukrywała z braniem leków. Pozwól, że zrobi to na swój własny sposób w tempie jakie jej odpowiada.

Sara213 poczytaj koniecznie jak wygląda comming out osób, które dokonały tranzycji. To bardzo ważne - bo planujesz zrobić sąd i musisz znać potencjalną reakcję rodziców (ich się pozywa :/ ). Licz się jednak z tym, że zdanie rodziców może się z czasem zmienić, jak również z tym, że ojciec powie "jesteś mężczyzną, to są tylko twoje fanaberie" - taki scenariusz jest możliwy i wśród mężczyzn częstszy niż wśród kobiet w przypadku tranzycji M/K.
_________________

 
 
remick76
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: is
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 379
Posty: 694
Wysłany: 2019-01-09, 10:36   

Ada75 napisał/a:

Sara, niesie cię euforia, włóż głowę pod kran, bo euforyczne upojenie szkodzi. Jeszcze sporo schodów przed tobą, a do ich pokonania trzeba wytrwałości.

Tak, wiem patos znów przeze mnie przelewa się.

To nie patos. Wyjątkowo pomocne posty, swoją drogą. :-/

Sara213 napisał/a:
Przepraszam bardzo, nie niesie mnie euforia, nawet nie poczuwam się do bycia szczęśliwą osobą na ten moment

Sara213 - nie przejmuj się, rób swoje. I nie daj sobie wmówić, że euforia to coś złego, nie masz za co przepraszać. :)
_________________
 
 
Sugar
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 7
Posty: 27
Wysłany: 2019-01-09, 13:56   

Ada75 napisał/a:
Ktoś się tu bajką podpiera.

Sara, niesie cię euforia, włóż głowę pod kran, bo euforyczne upojenie szkodzi. Jeszcze sporo schodów przed tobą, a do ich pokonania trzeba wytrwałości.

Tak, wiem patos znów przeze mnie przelewa się.


Ja dodam tylko od siebie, najpierw proponuje zacząć suplementacji lekow, a później robić coming outy. Mam sporo znajomych wśród mk co potrafiły po wielu latach brania lekow rezygnować bo stwierdzily że jednak to nie ich bajka. I uprzedze tu dywagacje innych, nie nie chodziło o passing. Wiele miały naprawdę niezły, A jedna się wycofywaly. To nie jest pstrykniecie palcem i to że nagle przemieniasz się w księżniczkę. Poważnie to spora droga. Wiele osób nie wytrzymuje psychicznie, bo ponoć leki tak destrukcyjne działają na ich psychikę.

Jednak gorzej wyjdzie jak przed wszystkimi się ujawnia, A za kilka msc. Powiesz, wiecie co jednak zamieniłam zdanie, jestem chłopcem.
I ogólnie to środowisko lekarzy gejów, wali na odległość jakąś ciężką lipą. Co ma bycie gejem do tranzycji. Jest w Polsce kilku lekarzy seksuologia, później psychologów co się tematem zajmują, nie musisz mieć pomocy mamy, ani nikogo żeby się do nich udać i zasięgnąć porady. Oczywiście nikt Ci nie powiem i nie da łatki: tak jesteś ts na 100%. To sam ty będziesz wiedziała. Bo lekarzowi można wcisnąć każda bajeczke: że bawiłam się miseczkami, że lubię być uległa, że kręci mnie zakładanie kiecek.

Kiedyś był na Youtube taki fajny wywiad z babka co podchodzimy do srs w Tajlandii i musiała tam przejść obowiązkowe badania psychiatryczne. Po tych badaniach była cholernie oburzona bo lekarz zapytam ja , teraz już dokładnie nie pamiętam o co, ale wiązało się coś z miłością do kwiatów i chyba kwiaciarnia. I babka powiedziała co to ma k... być, to że się czuje kobietą nie znaczy że mam kochać kwiaty.

I tak właśnie jest, wiele ts pojmuje swoją kobiecą stronę jako bycie słabą, zajmowanie się domowymi sprawami i inne takie dyrdymały rodem z poprzedniego wieku. Wiem po sobie, sama nie cierpię kwiatów, sprzątania i nie zachwycał się małymi dziećmi, ani pieskami.
 
 
remick76
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: is
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 379
Posty: 694
Wysłany: 2019-01-09, 14:21   

Sugar napisał/a:
Ja dodam tylko od siebie, najpierw proponuje zacząć suplementacji lekow, a później robić coming outy. Mam sporo znajomych wśród mk co potrafiły po wielu latach brania lekow rezygnować bo stwierdzily że jednak to nie ich bajka. I uprzedze tu dywagacje innych, nie nie chodziło o passing. Wiele miały naprawdę niezły, A jedna się wycofywaly. To nie jest pstrykniecie palcem i to że nagle przemieniasz się w księżniczkę. Poważnie to spora droga. Wiele osób nie wytrzymuje psychicznie, bo ponoć leki tak destrukcyjne działają na ich psychikę.

Zastanawiam się, gdzie jest ta linia, po przekroczeniu której można sobie powiedzieć - tak, na 100% miałam rację i nic się tu już w życiu nie zmieni? Skoro zdarzają się detranzycje po 10 latach.. I nie o wpływ leków na psychikę tu chodzi tylko o samą psychikę.

Co do coming-outów: tak, rada jest na miejscu. Najpierw leki i przed wybranymi osobami. Ja np. zrobiłam out powszechny wtedy dopiero, kiedy po samym wyglądzie można było poznać, że się zmienia i nie było sensu tego dłużej ukrywać. Ani woli.

PS: stereotypy płciowe mają nic wspólnego z byciem lub niebyciem TS. Warto to sobie raz skutecznie uświadomić.

PS2: nie ma co straszyć Sary213 - sama się przekona, że oprócz gór są także dolinki. Ale to będą jej doświadczenia.
_________________
 
 
Arisa
użytkownik
Zawsze kobieta


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 980
Posty: 2812
Wysłany: 2019-01-09, 14:54   

remick76 napisał/a:
Zastanawiam się, gdzie jest ta linia, po przekroczeniu której można sobie powiedzieć - tak, na 100% miałam rację i nic się tu już w życiu nie zmieni? Skoro zdarzają się detranzycje po 10 latach.. I nie o wpływ leków na psychikę tu chodzi tylko o samą psychikę.
Hmm. A może ja zawsze chciałam być kotką. <kot_wesoly> Wiem to dopiero po grubo >10 latach od podjęcia decyzji o sądowej korekcie płci i około 20 latach po stwierdzeniu że jestem kobietą <kot_mrugajacy>

Niestety jest tak, że ludzie bardzo często jeżeli rezygnuja to po 2 do nawet 9 lat. Czy tyle należy czekać? Gdy jest pewna, że czuje się wewnętrznie kobietą i chce by tak do niej się zwracano - dlaczego ma tego nie zrobić przed lekami? Ma własne utrzymanie (firmę), więc jedynie się dowie jak tolerancyjni są rodzice do osób TS, w ostateczności do osób niebinarnych. Prawda jest taka, że to będzie wracało nawet w najbardziej pesymistycznym scenariuszu - gdyby to był "epizod" w borderline czy schizofrenii. Warto i tak wiedzieć jak się zachowają "przyjaciele", którymi powinni być rodzice, a tymczasem w "trans-parent bingo" widzę, że prawie każdy chyba wybrał "Free space" (polska rzeczywistość).

Cytat:
Co do coming-outów: tak, rada jest na miejscu. Najpierw leki i przed wybranymi osobami. Ja np. zrobiłam out powszechny wtedy dopiero, kiedy po samym wyglądzie można było poznać, że się zmienia i nie było sensu tego dłużej ukrywać. Ani woli.
Ale ona już zrobiła out przed matką. Co do outu wśród znajomych - wtedy gdy będzie już passing, ale... z doświadczenia i tak >50% będzie wredna lub nie zaakceptuje Cię (często prawdy się nie dowiesz chyba, że umiesz pewne sztuczki by się dowiedzieć co za plecami mówią).
_________________

Ostatnio zmieniony przez Arisa 2019-01-09, 15:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sugar
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 7
Posty: 27
Wysłany: 2019-01-09, 15:02   

Myślę że na to pytanie nigdy nie znajdziesz odpowiedzi, ale bardziej mi chodziło o to żeby wszystko robić z rozwagą. Np. Kiedyś czytałam jakiś artykuł o osobach mtf w USA i było powiedziane że liczba samobójstw jest o 75% większą wśród osób które zrobiły srs niż bez. Sama wiem po sobie. Kiedyś na początku, jak zaczynałam, chciałam robić wszystko: cycki, tyłek, srs, twarz. Teraz dziękuję Bogu że nic nie zrobiłam. Mam fajna drobna zgrabna figurę, nie jestem przerysowana. Za srs też dziękuję. Uważam że każda decyzję trzeba podejmować z rozwagą. Wiele osób ts decyduje się na sex bo.mysli że jak między nogami nie będą mieć penisa to będą bardziej kobiece. Ale nie o to chodzi.

Co do stereotypów, to miałam na myśli że zawsze mnie to zaskakiwalo, że jak się bawisz jako dziecko lalkami to Cię zbliża do bycia ts. Sorka ale tak nie jest, jest wiele chłopców co w dzieciństwie biega w sukieneczkach, bawi się w dom A wyrastają na facetów bez ochoty na zmianę płci, z dziewczynami jest to samo, są też. Chlopczyce, jeżdżą na desce, bawią się z chłopakami, maniaka po drzewach i wyrastają na fajne , ładne dziewczyny bez żadnych "odchylow".

W necie są przedstawiane szczęśliwe historie osób ts. Że jest zajebiscie , ale nikt nie pokazuje obrazu kiedy to osoby po wielu latach właśnie tranzycji , mówią to nie jest moje. Niestety w dobie tak łatwego dostępu do neta łatwo zachować ludzka świadomością i wmówić ze: lubisz kolor różowy i puder, uwaga możesz być ts.

Chodzi mi po prostu że rozumiem że się cieszysz, ale jak Ada powiedziała, trochę przystopuj, bo na chwilę obecną bardziej zachowujesz się jak człowiek który pierwszy raz wciągnął kreskę, pełny high Life. Gorzej tylko może być kiedy narkotyk przestanie działać. Poczekaj, pobierz leki, na chwilę.obecna pobadz w zaciszu domowym w roli dziewczyny, później wyjdź brak na ulice i zobacz jak się w tym czujesz. Jak powiedziałam to nie pstrykniecie palcami i zmieniasz się w księżniczkę.
 
 
Emilia
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 2
Posty: 29
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-01-10, 00:33   

Sugar Ja mam pewną teorię odnośnie tych samobójstw po SRS.

Kiedyś czytałam artykuł o transplantacji mózgu i tam natknęłam się na ciekawą informację. Otóż prócz samej operacji, sporym problemem jest odrzucenie nowego ciała przez mózg co doprowadza do śmierci. Jednakże nawet jeżeli pacjent przeżyje to jest niemal pewne iż zwariuje. Nieważne jak bardzo pacjent byłby szczęśliwy z nowego ciała, mózg i tak będzie rejestrował że to nie jest jego ciało, a to ma w końcu doprowadzić do szaleństwa i nawet samobójstwa.

Myślę że tak samo jest z operacjami SRS, taki TS może być pozytywnie nastawiony do operacji, ba, nawet przez pierwsze tygodnie po będzie szczęśliwy. Ale mózg był przyzwyczajony do tego że przez te wszystkie lata ciało posiadało określone genitalia, a tu w jedną noc już ich nie ma. To jest spory szok dla mózgu i to powoduje że pacjent może w końcu zwariować.

Ogólnie rzecz biorąc transi są zadowoleni z tranzycji. Czemu? Otóż dlatego że ich ciało i postrzeganie społeczne zmieniało się z czasem, dość długo by mózg i sama świadomość TSa/ki były w normie psychicznej. Zmierzam do tego że gdyby SRS był stopniowo przeprowadzany to nie było by tylu załamań po operacji, no niestety to jest niemożliwe i pozostaje nam jedynie wziąć udział w tej ruletce. [/list]
 
 
Sugar
użytkownik

Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 7
Posty: 27
Wysłany: 2019-01-10, 08:18   

Powiem tak, na transplantacji mózgu się nie znam, ale wiem że podejmowanie decyzji pod wpływem impulsu to możliwe z najgorszych. Dlatego uważam, najpierw parking, odnajdą się w społeczeństwie w odpowiedniej roli, zobacz jak ludzie na Ciebie reaguje, a dopiero później decyduj się na zabiegi.
Bo niestety jest tak że wiele osób myśli, mówię tu o m2f , że jak zrobi sobie "pipke" to poczuje się mega kobieco i wszyscy dookoła będę ich tak traktować.
Tak nie jest.
 
 
Arisa
użytkownik
Zawsze kobieta


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 980
Posty: 2812
Wysłany: 2019-01-10, 10:29   

Póki co żadna transplantacja mózgu się nie udała, bo póki co nie ma sposobów na połączenie tak licznej ilości nerwów, by ciało mogło z mózgiem współpracować, nie mówiąc już o przeciwciałach i potrzebie sztucznego obniżania odporności. Dementuję jakoby jakakolwiek transplantacja mózgu zakończyła się nawet połowicznym sukcesem.
_________________

 
 
Emilia
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 2
Posty: 29
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2019-01-10, 10:47   

Arisa, ja wiem że transplantacja mózgu jest na tę chwilę niemożliwa. Ja jedynie chciałam wskazać że nie tylko operacja jest tu problemem. A rzeczony problem jest bliski komplikacjam po SRS.
_________________
Nigdy nie trać nadziei
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 618
Posty: 8463
Wysłany: 2019-01-11, 07:56   

Sara213 napisał/a:
no i rozmawiałyśmy z mamą iż trzeba będzie się na pewno po paru miesiącach od rozpoczęcia HRT (oby do tego doszło, bo kaputt ze mną) wyprowadzić do jakiegoś większego miasta typu Poznań (miasto doznań hihi) a w sumie mam i do Poznania i do Wrocławia około 100km, więc spoko opcja.

Moim zdaniem przesada i demonizowanie, ludzi w gruncie rzeczy nie obchodzisz Ty i Twoja tranzycja ;) może se poplotkują ze dwie niedziele do obiadu, pośmieją się i przejdą do kolejnej sensacji ;) Przeszedłem tranzycję no też praktycznie na wsi i było tak jak mówię ;) (może z resztą jesteś nawet z mojej okolicy, bo tak odległościowo szacuję :P ).

Ada75 napisał/a:

Bajka jawi się z ogółu twoich wypowiedzi (tych z przed zdenerwowania na mnie), że to już. Dosłownie mam wrażenie czytając ciebie jakby cię wróżka chrzestna odwiedziła i za skinieniem czarodziejskiej różdżki zmieniła szarość kopciuszka w szczęście księżniczki

Mnie się nie wydaje żeby ona coś takiego bardzo naiwnego napisała... comming out zakończony zrozumieniem potrafi dać kopa i to ogromnego. Poza tym, tak żeby nie skłamać... tydzień to nie, ale dwa tygodnie od comming outu byłem już na hormonach. Także czasami można szybko zadziałać/coś osiągnąć...

Emilia napisał/a:

Myślę że tak samo jest z operacjami SRS, taki TS może być pozytywnie nastawiony do operacji, ba, nawet przez pierwsze tygodnie po będzie szczęśliwy. Ale mózg był przyzwyczajony do tego że przez te wszystkie lata ciało posiadało określone genitalia, a tu w jedną noc już ich nie ma. To jest spory szok dla mózgu i to powoduje że pacjent może w końcu zwariować.

No z tym zwariowaniem to chyba trochę przesada ;) ale faktycznie, przyznaję, że to może być pewnego rodzaju szok. Z całej tranzycji, dla mnie srs rzeczywiście było takim czymś co mnie bardzo zaskoczyło - nagle sika się zupełnie inaczej :P i to jest... mega dziwne, może faktycznie nawet trochę szokujące wrażenie (dla mnie takie było). Aale kilka miesięcy i już się nie pamięta jak było kiedyś ;)
_________________
 
 
Arisa
użytkownik
Zawsze kobieta


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 980
Posty: 2812
Wysłany: 2019-01-11, 08:30   

Wendigo, jeżeli Sarze 213 zależy na życiu cis-like - to potwierdzam - jest to niezbędne, bo potem na wsi można mieć co jakiś czas wprdl, być nazywaną "chorym człowiekiem", misgenderowaną itd. Szczególnie dotyczy to kobiet AMAB, bo faceci AFAB z niejasnych dla mnie przyczyn mają tu prościej i akceptacja jest większa. Przeprowadzka i zerwanie kontaktów mi bardzo pomogła bo latami w byłej miejscowości byłam kuriozum, pedofilem, człowiekiem chorym psychicznie i paroma innymi epitetami (musiałabym te pozostałe cenzurować), gdy tego typu plotki do kogoś dotarły od innych osób. Mówię więc z własnego doświadczenia. Passing nie miał tu znaczenia, bo passing był 100%.

Jeżeli Sarze 213 zależy na życiu jawnym jak np. Anna G. i znoszeniu tych wszystkich przekleństw i ubliżań, pozywaniu ludzi do sądu za złe zwracanie się (tak można!) to wtedy nie ma sensu robić przeprowadzki z tego powodu.

Podsumowując - już po wszystkim, gdy zrobisz sąd - warto rozważyć przeprowadzkę lub wynajęcie mieszkania.

Przeprowadzka po sprawie też zmniejszy krąg osób, przed którymi trzeba zrobić comming out. Nawet kosmetyczce wykonującej lasery nie trzeba tego mówić - można powiedzieć o zaburzeniach hormonalnych lub leczeniu lekiem androgennym z powodu nowotworu szyjki macicy. <kot_mrugajacy> Obecna mentalność ludzka nie zasługuje na tego typu informacje.
_________________

  
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 454
Posty: 2809
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2019-01-11, 13:27   

Arisa napisał/a:
faceci AFAB z niejasnych dla mnie przyczyn mają tu prościej


Kultura oparta na patriarchacie.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 618
Posty: 8463
Wysłany: 2019-01-12, 04:45   

Arisa, można rozważyć ale nie zawsze jest to konieczne.
_________________
 
 
jatadosh
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 81
Posty: 654
Wysłany: 2019-01-12, 09:21   

Arisa napisał/a:
Wendigo, jeżeli Sarze 213 zależy na życiu cis-like - to potwierdzam - jest to niezbędne, bo potem na wsi można mieć co jakiś czas wprdl, być nazywaną "chorym człowiekiem", misgenderowaną itd. Szczególnie dotyczy to kobiet AMAB, bo faceci AFAB z niejasnych dla mnie przyczyn mają tu prościej i akceptacja jest większa.

Dużo zależy też od okolicy. Ja we wsi, gdzie spędziłem dużo czasu jako dziecko, praktycznie wszystkie weekendy, święta i wakacje, obecnie nie mam czego szukać. A już na pewno nie poza domem bez obstawy. I nawet po latach i z brodą jestem tam "chorą dziewuchą".
Znam za to mkę, która nie ma na swojej wsi tego problemu. I dwóch kmów, którzy nie mają tego problemu też ;)
W każdym razie zgodzę się, że statystycznie AMAB są tutaj bardziej narażone, ale nie jest tak, że na 100% będzie źle, bo miejsce zamieszkania też gra sporą rolę.
_________________
There is no good and evil. There are only hot people and those too prude to f... them.
  
 
 
Nina8536
użytkownik
Nina


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 12
Posty: 72
Skąd: średnie zwykłe miasto
Wysłany: 2019-01-12, 10:19   

Saro, naprawdę szacun za odwagę i powodzenia dalej.
Tutaj na forum swego czasu ktoś napisał coś co utkwiło mi w pamięci.
Leciało to mniej więcej tak - rób swoje, a jeśli otoczenie nie akceptuje cię, zmień otoczenie.
Myślę, że przeprowadzka dobrze Ci zrobi; gdzie to już sama zdecydujesz.
Odradzałabym natomiast szukanie "zwykłej pracy" a pozostanie na działalności. Dlaczego ?
Mam spore doświadczenie koncernowe i widzę, że w końcu większość idzie na swoje, najwyżej współpracując z koncernem - po prostu pozostajesz wolnym człowiekiem.
Profil firmy, właścicielstwo - wszystko to możesz zmieniać wg potrzeb rynkowych bo jest Twoje i nikt inny
nie mówi Ci co masz robić.
I jeszcze drobny fakt - będziesz potrzebowała pieniędzy na siebie, na zrobienie różnych rzeczy, które uznasz za potrzebne. Firma mogłaby Ci to zapewnić...
 
 
Arisa
użytkownik
Zawsze kobieta


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 980
Posty: 2812
Wysłany: 2019-01-12, 12:56   

Jatadosh niestety 100% nie ma nigdzie :P Nawet nic nie jest pewne, a przecież to nauka ścisła. Co zaś do środowisk ludzkich - nigdy nie będzie 100%, a to też oznacza, że problem transfobii nigdy nie zniknie. Zawsze się ktoś trafi.
_________________

 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 454
Posty: 2809
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2019-01-12, 15:17   

Nina8536 napisał/a:
Mam spore doświadczenie koncernowe i widzę, że w końcu większość idzie na swoje, najwyżej współpracując z koncernem - po prostu pozostajesz wolnym człowiekiem.


Korpo to korpo, pracując dla nich na własny rachunek i tak mamy do wyrobienia targety i temu podobne dyrdymały. Różnica jest taka, że mając umowę o pracę należy się cała ochrona pracownika, czego o współpracowniku powiedzieć nie można.
 
 
Sara213
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 3
Posty: 23
Wysłany: 2019-01-12, 16:40   

Witajcie po przerwie. Ciężko mi się było zebrać znów do kupy, ale jestem pewna, że mam betonowy charakter i może zbyt surowo ocebiłam społeczeństwo na wsi. Zabić na pewno mnie nikt nie zabije, a jeśli dojdzie do jakiejś przemocy to dopiero odpalę plan awaryjny bo go mam :) prowadziłam rozmowy z moim przyjacielem z branży, który ma w rodzinie także trans osobę i gość ma tak potężne serce i charyzmę do ludzi, że aż to bije z jego oczu no i plan ten polega na tym, że może mi zapewnić pracę, zarobki i mieszkanie jeśli będę mieć problem i chcieć uciec. Obecnie w jego grafiku jestem osobą porządną jeśli chodzi o stanowisko serwisu i sprzedaży wśród systemów nagłośnienia. Mam też dobre aczkolwiek ( do dziś nie znam pełnego sensu tego słowa ale brzmi cool :-) ) nie do końca jasne info co do mojego taty. Tak więc zabrałam go dziś do miasta na zakupy i coś zjeść w restauracji no i wszystko było wporzo cały czas, wracamy samochodem, ja prowadzę i nagle słyszę w radiu piosenkę piosenkarki LP (taaak ona też jest trans. + les przy okazji dla tych co "nie znajo" ) no i pytam taty: ładny ma głos nie ? A tata - pewnie. Mówię Mu - Ona kiedyś była chłopcem a tata na to. Wiesz każdy ma w życiu problemy. A co najlepsze, że się popatrzał na mnie, uśmiechnął i podgłośnił radio, oczywiście u mnie odruchowo banan na twarzy i On to widział jak by wiedział o co kaman. Tak więc info nie pełne ale może coś z taty uda mi się ukręcić dobrego :-) Przepraszam wszystkich ogólnie za moje dziadowskie do Was podejście, tłumaczyć się nie chcę, że tak już mam, no ale tak mam... Dziękuję, że jesteście i mnie wspieracie, bo w przeciągu tych dni odkąd tu jestem moje zdepresjonowanie opadło o 50% względem mojej reszty życia. Chcę byście wiedzieli, że mam coś co przekonuje ludzi do mnie tak więc może poradzę sobie w tej wiejskiej społeczności. Nie dam się złamać, skoro już przeżyłam piekło wewnątrz siebie, które póki co trochę przygasło i niech chociaż tak to trwa, bo pięknie i doskonale nie będzie nigdy. Chcę dać też Wam moi drodzy coś od siebie a mianowicie to, że każdy z nas potrafi wejść na szczyt, a skoro jesteśmy w stanie tego dokonać, to jesteśmy w stanie ten szczyt także pokonać. Wkładać głowy pod zimną wodę nie będę, bo to tak jak bym spuściła moje paliwo napędowe. Jednak w tym wszystkim mam ogromnym gwoździem przybitą do pleców samoświadomość i umiejętność działania taktycznego, co często wszystko w takiej mieszance jest mylone z klapkami na oczach jak u konia. Tak więc spokojnie, nad koniem panuje woźnica i stara się omijać dziury. Pozdrawiam
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 618
Posty: 8463
Wysłany: 2019-01-12, 16:43   

Sara213 napisał/a:
Nie dam się złamać, skoro już przeżyłam piekło wewnątrz siebie,

Ładnie to powiedziałaś, dobre :)
_________________
 
 
Sara213
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 3
Posty: 23
Wysłany: 2019-01-12, 18:10   

BTW. Mam pytanie: U mnie jako u dziecka (circa 3-4 lata) było podejrzenie u mnie o niedoczynność tarczycy (chyba?) i przez te wszystkie lata, które śmigam po tym świecie wszystko by wskazywało, że faktycznie mam niedoczynność. Czy jeśli będę mieć robione badania to mogą mi dać przez to wynik negatywny, jeśli chodzi o proces dalszej tranzycji ? W sensie czy mogą opisać mój przypadek jako taki, że to wina zaburzeń hormonalnych w moim organiźmie ? Czy dopiero zrobienie mapy mózgu coś może ustalić ? Nie mam pojęcia jak to jest i co oczywiste boję się jak diabli, że mnie odrzucą :( przez wszystkie lata, które uczęszczałam do szkół podśmiewali się ze mnie, że zachowuję się, chodzę i mówię jak dziewczyna (tylko brzydka...) czasem jak starałam się przezwyciężyć moją dysforię robiłam odruchowo pewne rzeczy, typu chodzienie, sposób kontaktu a mianowicie mowa ciała i tak dalej... Budowę ciała też mam niejako lekko dziewczęcą, na co wskazuje fakt, że męskie spodnie i koszule na mnie nigdy nie pasowały. To był jakiś dramat jak miałam kupić coś na siebie. Dopiero jak wpadłam na pomysł kupienia czegoś damskiego (i te spojrzenia pań jak zabieram damskie ciuchy do przymierzalni... <rotfl3> ) to zaczęło to normalnie na mnie leżeć. Co prawda ding dong między nogami mi przeszkadza jak jasny gwint w tym fakcie ale chociaż wiem, że mogę się ubrać, tylko to bywa w tych oczach pań sklepowych (śmiem podejrzewać) upiorne... Co o tym sądzicie ?
 
 
remick76
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: is
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 379
Posty: 694
Wysłany: 2019-01-12, 18:32   

Sara213 napisał/a:
U mnie jako u dziecka (circa 3-4 lata) było podejrzenie u mnie o niedoczynność tarczycy (chyba?) i przez te wszystkie lata, które śmigam po tym świecie wszystko by wskazywało, że faktycznie mam niedoczynność. Czy jeśli będę mieć robione badania to mogą mi dać przez to wynik negatywny, jeśli chodzi o proces dalszej tranzycji ?

Nie, niedoczynność nie ma wpływu na proces tranzycji, możesz się nie obawiać. :) Ja mam niedoczynność tarczycy i razem z HRT biorę leki na tarczycę. Po prostu seksuolog zleci Ci badanie TSH - możesz śmiało mówić, i tak będzie pytał o choroby przewlekłe.
_________________
 
 
AwryBoy
użytkownik
Wojtek


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 293
Posty: 1731
Wysłany: 2019-01-12, 18:39   

Sara213 napisał/a:
Czy jeśli będę mieć robione badania to mogą mi dać przez to wynik negatywny, jeśli chodzi o proces dalszej tranzycji ? W sensie czy mogą opisać mój przypadek jako taki, że to wina zaburzeń hormonalnych w moim organiźmie ?

Nie. Całkiem sporo osób TS ma niedoczynność / nadczynność tarczycy. Przed rozpoczęciem HRT też było wiadomo, że mam niedoczynność i nie miało to żadnego wpływu na wypisanie mi pierwszej recepty, ani kolejnych. Obecnie przyjmuję testosteron i Euthyrox (na niedoczynność), i jestem pod stałą opieką endokrynologa.
_________________
 
 
 
Sara213
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 3
Posty: 23
Wysłany: 2019-01-12, 18:48   

Kamień z serca... Co prawda ma to wpływ na moje życie i samopoczucie jak powszechnie wiadomo, ale skoro mówicie, że sytuacja wygląda w sumie w porządku to mnie uspokoiliście
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 454
Posty: 2809
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2019-01-12, 21:02   

Sara213 napisał/a:
Chcę dać też Wam moi drodzy coś od siebie a mianowicie to, że każdy z nas potrafi wejść na szczyt,


Na niejeden weszłam. Za ciebie trzymam kciuki, za tatę również.
 
 
Sara213
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 3
Posty: 23
Wysłany: 2019-01-14, 22:16   

Informacje się potwierdziły co do taty - jest za tym, bym spełniła swoje marzenie i mnie chce wspierać na co wytrzeszczyłam gały i nie potrafiłam pojąć jak ktoś o zachowaniu mojego taty (noo czasami tylko) potrafi zgodzić się w tak trudnej kwestii. Na dodatek usłyszałam, że chce mi fundnąć aparat na zęby bo mam lekko krzywe a to nie wypada dziewczynom. Nadal nie potrafię ogarnąć co tu się odwaliło. Co więcej - nie wypełnia mnie euforia a wręcz przeciwnie, mam dziś pełen chill. Więc nie taki diobeł straszny jak go malują. Teraz tylko umówić się na wizytę do doktóra i wyjść na przeciw słabościom. Póki co powolutku edukuję mamę na temat transseksualizmu bo mama do końca z tego co do mnie mówi to nie rozkminiła, może nie tyle tego czym to jest, co samej problematyki osób naszego pokroju. Wysłałam ją na forum transfuzja, bo bardzo przejrzyście jest opisane tam wszystko. Tata jak widać nie do końca sam temat rozumie ale widzi go w dobrych kolorach co mi w zupełności wystarcza ( może i dla jego spokoju psychiki także to wystarczy...)
 
 
Arisa
użytkownik
Zawsze kobieta


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 980
Posty: 2812
Wysłany: 2019-01-14, 23:50   

Sara213, właściwie to co powinni wiedzieć:
- jakie czynności Cię czekają w związku z leczeniem: Hormony, zabiegi na usunięcie owłosienia, SRS, może FFS i że jest to drogie (operacje)
- że zajdą widoczne zmiany i będziesz wyglądać jak kobieta
- że w Polsce będą musieli być pozwani do sądu - tłumaczyć, że to sąd cywilny nie karny, że koszty zwrócisz i że to jest formalność narzucona prawnie. I że to pozwoli Ci zmienić imię na żeńskie i uzyskać prawny status kobiety.
- że jest to wada okresu płodowego spowodowana wadliwym genem lub zaburzoną gospodarką hormonalną w czasie ciąży.
- że potrzebujesz pomocy z tym wszystkim i wsparcia oraz traktowania jak kobietę.
- no i że stan jest nieodwracalny - można dostosować tylko ciało do mózgu, nie odwrotnie.

Możesz też ich poprosić o nadanie imienia, gdy jesteś do tego skłonna.

Myślę, że to jakie efekty są tych operacji, gdzie je zrobisz, z jakimi problemami się zmierzysz to już dotyczy ich w mniejszym stopniu.
_________________

 
 
Sara213
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 3
Posty: 23
Wysłany: 2019-01-19, 10:13   

Hej Arisa, z tego wszystkiego co napisałaś to mama jest świadoma wszystkiego poza faktem skąd pochodzi problem, a mianowicie, że jest to wada okresu płodowego. Mi o tym od dawna wiadomo + oglądałam prace diagnostyczne w internecie na temat rozpoznania mózgu, jeśli chodzi o traktowanie jako kobietę, to może mieć to mieksce dopiero gdy pokażę mamie papier od lekarzy z rozpoznaniem F64.0. Co do nadania imienia to miałam być Patrycją, nawet ksiądz przy chrzcie powtarzał zawile to imię, oczywiście w papierach mam inaczej... (Proszę nie hideować imienia/nie ma powoązania). Taka dziwna anegdotka z mojego życia :) z operacją jeszcze się nie mierzę, mam to na uwadze i szkolę się w tym temacie na przyszłość, jednak mama o operacjach wie. Powiedziałam jej też o korelacjach środowiska osób transseksualnych z homoseksualnymi, że grupa niby jedna ale ma to nikły związek ze mną (w sensie tych lekarzy homoseks.) i przekazałam jej, że mogą lekko mówiąc olać mój temat, bądź przekazać jej błędne / niewystarczające informacje. Mama broni się przed informacjami z internetu (przy czym wysłałam ją na fora tego typu i trans-fuzja). Dziękuję za cenne wskazówki i pozdrawiam ciepło ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,32 sekundy. Zapytań do SQL: 11