Poprzedni temat «» Następny temat
Osoba towarzysząca na weselu
Autor Wiadomość
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-13, 00:23   

Ostatnio miałem taką dziwną sytuację tożsamościową ze znajomym gejem. Wg niego normalnym jest jako facet że jak idziesz na wesele to się bawisz z kobietami. A nienormalne znów bawić z mężczyznami. Nawet będąc gejem (choć nie wyoutowanym w jego przypadku). A dla mnie to nie jest normalne jak jesteś gejem (w moim przypadku wyoutowanym) iść na wesele z kobietą. Oczywiście nie jest jedynym gejem którego znam i ma takie podejscie do tej kwestii. Chyba większość gejów ma takie podejscie, ze z facetami to tylko seks, przyjazn i nie wyrozniać sie z tłumu. Dlatego ja sie wśród nich słabo odnajduję. Twierdzę że ja nie jestem lesbijką żeby bawić się z kobietami, dlatego "bawię" i chcę też bawić się z facetami. Czy ja jestem nienormalny czy on? Poczułem to spojrzenie i jego zdziwienie w głosie gdy wyraziłem swoje. Choć nie miałem jeszcze takiej sytuacji, bo ostatnio na weselu byłem jako małe dziecko, a w życiu dorosłym po prostu odmawiałem pójścia na czyjeś wesele. No i w tym roku mam siostry i nie mam zamiaru na nie iść. Nie tylko z tego powodu że nie mam z kim (facetem), ale też dlatego że nie byłbym w takiej formie mile widziany. Za to lesbizm byłby mile widziany...ale dla mnie nie do przejścia. Mimo to jest ponad tym jeszcze inny powód też nie do przejścia, ale już nie związany z moją tożsamością.
  
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-14, 13:19   

jatadosh napisał/a:
hmpl napisał/a:
Czy ja jestem nienormalny czy on?

Po co od razu tak ostra ocena? Macie różne spojrzenie na sprawę, ale chyba nie ma jedynej słusznej opcji zatwierdzonej przez Partię, a za wszystkie pozostałe zostaje się rozstrzelanym.


No ale czuję się dziwakiem bo nie spotkałem innego cis-geja który by miał takie samo spojrzenie na sprawę jak ja...ktoś z bliskiego otoczenia niedawno stwierdził że jestem "dzikiem", a ja po prostu czuję dyskomfort psychiczny którego nie rozumieją.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 658
Posty: 8610
Wysłany: 2019-03-14, 19:28   

E tam, są geje z podobnym do Twojego podejściem. Ja osobiście jakbym był w takiej sytuacji, to też bym wolał iść z facetem - wiadomo. Ale jakby wyszło w praktyce to zależy od sytuacji. Jak się jest akurat gejem-singlem, a ma się jakąś koleżankę, z którą się spędza czas to można i z nią iść - w tym też nie widzę nic dziwnego. Ale nie z nią iść dlatego żeby to dobrze wyglądało, tylko dlatego że się akurat jest singlem a zna się dziewczynę, którą się lubi i z którą się lubi spędzać czas. Natomiast jakbym miał partnera, to oczywiście że nie poszedłbym z jakąś dziewczyną tylko z nim albo sam albo wcale. Btw. też nie widzę problem w pójściu samemu jak się jest singlem itp. (albo nawet jak się singlem nie jest ale partner/partnerka nie może/nie chce). Albo nie pójściu wcale jak się nie ma ochoty i to bez względu na status związkowy :P Także dużo jest kombinacji możliwych ;)
_________________
  
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-15, 19:35   

wendigo napisał/a:
Jak się jest akurat gejem-singlem, a ma się jakąś koleżankę, z którą się spędza czas to można i z nią iść - w tym też nie widzę nic dziwnego. Ale nie z nią iść dlatego żeby to dobrze wyglądało, tylko dlatego że się akurat jest singlem a zna się dziewczynę, którą się lubi i z którą się lubi spędzać czas. Natomiast jakbym miał partnera, to oczywiście że nie poszedłbym z jakąś dziewczyną tylko z nim albo sam albo wcale. Btw. też nie widzę problem w pójściu samemu jak się jest singlem itp. (albo nawet jak się singlem nie jest ale partner/partnerka nie może/nie chce). Albo nie pójściu wcale jak się nie ma ochoty i to bez względu na status związkowy :P Także dużo jest kombinacji możliwych ;)


Nie rozumiem. To jak się nie ma faceta to iść z kobietą? To jak być bi. Iść samemu? A co to zmieni jak wesele heteryków? Baby będą same chciały tańczyć z chłopami a oni z nimi. Iść żeby siedzieć w kącie? To mija się chyba z celem pójścia na czyjeś wesele?

Ja nie byłem od dziecka na żadnym weselu (heteryckim), a wesel (heteryckich) już trochę było, kuzynów i kuzynek. I raczej nie pójdę, cała 2 dekada życia pokazała mi że to nie jest możliwe, więc dlaczego miałoby się zmienić w 3? Ludzie jacyś inni? No nie, Ci sami tylko starsi. Ja inny? Nie, ten sam.
  
 
 
kicur
moderator
GeekofJurisprudence


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 394
Posty: 3350
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-03-15, 22:08   

Też uważam, że gdybym miał stałego partnera, zasadniczo chciałbym iść z nim. Ale jeśli nie, to raczej wolałbym iść z kobietą.

Właściwie to co w tym dziwnego? Byłem na balu z kobietą - naszą koleżanką forumową Nadiyah.

Teraz mam zaproszenie na wesele kuzynki, ale tam z całą pewnością bym nie poszedł z żadnym mężczyzną, bo prawdopodobnie też zaproszony jest mój ojciec i ciotka, więc mogliby narobić wstydu. Zwłaszcza ona, bo uważa, że homoseksualizm można leczyć itd. ;/
_________________
Każdy królem może być,
Każdy własnym królem jest.


 
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-15, 23:36   

jatadosh napisał/a:
hmpl napisał/a:
Nie rozumiem. To jak się nie ma faceta to iść z kobietą? To jak być bi.

To trzeba kogoś pożądać seksualnie, żeby z nim pójść na wesele albo zatańczyć?


Ja nie widziałem jeszcze żeby jakiś cis-heteryk poszedł na wesele z cis-partnerem, a cis-heteryczka z cis-partnerką, a Ty? Tu nie chodzi o pożądanie seksualne, ale tożsamość płciową jeśli tego nie widzisz. Nie każdy jest bi, tak jak nie każdy jest homo, czy hetero. Tak samo - w tym wypadku - nie każdy jest gender-fluid, jak osoby wypowiadające się powyżej że pójście z płcią przeciwną nie stanowi dla nich problemu, pomimo nawet odmiennej orientacji. A nawet są takie przypadki jak mój znajomy, co nie wyobraża sobie iść na wesele z facetem, a jest gejem. To pewnie z tych "gejów" co płodzą dzieci z kobietami, a potem mówią że po pijaku...bo im więcej facetów poznaję na tych wszystkich portalach to mam wrażenie że biseksów jest więcej jak 100% gejów od urodzenia którym ja jestem. W sumie, to takie szczęscie mam że poznaje w większości takich, co mi się dziwią jak mówię że nigdy mnie kobiety nie interesowaly, nie pociągały, ani nie spałem z żadną - nawet u progu dorastania. Ja tego nie rozumiem i pojąć jakoś nie mogę żeby bawić się z babą lub cokolwiek innego wymagającego bliskiego kontaktu robić. A taniec, wspólna zabawa w parze takie właśnie dla mnie są - intymne. Coś takiego jak wesele na które idzie się raczej z kimś - to jednak bliskie spotkanie, ja nie wyobrażam się dotykać z babą, a ciężko gdy jest się 20-30cm od siebie, często się obejmuje i trzyma za ręce...no ludzie. I tak, jestem za stary żeby iść na wesele tylko z koleżanką (tfu..), kolegą. Po prostu mam 30 lat i czuję się sfrustrowany i zawiedziony tym, że moje 20 kilku letnie kuzynki czy kuzyni mają już pierwsze czy nawet kolejne związki z tylko dlatego że są z płcią przeciwną, a ja żadnego bo wolę płeć tę samą i społeczeństwo oraz inni geje nie są na to gotowi. Nigdy nie byłem pijakiem, narkomanem, ani innym menelem. Za to byłem i jestem kim jestem od urodzenia i wielu ludzi o tym wie doskonale tylko boi się mi przyznać rację. No i za co mnie to spotyka? Ile jeszcze mam tak cierpieć?
  
 
 
southener
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Punktów: 68
Posty: 617
Wysłany: 2019-03-16, 01:35   

Musisz zrozumiec, ze ludzie sa rozni. Geje tez sa rozni. Homoseksualizm ma rozne oblicza - niektorzy sa w 100% homoseksualni, inni w 80% jeszcze inni tylko w 60%. Jak ktos ma tak pol na pol to jest biseksualny. Ty widocznie jestes w 100% homoseksualny i dlatego nie wyobrazasz sobie zadnej fizycznej bliskosci z kobieta. Jednak osoby ktore nie sa w 100% homoseksualne, jak sama loogika wskazuje beda w pewnym stopniu zainteresowane plcia przeciwna. Tacy geje moga np. wolec uprawiac seks z facetem ale nie bedzie im przeszkadzala fizyczna bliskosc kobiety - dotykanie sie czy nawet pocalunki. Im mniejszy procent komponentu homoseksualknego tym bardziej taka osoba bedzie otwarta na doznawanie bliskosci fizycznej z przedstawicielami plci przeciwnej.
Taka jest obiektywna rzeczywistosc - Ty tymczasem porownujesz innych ze soba i chcesz aby zachowywali sie identycznie jak Ty. Te osoby maja jednak swoja wlasna seksualnosc rozna od Twojej i pewnie zachowuja sie tak jak dyktuja im to ich wlasne potrzeby seksualne.
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 351
Posty: 1975
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-03-16, 09:25   

hmpl, to co mówisz i myślisz prawdopodobnie wynika z dysfori oraz konserwatywnego wychowania, w którym osobników płci męskiej nie dotykało się, nie okazywało im uczuć, ani nie zachęcało do rozwoju, tak jak osobników płci żeńskiej.
Prawdopodobnie jedyna opcja na poprawę sytuacji to roozmowa z psychologiem i psychoterapia oraz grupa terapeutyczna.
Ogólnie, nie znajdziesz zrozumienia pośród ludzi, którzy nie mieli tylu problemów na raz lub którzy już choć część z nich rozwiązali i nie pamiętają jak to było.
Ale pytanie, czy takie zrozumienie w ogóle jest do czegoś potrzebne, bo ważniejsze chyba jest rozwiązanie problemów, a nie ciągłe gadanie o nich.
Tylko że tu potrzeba pracy nad sobą, aby określić czego się potrzebuje. I w tym przydatni są specjaliści.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
  
 
 
andrzej
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 45
Posty: 127
Skąd: W-wa
Wysłany: 2019-03-16, 16:09   

Ja znam parę gejów, obaj wyoutowani. Jeden chodzi na wesela z kobietami, a drugi się wkurza, bo jak ma wesele to chciałby iść ze swoim partnerem, a partner z facetem na wesele nie pójdzie, bo "jak to będzie wyglądać"... takie małomiasteczkowe myślenie
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 633
Posty: 4822
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2019-03-16, 22:43   

Ja z moją dziewczyną chodzę na wesela. A jestem bez tranzycji, więc ludzie biorą mnie za kobietę. Fakt, myślę, że para mężczyzn mogłaby wzbudzić większe poruszenie, ale to już chyba najwyższy czas przedstawić heteromężczyznom dowody naukowe na to, że im penisy nie poodpadają, jak zaakceptują, że istnieją osoby nie hetero. Choćby trzeba było zastosować sposób wtłaczania wiedzy z "Mechanicznej Pomarańczy" dla tych najbardziej opornych na rozwój intelektualny.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
  
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-17, 00:08   

andrzej napisał/a:
Ja znam parę gejów, obaj wyoutowani. Jeden chodzi na wesela z kobietami, a drugi się wkurza, bo jak ma wesele to chciałby iść ze swoim partnerem, a partner z facetem na wesele nie pójdzie, bo "jak to będzie wyglądać"... takie małomiasteczkowe myślenie


No właśnie o tym cały czas drążę. Wolę być sam niż być w związku z facetem. W Polsce spotykałem dotąd tylko takich o takim myśleniu jak ten co chodzi na wesela z kobietami. Mnie to brzydzi, bo jest to obłuda i oszustwo katolicko-konserwatywne. Czyli nie dla mnie.
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-17, 00:10   

southener napisał/a:
Musisz zrozumiec, ze ludzie sa rozni.


Ja to rozumiem, tylko pojąć nie mogę że aż tak odstaję od reszty gejów. Nie spotkałem dotąd takiego co myśli tak samo jak ja w tej kwestii, a poznałem ich już mnóstwo.
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-17, 00:26   

jatadosh napisał/a:
Jeśli masz na myśli osobę towarzyszącą, a nie partnera/partnerkę życiową to obracamy się w różnych środowiskach, bo widziałem. Tylko nie wiem, po co podkreślanie, że byli cis. Sugerujesz, że trans facet jest mniej facetem niż cis facet, a trans kobieta mniej kobietą niż cis kobieta? Nieładnie.
Ale jeśli to ma szansę lepiej Ci to zobrazować - widziałem dwóch cis-hetero-facetów, którzy nawet tańczyli tango. I żadnemu od tego żadne części ciała nie odpadły (chyba, nie pytałem ich :P ) ani nie zmienili orientacji i nadal byli hetero i seksualnie interesowały ich tylko kobiety.


Tak, osoba towarzysząca vel "partner weselny". Po to podkreślanie bo na tych weselach na których mogłem być nie było osób nie-cis, ani homo/les i mogę to zagwarantować. Ohoho. Do reszty Twoich domniemań się nie odniosę bo konkretnie nie rozumiem Twoich sugestii.

Cytat:
Co ma tożsamość płciowa osoby, do której nie czuję pożądania seksualnego? Ja się potrafię dobrze bawić też w towarzystwie kogoś, kto mnie nie pociąga. Oczywiście fajniej pójść na wesele w towarzystwie partnera a nie kolegi/koleżanki, ale nie rozumiem, po co miałbym się karać dodatkowo za brak partnera. Jak już musi być facet to pójść z kolegą i problem z głowy.


To że nie jestem elastyczny ani orientacyjnie, ani tożsamościowo jak np. osoby bi lub queer. Jestem 100% gej i cis-mężczyzna wobec czego kobiety nie interesują mnie w żadnym aspekcie. Włącznie z tańcem z nimi.

Cytat:
Thank you, captain obvious. Nie wiedziałem tego do tej chwili


I mam wrażenie że dalej nie wiesz...

Cytat:
Co? Nie jesteś co prawda pierwszym, który myli orientację z tożsamością płciową, ale za stary i zabiegany jestem, żeby tłumaczyć komuś takie podstawy na tym forum.


To nie ja je mylę lecz Ty. Dla mnie sprawa jest jasna, ale dla pewnych ludzi nie, jak np. mojego znajomego geja który okazał mi zdziwienie moim podejściem. Zresztą ja jego również, ale może faktycznie muszę go dopytać czy jest i zawsze był 100% gej czy tylko 90...

Cytat:
O, i tu się właśnie różnimy. Dla mnie nie są. Mogą być oczywiście, ale mogą być też dla mnie zwykłą przyjacielską zabawą. Jak mówiłem, potrafię zatańczyć z bratem i nie ma w tym cienia intymności.
Ale możesz oczywiście zarzucać, że różnica leży w tym, że nie rozumiem orientacji albo zmieniać mi tożsamość płciową xD


Dla ludzi hetero też są tak jak i dla mnie. Więc Ty ulegasz konserwatywnemu przeświadczeniu i przeciwności płci w doborze partnera do tańca, a ja nie.

Cytat:
To... dość nietypowe odrzucenie wszelkiej nieseksualnej bliskości. Ludzie jako gatunek potrzebują nieseksualnego dotyku. Ale nie będę tego drążył i robił analizy, bo jestem tylko gościem z internetu, nie psychologiem.


Nie na wiatr mówi się że to "Tanga trzeba dwojga", w tańcu musi być chemia między partnerami żeby był on dobry, naturalny, nie sztuczny i odgrywany.

Cytat:
Ludzie nie wierzą, że jesteś gejem? :-o Zmień środowisko na takie, które już wyszło mentalnie z XIX wieku.
Ale to nie prawda, że społeczeństwo ani inni geje nie są na to gotowi, znam wieloletnie związki dwóch gejów (albo ogólnie dwóch facetów, bo są też faceci bi, którzy decydują się spędzić życie z drugim facetem).


Wierzą, ale część pojąć czasami nie może. Zmienić środowisko? Czyli kraj.
Może i są, ale jak już ktoś napisał związek na ulicy wygląda nie tak intymnie jak heteryków. Kto się prowadza za ręce gdziekolwiek, chyba największe miasto Warszawa, w Krakowie nawet geje ze mnie kpili. Nie mówiąc o pocałunkach czy siedzeniu sobie na kolanach na ławce w parku...a te związki są właśnie takie, że jak przyjdzie wesele to idzie z kobietą, a drugiego jak "kolege" zostawia w domu...żałosne. To są Ci prawdziwi męscy, mężczyźni. Wolę być sam niż z kimś na kogo nie mogę liczyć poza sypialnią.
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-17, 00:32   

Armand napisał/a:
Ja z moją dziewczyną chodzę na wesela. A jestem bez tranzycji, więc ludzie biorą mnie za kobietę. Fakt, myślę, że para mężczyzn mogłaby wzbudzić większe poruszenie, ale to już chyba najwyższy czas przedstawić heteromężczyznom dowody naukowe na to, że im penisy nie poodpadają, jak zaakceptują, że istnieją osoby nie hetero. Choćby trzeba było zastosować sposób wtłaczania wiedzy z "Mechanicznej Pomarańczy" dla tych najbardziej opornych na rozwój intelektualny.


I chyba dlatego nie rozumiesz o czym piszesz. Bądź najpierw mężczyzną od urodzenia, do tego gejem, a potem próbuj tym heteromężczyznom "wtłaczać" swoje mądrości. Piszę to z sarkazmem i irytacją, wiedz. Nie żeby Ci dokopać. Ale mega mnie irytuje takie coś. Kobiety, zarówno te kobiece jak i te męskie mają po 100-kroć łatwiej pod każdym względem w życiu od mężczyzn. Ci z kolei im ulegają i to jest w porządku, przyjęte jako "norma". Tak ma być. Natomiast mężczyzna może być tylko męski. Dlatego najgorszą opcją w jakiej można sie znaleźć to wg mnie jest być tv, ts m/k oraz pasywnym, "ciepłym" gejem. Dla heteromężczyzn to największe zakały ludzkości i najgorzej, najniżej w hierarchii społeczeństwa sytuowani ludzie.

hmpl, rozumiem w tym fragmencie, że od urodzenia Armand ma żeńską rolę społeczną - bo jeśli chodzi o tożsamość, to jest osobą niebinarną. Podobnie post wyżej, że jatadosh tańcząc z kobietami ulega "konserwatywnemu przeświadczeniu i przeciwności płci w doborze partnera" (=jest mężczyzną).
Dlatego nie przyznaję Ci ostrzeżenia, ale jesteś pod obserwacją :) /Kicur

1. To jest forum dla wszystkich osób trans, niebinarnych i interseksualnych

1.1. Zapraszamy do udziału w forum wszystkich, którzy mają ochotę porozmawiać - lub dowiedzieć się czegoś - na temat przekraczania granic płci i społecznych ról płciowych: transwestytyzmu, transgenderyzmu, transseksualizmu, crossdressingu oraz sprawach ważnych dla ludzi i organizacji LGBTI.
1.2. Pragniemy z jednakowym szacunkiem odnosić się do każdego człowieka, niezależnie od tego kim się on czuje, jak realizuje swoją seksualność oraz jak postrzega swoją płeć. Wymagamy tego od wszystkich naszych użytkowników.
Ostatnio zmieniony przez kicur 2019-03-17, 09:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-17, 00:40   

Jenny napisał/a:
hmpl, to co mówisz i myślisz prawdopodobnie wynika z dysfori oraz konserwatywnego wychowania, w którym osobników płci męskiej nie dotykało się, nie okazywało im uczuć, ani nie zachęcało do rozwoju, tak jak osobników płci żeńskiej.
Prawdopodobnie jedyna opcja na poprawę sytuacji to roozmowa z psychologiem i psychoterapia oraz grupa terapeutyczna.
Ogólnie, nie znajdziesz zrozumienia pośród ludzi, którzy nie mieli tylu problemów na raz lub którzy już choć część z nich rozwiązali i nie pamiętają jak to było.
Ale pytanie, czy takie zrozumienie w ogóle jest do czegoś potrzebne, bo ważniejsze chyba jest rozwiązanie problemów, a nie ciągłe gadanie o nich.
Tylko że tu potrzeba pracy nad sobą, aby określić czego się potrzebuje. I w tym przydatni są specjaliści.


No proszę, psycholog się znalazł który stawia zdalnie, przez neta diagnozy. Nie wiem co jest konserwatywnego i wynikającego z wychowania w konserwatywnej, polskiej, niedysfunkcyjnej, katolickiej rodzinie jest w tym, że myślę iż jako 100% gej nie poszedłbym na żadną imprezę na którą idzie się z osobą towarzyszącą - w tym wypadku z kobietą? To tak jakby mój kuzyn który jest 100% hetero i ma już żonę, 15 lat temu tłumaczył się w tym wątku że nie poszedłby na żadne wesele z kolegą. Tylu problemów na raz? A jakie to są problemy? Ja widzę tylko jeden - brak partnera, który by myślał tak jak ja. Bo to czy państwo młodzi zaprosiliby na wesele brata który jest jawnym gejem i ma jawnego partnera, czy nie to już ich problem, nie mój. Ja pracy nad sobą nie potrzebuje, to polskie homofobiczne społeczeństwo jej potrzebuje. I wiem czego potrzebuje, oj aż za bardzo.
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-17, 00:59   

jatadosh napisał/a:
Dobrze, powiem znajomym cis-hetero, którzy tańczyli z innymi facetami, ze wg faceta z internetu nie mogą być cis-hetero, bo by ich nie interesował taniec z innymi facetami <rotfl3> Przynajmniej będę miał się z kim pośmiać.


A ja z kolei chętnei poznam tych cis-"hetero" znajomych którzy poszli na wesele z osobami towarzyszącymi tej samej płci i bawili się przez większość jego czasu właśnie z nimi. Także podczas tych romantycznych melodii przepełnionych czystą, fizyczną, seksualną, romantyczną miłością.

Cytat:
Nie wnikam w Twoje przekonania, możesz sobie mieć dowolne wrażenia. Możesz nawet uznać, że jestem wysłannikiem Sorosa czy coś.


Masz po prostu własny sposób postrzegania, a ja swój dla tej sytuacji.

Cytat:
Nienawidzę ludzi z takim podejściem. Sorry dla mnie wszelka rozmowa zakończona. Masz swoją konkluzję i jesteś gotowy zamknąć oczy na wszystkie niepasujące fakty, byle na niej stanęło. Ja idę zająć sie czymś bardziej konstruktywnym, a Ty możesz nadal być tak nieszczęśliwy jak tylko masz ochotę :)


Różnica między jednym,a drugim i rolą ich w kontekście omawianego tematu została wyjaśniona w postach powyżej. Ja nie mam nic do dodania. Jeśli nie rozumiesz potocznego słowa pisanego przeze mnie to odsyłam do encyklopedii. Możesz mnie nienawidzieć, akurat mnie nie widzisz więc nie ma w tym większego problemu. Nie wiem gdzie ja niby zamykam te oczy na niepasujące fakty. Tym że nie zgadzam się na obłudę i fałsz? Że nie pójdę na wesele z babą bo tak dyktuje konserwa i tradycja i większość gejów tym postulatom ulega? Ale ja do cholery nie jestem uległy społecznie i nie dam się stłamsić czyimś postulatom :) Mam swoje.

Cytat:
O, i tu się właśnie różnimy. Dla mnie nie są. Mogą być oczywiście, ale mogą być też dla mnie zwykłą przyjacielską zabawą. Jak mówiłem, potrafię zatańczyć z bratem i nie ma w tym cienia intymności.
Ale możesz oczywiście zarzucać, że różnica leży w tym, że nie rozumiem orientacji albo zmieniać mi tożsamość płciową xD


I z tym bratem jako brat idziesz razem na wesele jako osobą towarzyszącą i bawicie się razem przez całe wesele ;)

Cytat:
Dla ludzi hetero też są tak jak i dla mnie. Więc Ty ulegasz konserwatywnemu przeświadczeniu i przeciwności płci w doborze partnera do tańca, a ja nie.


No właśnie to dla ludzi cis-hetero (do nich się ciągle odnoszę bo tacy stanowią większość populacji i otaczają mnie tylko na codzień) istnieje przeświadczenie o przeciwności płci w doborze partnera do tańca, a nie dla mnie. Inaczej moja ciotka nie powiedziałaby mi że nie będę mile widziany na weselu jej syna z partnerem, ale partnerką ;)

Cytat:
Czy Ty teraz próbujesz mi powiedzieć, że jestem hetero babą jak tańczyłem z bratem? Kpisz czy o drogę pytasz? Ja tu już nie chcę mieć konta, jeśli taka transfobia ma tu być tolerowana, wolę żyć w XXI wieku, nie w XIX.


Mam takie wrażenie od ostatnich odpowiedzi że wcale nie jestem na portalu LGBT-friendly, ale jakimś kamuflowaną oazą "normalności" i "bez przegięć". Nie, nie jestem transfobem, reszta to Twoja dysforia..
  
 
 
AwryBoy
użytkownik
Wojtek


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 299
Posty: 1769
Wysłany: 2019-03-17, 02:27   

hmpl napisał/a:
że wcale nie jestem na portalu LGBT-friendly

Na tym forum orientacja seksualna ma drugorzędne znaczenie, po prostu, staramy się zgodnie współistnieć - a są tu osoby o różnych orientacjach, w tym również osoby hetero.
Forum adresowane jest przede wszystkim do osób spod literek TIQ, naszych partnerek/partnerów, rodzin i osób nam przyjaznych.
_________________
 
 
 
kicur
moderator
GeekofJurisprudence


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 394
Posty: 3350
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-03-17, 09:39   

hmpl napisał/a:
Nie na wiatr mówi się że to "Tanga trzeba dwojga", w tańcu musi być chemia między partnerami żeby był on dobry, naturalny, nie sztuczny i odgrywany.

Oczywiście Ty możesz tańczyć w sposób, jaki chcesz. Natomiast wiele osób uznaje, że do dobrego tańca konieczna jest chemia taneczna (nietożsama z seksualną). Moja współlokatorka jest wieloletnią tancerką (tańce latino) i niejednokrotnie świetnie jej się tańczyło z hetero facetami, którzy nie byli dla niej pociągający (za starzy, za młodzi, nie ten typ wyglądu) albo z gejami, dla których ona nie była pociągająca. A jak czasami po pójściu do klubu okazuje się, że obecni mężczyźni nie są skorzy do zabawy, to tańczy w parze z jedną swoją koleżanką (współlokatorka w roli tanecznej męskiej) i się dobrze bawią. Czasami jacyś obcy ludzie do niej podchodzili, i pytali czy one są lesbijkami <rotfl3>

Cytat:
Jestem 100% gej i cis-mężczyzna wobec czego kobiety nie interesują mnie w żadnym aspekcie. Włącznie z tańcem z nimi.


Eee. Orientacja psychoseksualna składa się z preferencji seksualnych (jakie osoby są dla ciebie atrakcyjne seksualnie, jakie osoby występują w Twoich snach erotycznych lub podczas fantazji seksualnych), preferencji emocjonalnych (w kim się zakochujesz, jakie bliskie relacje są dla Ciebie najbardziej satysfakcjonujące, z kim chciałbyś/chciałabyś stworzyć związek) i samoidentyfikacji. Czyli nie ma przeszkód, by być gejem i przyjaźnić się z kobietami (czy tańczyć). Idąc Twoim tropem to hetero mężczyzna nie mógłby... mieć kumpli?

Jeśli dotychczasowymi sposobami nie możesz znaleźć kogoś na stałe, a masz wystarczające środki finansowe, to może idź do biura matrymonialnego?
https://www.queer-bm.pl/
Albo zaangazuj się w jakieś wydarzenia LGBT / polityczne lewicowe w najbliższym większym mieście - w takich miejscach można znaleźć osoby LGB, które nie mają takich problemów z opinią otoczenia.
_________________
Każdy królem może być,
Każdy własnym królem jest.


 
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 351
Posty: 1975
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-03-17, 10:07   

hmpl, co robisz na trans forum skoro jesteś 1000% cis meżczyzną?

Chcesz się czegoś o sobie dowiedzieć czy tylko chcesz narzekać na społeczeństwo?

Może nie rozumiesz gejów, bo nie szukasz geja, lecz faceta, który potraktuje Cię jak kobietę?
Spacery za rączkę, park, ławeczka, siedzenie na kolankach... może facetów to zwyczajnie nie jara?

I nikt tu nie stawia diagnozy, poza Tobą...
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Discord
użytkownik
Szeryf z Nottingham


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 109
Posty: 189
Skąd: Nottingham
Wysłany: 2019-03-17, 13:07   

Jak to się czasem mówi "Jest tu sporo do rozpakowania, ale najlepiej wywalmy po prostu całą walizkę" XD

Od czego by tu zacząć... Może od tego, że robisz dramat z czegoś, co problemem nie jest wcale. O ile ten ślub na jaki się wybierasz nie jest równocześnie zbiorową orgią, to nie widzę dlaczego osoba towarzysząca musiałaby Cię pociągać. Też nie wiem jak wiele masz imprez tego typu zaliczonych, ale na ogół nie jest się przykutym kajdankami do osoby towarzyszącej i nie ma wymogu spędzania z nią każdej nanosekundy.

Myślę, że większym problemem tu jest Twoja niewyjaśniona awersja do kobiet. Nie chcesz iść z facetem na ślub, zrozumiałe. Nie każdy ma na tyle odwagi żeby będąc mniejszością tak się afiszować. Ale stawianie się okoniem do pójścia z koleżanką jest po prostu zabawne. Wierz mi, śluby nie wymagają potem żeby się od razu uprawiało seks z osobą towarzyszącą. Też o ile naprawdę nie masz jakiegoś głęboko zakorzenionego problemu z kobietami, da się z nimi tańczyć bez pożądania. Czynność socjalna jak każda inna.
Spróbuj przestać dopisywać seks do nieseksualnych czynności. Będzie Ci lżej w życiu.
 
 
southener
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Punktów: 68
Posty: 617
Wysłany: 2019-03-17, 13:35   

Ja znam gejow, ktorych kobiety nigdy nie pociagaly seksualnie, ale gdy przyjdzie do zatanczenia z kobieta, pojscia z nia do kina czy teatru, a nawet trzymania sie za rece to nie widza w tym zadnego problemu. Mowie tu o takich gejach, ktorzy nigdy nie byli w zadnym zwiazku z kobieta, ktorzy nie sa w stanie odbyc z kobieta stosunku seksualnego.
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-17, 20:12   

Jenny napisał/a:
hmpl, co robisz na trans forum skoro jesteś 1000% cis meżczyzną?

Chcesz się czegoś o sobie dowiedzieć czy tylko chcesz narzekać na społeczeństwo?

Może nie rozumiesz gejów, bo nie szukasz geja, lecz faceta, który potraktuje Cię jak kobietę?
Spacery za rączkę, park, ławeczka, siedzenie na kolankach... może facetów to zwyczajnie nie jara?

I nikt tu nie stawia diagnozy, poza Tobą...


W pierwszych dwóch zdaniach pytasz, a w kolejnych odpowiadasz sobie na pytanie. Skoro facetów to nie jara to czemu ulegają kobietom i to z nimi robią skoro ich to nie jara? W tym i geje których tu tak bronicie i heterycy nagminnie. A jestem płci męskiej, jestem 100% cis facetem to już nie mam prawa tego w życiu mieć bo jestem gorszy od cis-kobiet, bo moja "ciepłota" nie ma prawa dostać ujścia w tej postaci jaką opisujesz? Będę podkreślać jakie kwestie dotyczą ludzi cis a jakie trans, bo w moim otoczeniu tych drugich nie ma wcale, więc czemu mam się wypowiadać jakby ich to samo dotyczyło? Ja trans m/k nie widzę tu w ogóle w moim otoczeniu na co dzień, jeszcze żeby faceci mieli z takimi kobietami dzieci, rodziny, domy i prowadzali się po parkach, itd. Także te rzeczy w odniesieniu do mężczyzn jakoś trans m/k tu u mnie nie dotyczą. Bo nawet ich tu nie ma...chcesz mi powiedzieć że nie jestem gejem tylko kobietą, bo zachowuje się i mam oczekiwania jak one..? No widzisz, to masz odpowiedź dlaczego jestem na tym forum. Teraz wiem że mam iść z tym do psychologa czy innego specjalisty żeby we mnie "wyprostował" te skłonności, dla mnie to są potrzeby.


Pisałem już wcześniej, może w innych wątkach na forum dlaczego tu jestem. Jeśli nie wiesz, to przeczytaj mój wątek powitalny. Co do 1000% to bym się sprzeczał, nawet co do 100..inaczej już nawet obcy ludzie by mi nie podkreślali przy każdej możliwej okazji mojej domniemywanej 100% przynależności do danej płci, jak moja mama która robi mi to od lat.
Ostatnio zmieniony przez hmpl 2019-03-17, 20:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-17, 20:24   

kicur napisał/a:
Idąc Twoim tropem to hetero mężczyzna nie mógłby... mieć kumpli?


Kumpli? A to z kumplem idzie się na wesele jako osobą towarzyszącą i tańczy, bawi..? Albo idzie do kina? Nie miałem nigdy takiego czegoś, zawsze mi powtarzali koledzy żebym sobie znalazł dziewczynę jak chcę iść do kina, bo z chłopem do kina sie nie chodzi...to samo z pójściem na czyjeś wesele.

Cytat:
Jeśli dotychczasowymi sposobami nie możesz znaleźć kogoś na stałe, a masz wystarczające środki finansowe, to może idź do biura matrymonialnego?
https://www.queer-bm.pl/
Albo zaangazuj się w jakieś wydarzenia LGBT / polityczne lewicowe w najbliższym większym mieście - w takich miejscach można znaleźć osoby LGB, które nie mają takich problemów z opinią otoczenia.


Skąd wniosek że nie brałem udział w owych? Widzę że niezbyt uważnie czytasz to co piszę na forum. Kiedyś już gdzieś napomknąłem że geje w dużych miastach nie są moim targetem. Jest to najbardziej irytujace gdy przyjedzie taki na wieś w odwiedziny i boi się spotkać z krajanem w biały dzień bo... go ktoś zobaczy albo mu wtłucze? No proszę Cie. Wolę być sam niż z kimś kto poza miejską enklawą nie wystawia swojego tęczowego noska, inaczej sra w gacie gdy ma być w bliższym kontakcie z jawnym gejem poza tłumem na paradzie. A ja nie wpisuję się w kanon normalnego, bez przegięć a takich szuka większość gejów. Czyli w zasadzie takich męskich, hetero lub bi. A ja jestem przecież kobietą.
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-17, 20:33   

Discord napisał/a:
Od czego by tu zacząć... Może od tego, że robisz dramat z czegoś, co problemem nie jest wcale. O ile ten ślub na jaki się wybierasz nie jest równocześnie zbiorową orgią, to nie widzę dlaczego osoba towarzysząca musiałaby Cię pociągać. Też nie wiem jak wiele masz imprez tego typu zaliczonych, ale na ogół nie jest się przykutym kajdankami do osoby towarzyszącej i nie ma wymogu spędzania z nią każdej nanosekundy.



Nie jest to dla mnie żadnym problemem i nie wybieram się na nią wcale. Nie mam takich imprez zaliczonych wcale. Dyskusja jest o zupełnie czym innym - wydaje mi się o stereotypie roli płci w kontekście gejów, którzy wnioskując z waszych wypowiedzi nie różnią się od heteryków niczym poza tym z kim śpią z łóżku. Czyli kobiety nie są im obojętne (jak mi), a nawet są traktowane jak przez heteryków (partnerki na ślub).

Cytat:
Myślę, że większym problemem tu jest Twoja niewyjaśniona awersja do kobiet. Nie chcesz iść z facetem na ślub, zrozumiałe. Nie każdy ma na tyle odwagi żeby będąc mniejszością tak się afiszować. Ale stawianie się okoniem do pójścia z koleżanką jest po prostu zabawne. Wierz mi, śluby nie wymagają potem żeby się od razu uprawiało seks z osobą towarzyszącą. Też o ile naprawdę nie masz jakiegoś głęboko zakorzenionego problemu z kobietami, da się z nimi tańczyć bez pożądania. Czynność socjalna jak każda inna.
Spróbuj przestać dopisywać seks do nieseksualnych czynności. Będzie Ci lżej w życiu.


Mam awersję do kobiet? Tak, mam ją i opisałem dlaczego w wątku powitalnym. Ale akurat ta awersja nie ma nic wspólnego ze stosunkiem do powyżej omawianej sytuacji. Po prostu nie czuję się lesbijką i od zawsze to powtarzam żeby na tak poważnej imprezie jaką jest czyjeś wesele pokazywać jak dobrze i że w ogóle potrafię udawać zabawę z kobietą, choć tak nie jest i nigdy nie było. Jak mało który, a na pewno jak nie większość gejów - ja normalności w heteronormatywności nie potrafię udawać, że jestem "normalny", czytaj heteronormatywny, heteroseksualny. Dlatego wszędzie gdzie się pojawię, jeśli nie od razu to po jakiejś dłuższej chwili ludzie domyślają się że jestem "ciepły". Ale ta ciepłota nie oznacza erotycznej ciepłoty do kobiet, tylko ogólnie ciepły ze mnie człowiek.
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-17, 20:40   

southener napisał/a:
Ja znam gejow, ktorych kobiety nigdy nie pociagaly seksualnie, ale gdy przyjdzie do zatanczenia z kobieta, pojscia z nia do kina czy teatru, a nawet trzymania sie za rece to nie widza w tym zadnego problemu. Mowie tu o takich gejach, ktorzy nigdy nie byli w zadnym zwiazku z kobieta, ktorzy nie sa w stanie odbyc z kobieta stosunku seksualnego.


A dla mnie nawet to jest nie do przejścia, bo zupełnie inaczej to postrzegam w kontekście mojej tożsamości i tego kim jestem. Myślę że dyskusję którą zacząłem można już zakończyć, bo już chyba zostało wszystko wyjaśnione. Ja jestem inny, reszta inna ode mnie.
  
 
 
kicur
moderator
GeekofJurisprudence


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 394
Posty: 3350
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-03-17, 21:09   

hmpl napisał/a:
Będę podkreślać jakie kwestie dotyczą ludzi cis a jakie trans, bo w moim otoczeniu tych drugich nie ma wcale, więc czemu mam się wypowiadać jakby ich to samo dotyczyło?


Bo przyszedłeś na forum dotyczące transpłciowości? Mainstreamowa kultura i tak ledwie zauważa nasze istnienie.

hmpl napisał/a:
kicur napisał/a:
Idąc Twoim tropem to hetero mężczyzna nie mógłby... mieć kumpli?

Kumpli? A to z kumplem idzie się na wesele jako osobą towarzyszącą i tańczy, bawi..? Albo idzie do kina? Nie miałem nigdy takiego czegoś, zawsze mi powtarzali koledzy żebym sobie znalazł dziewczynę jak chcę iść do kina, bo z chłopem do kina sie nie chodzi...to samo z pójściem na czyjeś wesele.

Ale Ty jesteś gejem, a nie heterykiem.

Jeśli ktoś jest mężczyzną heteroseksualnym, którego interesują kobiety, to musi mieć awersję do innych męzczyzn - którzy nie mogą być jego partnerkami życiowymi? :-o

hmpl napisał/a:
Po prostu nie czuję się lesbijką


Jeśli jesteś cis mężczyzną i Cię interesują inni mężczyźni, to nawet nie ma w tym nic dziwnego, że się nie czujesz lesbijką.
_________________
Każdy królem może być,
Każdy własnym królem jest.


  
 
 
 
AwryBoy
użytkownik
Wojtek


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 299
Posty: 1769
Wysłany: 2019-03-17, 21:44   

hmpl napisał/a:
Mam awersję do kobiet? Tak, mam ją i opisałem dlaczego w wątku powitalnym.

Czymś innym jest awersja do kobiet w ogóle (co zapewne miał na myśli Discord), a czymś innym awersja do leniuchów czy "ściemniaczy" w pracy. Awersja do tych drugich nie musi więc oznaczać awersji do ogółu.
_________________
 
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 351
Posty: 1975
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-03-18, 00:07   

hmpl napisał/a:
Skoro facetów to nie jara to czemu ulegają kobietom i to z nimi robią skoro ich to nie jara?

Bo... to długa historia. Ale ogólnie faceci godzą się na różne kobiece zachcianki, jeśli chcą seksu z nimi.
Jeśli chcą z facetami to mają prościej.
Tak słyszałam :roll:
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
  
 
 
Sven
użytkownik
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 268
Posty: 2960
Wysłany: 2019-03-18, 06:05   

Cytat:
Skoro facetów to nie jara to czemu ulegają kobietom i to z nimi robią skoro ich to nie jara?

Nie zawsze się robi to, co jara. Nawet ze zwykłej grzeczności. Albo jak chce się być dla kogoś miłym, bo się go/ją lubi. Nie musi być dla seksu, wystarczy, że się kogoś lubi.

Cytat:
Teraz wiem że mam iść z tym do psychologa czy innego specjalisty żeby we mnie "wyprostował" te skłonności, dla mnie to są potrzeby.

Yyy. Nie. Wręcz na odwrót.

W dużych miastach jest więcej ludzi. Więcej gejów w związku z tym. Będziesz miał w kim przebierać w dużym mieście. Przemyśl to.
  
 
 
Discord
użytkownik
Szeryf z Nottingham


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 109
Posty: 189
Skąd: Nottingham
Wysłany: 2019-03-18, 09:55   

hmpl napisał/a:

Dyskusja jest o zupełnie czym innym - wydaje mi się o stereotypie roli płci w kontekście gejów, którzy wnioskując z waszych wypowiedzi nie różnią się od heteryków niczym poza tym z kim śpią z łóżku.

A wiesz, że dokładnie tym się różnią homoseksualiści od heteryków? Po prostu mają inne preferencje seksualne. I to koniec różnic. No chyba, że zalśnisz nam tu jakąś kolejną rewelacją <rotfl3>
hmpl napisał/a:
Po prostu nie czuję się lesbijką i od zawsze to powtarzam żeby na tak poważnej imprezie jaką jest czyjeś wesele pokazywać jak dobrze i że w ogóle potrafię udawać zabawę z kobietą, choć tak nie jest i nigdy nie było.

Powtórzę się, bo chyba nie doczytałeś. Na weselu nie jesteś przykuty kajdankami do osoby towarzyszącej. Możesz rozmawiać, tańczyć i socjalizować się z innymi uczestnikami wesela. Można dobrze się bawić w towarzystwie osoby, której nie chce się potem przelecieć, serio.
Też nie musisz tańczyć do każdego kawałka. Te powolne pościelówy do obłapiania się można spędzić rozmawiając. Pluton egekucyjny Cię nie rozstrzela za to, że jakieś piosenki spędziłeś siedząc.
A co do awersji do kobiet, to gratulacje za seksizm maskowany orientacją? Zachowujesz się jakby Twoje gejostwo fundowało Ci alergię na wszelkie relacje z płcią przeciwną. Zakładam, że idąc Twoim tokiem myślenia nie możesz mieć żadnych przyjaciółek, bo w końcu o ile z kimś się nie prześpisz, to nie możesz miło spędzać czasu?
  
 
 
Hyacinth
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 96
Posty: 319
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-03-18, 11:34   

hmpl napisał/a:
Nie rozumiem. To jak się nie ma faceta to iść z kobietą? To jak być bi.

Le what? Co ma pójście z kimś na tego rodzaju event do pociągu seksualnego...? Można przecież pójść ze zwykłym znajomym/znajomą... wiesz, w sensie... nie trzeba być dosłownym partnerem tej osoby, żeby pójść się z nią bawić... :shock:
  
 
 
Armand
użytkownik
ImperialistycznyKnur


Preferowany zaimek: on
Punktów: 633
Posty: 4822
Skąd: Katowice/Katzendorf
Wysłany: 2019-03-18, 12:02   

hmpl, wesele to nie komedia romantyczna ani konkurs profesjonalnego tańca. Erotyzm i chemia?! XD chyba raczej podrygiwanie w takt "przez twe oczy zielone", deptanie po stopach ciotek i podpitych wujków. Co do mentalności cis mężczyzn to się zgadzam że w wielu aspektach to jest patologia, ale kurde kobiety walczą od 150 lat o to co osiągnęły do tej pory. Mężczyzni nie robią wiele poza usiłowaniem by utrzymac resztki dominacji i pozorów.
_________________
"Jeśli chcesz mieć coś, czego nie miałeś, musisz zacząć robić coś, czego nie robiłeś."
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-18, 15:19   

kicur napisał/a:
Bo przyszedłeś na forum dotyczące transpłciowości? Mainstreamowa kultura i tak ledwie zauważa nasze istnienie.


Tak, ale tłumaczę dlaczego w moim otoczeniu ten problem opisywany w bieżącej dyskusji poza mną chyba już nikogo tutaj nie dotyczy...

kicur napisał/a:
Jeśli ktoś jest mężczyzną heteroseksualnym, którego interesują kobiety, to musi mieć awersję do innych męzczyzn - którzy nie mogą być jego partnerkami życiowymi? :-o


To dlaczego mężczyźni hetero nie chodzą na wesela z partnerami tylko partnerkami?
Słyszałem tylko o jednym porzypadku gdy dwóch poszlo na wesele razem (ten drugi jako "osoba towarzyszaca"), ale własciwie osobno bo i tak bawili sie tylko z kobietami. A to bylo potem bylo wszystkim (prawie) na rękę, bo na weselu byly samotne panny. Jelsi nie, to z uwagi ze kolega pana mlodego zaporosil swojego kolege, obcemu innym, w tym panu mlodemu. Ale obaj nie byli gejami.

kicur napisał/a:
Jeśli jesteś cis mężczyzną i Cię interesują inni mężczyźni, to nawet nie ma w tym nic dziwnego, że się nie czujesz lesbijką.


Tak, ja to wiem. Tylko wy tu w dyskusji sprawiacie wrażenie jakbyście nie rozumieli kontekstu mojej wypowiedzi, dlaczego w ogóle stosuje tę przenośnie "nie czuje lesbijką", choc jestem facetem, gejem.

Jesteś cis homo mężczyzną, który ma problem z stawianymi przez otoczenie wzorcami tradycyjnie pojmowanej męskości. To jest forum poświęcone tematyce transpłciowości, niebinarności i interpłciowości. Problem pójścia na wesele z osobą towarzyszącą jak najbardziej się zdarza osobom trans, co widać po wypowiedziach w tym wątku. Ponadto nie wiesz, czy w Twoim otoczeniu nie ma osób trans M/K albo K/M - w małych miejscowościach zdecydowanie przeważa opcja bycia niewyoutowanym.

Z powyższych względów pierwszy akapit Twojej wypowiedzi, opublikowany w tym właśnie miejscu, jest poniżający dla grupy społecznej osób trans w ogólności. / Kicur

9. Inne zakazane rodzaje treści i zachowań
9.1. Wulgarne, agresywne, obrażające, poniżające, oczerniające, napastliwe, nawołujące do przemocy i nienawiści względem użytkowników forum bądź grup społecznych.
[1 pkt]
Ostatnio zmieniony przez kicur 2019-03-18, 21:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-18, 15:24   

AwryBoy napisał/a:
Czymś innym jest awersja do kobiet w ogóle (co zapewne miał na myśli Discord), a czymś innym awersja do leniuchów czy "ściemniaczy" w pracy. Awersja do tych drugich nie musi więc oznaczać awersji do ogółu.


No więc nie mam do ogółu, do swojej matki przecież nie mam. Ale większość kobiet w pracy jest taka właśnie a poza tym co mnie z nimi łączy? Nic przecież. Mogę mieć jeszcze awersję o to i mam, że większość która mnie otacza ma pod każdym względem lepiej w życiu ode mnie. Znajdzie sobie jelenia który na nią zapieprza, tylko dlatego że ona jest kobietą, chce go i chce mu płodzić dzieci, gotować czy utrzymywać dom. Absolutnie nie zazdroszczę nikomu trudu posiadania czy wychowywania dzieci, gotowania codziennie obiadków, itd. ale i tak mam awersję, bo nie mogę na to patrzeć jak heterycy są o 180 odwróceni od gejów którzy szukają tylko braku zobowiązań. Gdy przekornie raz napisałem na portalu randkowym że interesuje mnie mężczyzna szukajacy zobowiązań to zostało to źle odebrane. W takim razie ja jestem chyba trans m/k orientacji hetero..?
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-18, 15:27   

Jenny napisał/a:
Jeśli chcą z facetami to mają prościej.


Przez wiele lat gdy szukałem kogoś, nie było tak. Jeśli nie chciałem dać seksu to szukał innego aż znalazł. I dlatego do dziś jestem sam. Heterycy nie mają tak łatwo, bo kobiety bez względu na wykształcenie, poziom i miejsce zamieszkania nie dają za darmo. Ja nie dawałem za darmo, to nikt sie nie starał o to żebym w końcu dał. Poszedł szukać gdzie indziej. To jest własnie sprawiedliwość tego świata. Ja jako mężczyzna mam dużo gorszą sytuację pod każdym względem od kobiet: zawodowym, społecznym, prywatnym.
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-18, 15:30   

Hyacinth napisał/a:
Le what? Co ma pójście z kimś na tego rodzaju event do pociągu seksualnego...? Można przecież pójść ze zwykłym znajomym/znajomą... wiesz, w sensie... nie trzeba być dosłownym partnerem tej osoby, żeby pójść się z nią bawić... :shock:


No, ja nie umiem się bawić z kobietami i w ogóle nie rozumiem już waszego rozumowania ani gejów, ani heteryków...ani chyba nikogo. Mam jakiś "wybrakowane" podejscie do tej sprawy. Geje nie chcą sie ze mna bawić w parze, bo to "z kobietą" ([terefere]?!), ale już w łóżku czy na imprezie na ktorej nie bawi sie nikt w parze (klubie), to tak. Dla mnie to jest popier...wszystko. Dlatego nie chodze na zadne imprezy, bo nie mam zamiaru sie dostosowywac do ogolu. Dlatego jestem na tym portalu, bo nie udaje kogos kim nie jestem. Ani heteryka, ani cis-rol splecznych.
  
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-18, 15:36   

Armand napisał/a:
ale kurde kobiety walczą od 150 lat o to co osiągnęły do tej pory. Mężczyzni nie robią wiele poza usiłowaniem by utrzymac resztki dominacji i pozorów.


O to żeby /ciach/. To ja dziękuję. Ile ja się wykłóciłem w robocie z nimi, o to ze jestem niesprawiedliwie traktowany, niestety nikt mnie nie wsparł. Szef wiadomo, mimo że facet to go nie obchodzi co kto robi, a ze bylem sam wsrod pracownikow jeden facet to wio, trzeba po nim jechac i nim jebać jak wołem. To mu podziekowalem w grudniu, tłumacząc wszystko grzecznie bez ogródek. W ogole sie nie ustosunkował do tego, mało, wygarnął mi że gdzie indziej nie bede mial lżej i nie znajde takiej pracy. Nie chcial sie dogadac, to niech szuka innego frajera. /ciach/

Niniejsza wypowiedź jest obraźliwa, poniżająca i oczerniająca względem grupy społecznej kobiet, w których rodzinach głównie mężczyzna zarabia na utrzymanie. Takie wypowiedzi są zabronione Regulaminem forum i przyznaję za to ostrzeżenie o wartości 1.

9. Inne zakazane rodzaje treści i zachowań
9.1. Wulgarne, agresywne, obrażające, poniżające, oczerniające, napastliwe, nawołujące do przemocy i nienawiści względem użytkowników forum bądź grup społecznych. [1 pkt]

Ponadto ta wypowiedź została sporządzona z naruszeniem zasad poprawnej pisowni języka polskiego, za co przyznaję ostrzeżenie o wartości 1. / Kicur
9.6 Obowiązującym językiem forum jest język polski w jego odmianie literackiej. Teksty pisane językiem "polskawym”, prezentujące rażący brak szacunku dla poprawnej gramatyki, pisowni i interpunkcji, mogą stanowić podstawę do przyznawania ostrzeżeń. Wyjątek od powyższej zasady przewidziany jest dla osób deklarujących długoletnie zamieszkiwanie poza granicami Polski i brak codziennego kontaktu z polszczyzną.
Ostatnio zmieniony przez kicur 2019-03-18, 20:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Discord
użytkownik
Szeryf z Nottingham


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 109
Posty: 189
Skąd: Nottingham
Wysłany: 2019-03-18, 16:26   

hmpl napisał/a:
zycze z calego serca zeby im sie te zafajdane polskie katolskie rodzinki rozpier..ich chłopy rozpiły, albo coś i zeby zaden facet ich nigdy nie chcial i zeby zostaly starymi pannami bo TO im sie od zycia nalezy, co mają, bo nie slusznie mają i za NIC! Nienawidzę bab.

A nie zagalopowałeś się przypadkiem? Życzenie komukolwiek źle to przesada. A już z powodu paru wrednych lasek nienawidzić całej płci? Zastanów się może, co Ty w ogóle wypisujesz. Brzmisz jak obrzydliwy szowinista i aż mdło się robi, jak się to czyta.
 
 
hmpl
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: cis
Preferowany zaimek: on
Punktów: 1
Posty: 44
Wysłany: 2019-03-18, 16:33   

Discord napisał/a:
A nie zagalopowałeś się przypadkiem? Życzenie komukolwiek źle to przesada. A już z powodu paru wrednych lasek nienawidzić całej płci? Zastanów się może, co Ty w ogóle wypisujesz. Brzmisz jak obrzydliwy szowinista i aż mdło się robi, jak się to czyta.


Wyobraź sobie pracę w takiej atmosferze przez 11 miesięcy...codziennie, dzień w dzień to samo. Nie paru, bo wszystkich, było nas 16, czyli 15. W każdym wieku. Z całą dozą odpowiedzialności, wiem co piszę.
 
 
Discord
użytkownik
Szeryf z Nottingham


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 109
Posty: 189
Skąd: Nottingham
Wysłany: 2019-03-18, 16:35   

Tak, ponieważ znasz już wszystkie kobiety świata na podstawie doświadczeń z paroma. Dlatego trzeba nienawidzić całej płci. Żelazna logika, no nie ma jak tego w żadnym stopniu zbić. Pozamiatane. Kobiety to zło.

/ciach/


Powyższa wypowiedź jest napastliwa i obraźliwa względem użytkownika hmpl, za co przyznaję ostrzeżenia o wartości 1. / Kicur
9. Inne zakazane rodzaje treści i zachowań

9.1. Wulgarne, agresywne, obrażające, poniżające, oczerniające, napastliwe, nawołujące do przemocy i nienawiści względem użytkowników forum bądź grup społecznych. [1 pkt]
Ostatnio zmieniony przez kicur 2019-03-18, 20:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
andrzej
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 45
Posty: 127
Skąd: W-wa
Wysłany: 2019-03-18, 16:58   

hmpl nie przeczytałem wszystkiego, bo trochę zmęczyła mnie Twoja frustracja, aczkolwiek ją rozumiem. Znam osobiście wielu gejów, którzy nie wywodzą się z konserwatywnych środowisk, nie mają też problemów z pełną akceptacją własnej orientacji i nie wstydzą się "występować" publicznie z partnerem. Nie wiem skąd jesteś ale serio może warto, żebyś zmienił otoczenie. I do tego nie trzeba się przeprowadzać zagranicę. Mieszkam w pl :)
 
 
southener
użytkownik

Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Punktów: 68
Posty: 617
Wysłany: 2019-03-18, 18:12   

Jak mozna w sklepie przy okreslonej liczbie godzin pracowac za trzy? Stales rownoczesnie na trzech kasach? One siedzialy i plotkowaly, a Ty musiales obslugiwac klijentow? Ty dzwigales towary, a one wykonywaly lzejsze czynnosci? Moze chodzi o to ostatnie - ale wlasnie takie jest podejscie w spoleczenstwie do meskich i kobiecych rol. Jak kiedys pracowalem na magazynie to gdy pojawialy sie TIR-y po odbior towaru to wszystkich bez wzgledu na plec wysylano do zaladunku. Kierownik jednak zawsze pilnowal, aby kobiety nie dzwigaly zbyt duzych ciezarow, nie pozwalal np: brac 2 skrzynek na raz. Moim zdaniem takie podejscie spoleczne jest bardzo racjonalne, bo kobiety sa slabsze fizycznie i musza wkladac o wiele wiecej wysiku w czynnosci, ktore dla mezczyzn wydaja sie lekkie. Ja tez pracuje z kobietami, niektore sa starsze, takie przed emerytura i czesto od nich slysze jak sa zmeczone. Staram sie im wiec pomagac - duzo chodzimy i to meczy je najbardziej, wiec gdy tylko moge przynosze za nie rzeczy, aby nie musialy tyle chodzic, aby w tym czasie mogly usiasc i zajac sie czym innym (czyms co jest czescia obowiazkow - nie ze czyms nie zwiazanym z praca). Nigdy by mi nie przyszlo do glowy takie podejscie, ze jak mi placa tyle samo co tym kobietom to mam prawo sie obrazic gdy poprosza mnie one o zrobienie jakiejs czynnosci wymagajacej wiekszej sily fizycznej.
 
 
Sven
użytkownik
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 268
Posty: 2960
Wysłany: 2019-03-18, 18:15   

Słuchaj, a może zastanów się nad zmianą zawodu? Na coś, czego charakter bardziej by Ci odpowiadał? Ja bym przedszkolanką być nie mógł, bo chyba szlag by mnie trafił, na przykład. Może zastanów się nad czymś, gdzie nie ma tych skrzyń do noszenia, a nie wiem... jakieś delikatniejsze produkty lub praca z ludźmi.
 
 
andrzej
użytkownik


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 45
Posty: 127
Skąd: W-wa
Wysłany: 2019-03-18, 19:46   

southener, akurat to, że kierownik zabrania kobietom nosić dwóch skrzynek na raz zapewne wynika bezpośrednio z kodeksu pracy, a on jako przełożony odpowiada za to personalnie ;)
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 351
Posty: 1975
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-03-18, 20:51   

andrzej napisał/a:
wynika bezpośrednio z kodeksu pracy

Kobiety mogą podnosić na raz 12 kg, a mężczyźni 30kg przy pracy stałej, a przy dorywczej odpowiednio 20 i 50kg.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
  
 
 
Arisa
użytkownik
Zawsze kobieta


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 1204
Posty: 3181
Skąd: Arisanya (Risa Bb)
Wysłany: 2019-03-18, 23:08   

Kung fuuu strasznie czerwono tu... głów sobie nie poobcinajcie nawzajem.

Tu piszą o tym, że to zabawa dla osób zaproszonych i piszą o kobiecie i mężczyźnie, nie zaś dwóch kobietach lub dwóch męzczyznach: https://czasgentlemanow.pl/2013/07/osoba-towarzyszaca-na-przyjeciu-jak-sie-zachowac/

Niby papilot - brukowiec, ale też piszą o kobiecie i mężczyźnie, nie parze tej samej płci:
https://www.papilot.pl/zw...be-towarzyszaca
_________________

  
 
 
Discord
użytkownik
Szeryf z Nottingham


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 109
Posty: 189
Skąd: Nottingham
Wysłany: Wczoraj 10:10   

Arisa, żadne z Twoich źródeł nie jest biblią Savoir-vivre. W pierwszym przypadku jest jak byk napisane, że jest to sytuacja, w której potencjalny czytelnik został zaproszony na taką imprezę przez partnerkę. Więc nijak się ma do tematu.
Serio uważasz, że polskie media będą tak bez oporów pisać o opcji pójścia na imprezę dwóch osób tej samej płci? XD
 
 
Arisa
użytkownik
Zawsze kobieta


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 1204
Posty: 3181
Skąd: Arisanya (Risa Bb)
Wysłany: Wczoraj 15:31   

Discord napisał/a:
Serio uważasz, że polskie media będą tak bez oporów pisać o opcji pójścia na imprezę dwóch osób tej samej płci? XD
Skoro tak media piszą, nieważne czy słusznie, a nie piszą o możliwości pójścia samotnie (podobno nie wypada) lub jako para tej samej płci, to pomyśl sobie co pomyśli para na której imprezę idziesz. To samo? XD <kot_rozbawiony>

Proponuję więc autorowi tematu zapytać czy pary jednopłciowe sobie życzą na imprezie, bo to ich impreza i oni ustalają zasady. Jeżeli sobie nie życzą, trzeba to uszanować i w najgorszym wypadku nie przyjść. Nie przyjść to mniejszy faux pass niż wp <cenzura> ć się komuś na imprezę, gdy jest niechciany.

W przypadku wyoutowanego związku - można pytać czy pary homo są mile widziane, w przypadku niewyoutowanego, czy można przyjść bez pary.

Uważam, że rozmowa nie boli, a najgorzej jest przyjść na imprezę w stanie, którego OP tej imprezy sobie nie życzy.
_________________

  
 
 
AwryBoy
użytkownik
Wojtek


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 299
Posty: 1769
Wysłany: Wczoraj 17:18   

Arisa napisał/a:
a najgorzej jest przyjść na imprezę w stanie, którego OP tej imprezy sobie nie życzy.

To jedna strona medalu. Drugą jest, że osoba zapraszana też może nie życzyć sobie np. stawiania warunków, z kim może pojawić się na imprezie. Tu, w zasadzie, problem rozwiązuje się sam - kończymy taką znajomość i więcej zaproszeń nie będzie.
_________________
 
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 658
Posty: 8610
Wysłany: Wczoraj 22:04   

hmpl napisał/a:
Nie rozumiem. To jak się nie ma faceta to iść z kobietą?

Jak chcesz. Na zaproszeniach jakie ja dostawałem, na żadnym nie pisało: "z partnerem/partnerką" czy "z ukochanym/ukochaną", a na każdym: "z osobą towarzyszącą". Nie widzę nic dziwnego w pójściu z koleżanką jak się jest gejem albo z koleżanką jak się jest samotnym hetro albo z koleżanką jak się jest w związku ale partnerka nie może. Oczywiście nie widziałbym też nic dziwnego w pójściu z kolegą - bez względu na orientację, a że faceci tak nie robią, no to cóż... zawsze można zacząć :P

Cytat:
Iść samemu? A co to zmieni jak wesele heteryków?

Yyy, a co ma pójście na wesele zmieniać?

Cytat:
Iść żeby siedzieć w kącie? To mija się chyba z celem pójścia na czyjeś wesele?

Jak tak czytam, to chyba faktycznie mamy inne cele pójścia na wesele :P Dla mnie celem pójścia na wesele jest po prostu towarzyszenie w zabawie parze nowożeńców - jak lubię tych ludzi i mnie zaprosili, to dlatego że ich lubię, chce pójść i być przy nich kiedy świętują. I to jest dla mnie cel. I to wszystko. I tak nie tańczę i nie tańczyłbym nawet jakbym poszedł z facetem moich marzeń, więc nie mam takich dylematów o bliskości itp.

Cytat:
Ja nie byłem od dziecka na żadnym weselu (heteryckim), a wesel (heteryckich) już trochę było, kuzynów i kuzynek.

A ja na kilku byłem - sam, chyba że liczyć rodzica ;) (ale nie liczę, bo oni dostali osobne zaproszenia) i też się nic nie stało.

hmpl napisał/a:
Zmienić środowisko? Czyli kraj.

Niestety możesz mieć tu rację... ale to pewnie wynika w dużej mierze ze strachu oraz tego, że chcą mieć po prostu spokój, a nie tłumaczyć.

hmpl napisał/a:
Ale większość kobiet w pracy jest taka właśnie a poza tym co mnie z nimi łączy? Nic przecież. Mogę mieć jeszcze awersję o to i mam, że większość która mnie otacza ma pod każdym względem lepiej w życiu ode mnie. Znajdzie sobie jelenia który na nią zapieprza, tylko dlatego że ona jest kobietą, chce go i chce mu płodzić dzieci, gotować czy utrzymywać dom. Absolutnie nie zazdroszczę nikomu trudu posiadania czy wychowywania dzieci, gotowania codziennie obiadków, itd. ale i tak mam awersję, bo nie mogę na to patrzeć jak heterycy są o 180 odwróceni od gejów którzy szukają tylko braku zobowiązań.

Z tego co piszesz wynika, że generalnie mężczyźni są wszyscy do siebie dość podobni, czy to hetero czy geje (z czym i ja się zgadzam), tylko no po prostu mają trochę inny punkt wyjściowy... hetero muszą się trochę bardziej postarać jeśli chcą seksu, a geje trochę bardziej jeśli chcą czegoś więcej niż seksu...
Takie życie i trzeba to zaakceptować... Ewentualnie - dobrze, że przyznajesz się otwarcie, że Ty czujesz inaczej - to może z czasem ośmieli innych.

hmpl napisał/a:
Ja jako mężczyzna mam dużo gorszą sytuację pod każdym względem od kobiet: zawodowym, społecznym, prywatnym.

Wiem, że wielu się z tym nie zgodzi ale ja uważam, że masz rację. A z drugiej strony nie masz, bo to tylko jedna strona problemu...

hmpl, ja Cię w dużej mierze rozumiem, naprawdę, też bym chciał żeby było inaczej... np. chciałbym mieć dziecko i jeśli w rodzinie, to też wychować z facetem (to dopiero byłoby trudne... i też myślę, że ciężko znaleźć faceta, który by tego chciał...), ale nurkowanie wciąż na nowo w swoich frustracjach ni jak nie pomoże uczynić świata takim, jakim byśmy chcieli żeby był...
_________________
 
 
Arisa
użytkownik
Zawsze kobieta


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 1204
Posty: 3181
Skąd: Arisanya (Risa Bb)
Wysłany: Dzisiaj 10:07   

AwryBoy napisał/a:
Arisa napisał/a:
a najgorzej jest przyjść na imprezę w stanie, którego OP tej imprezy sobie nie życzy.

To jedna strona medalu. Drugą jest, że osoba zapraszana też może nie życzyć sobie np. stawiania warunków, z kim może pojawić się na imprezie. Tu, w zasadzie, problem rozwiązuje się sam - kończymy taką znajomość i więcej zaproszeń nie będzie.
To masz prawo tam nie pójść mimo zaproszenia. Zaproszenie to nie wezwanie na rozprawę ze stawiennictwem obowiązkowym osobistym. Stąd po zaproszeniu można zapytać czy sobie życzą osobę samotną (skoro wymóg z osobą towarzyszącą) - zwyczajnie można nie mieć osoby na ten konkretny dzień i godzinę - lub z partnerem, szczególnie gdy ma się dylemat z tego powodu.

Gorzej gdy wesele się zakończy zamiast wesołością to wyzywaniem od ped... Wtedy jest sytuacja typu przegrany-przegrany.

Cytat:
hmpl napisał/a:

Ja jako mężczyzna mam dużo gorszą sytuację pod każdym względem od kobiet: zawodowym, społecznym, prywatnym.
Wiem, że wielu się z tym nie zgodzi ale ja uważam, że masz rację. A z drugiej strony nie masz, bo to tylko jedna strona problemu...
Śmiem się z tym niezgodzić - mamy patriarchat i bycie mężczyzną jest uprzywilejowane. Jednak mimo tego jestem i chcę być zawsze kobietą. Nawet gdyby zabijali za bycie zawsze kobietą <kot_mrugajacy> <kot_wesoly>
_________________

  
 
 
AwryBoy
użytkownik
Wojtek


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 299
Posty: 1769
Wysłany: Dzisiaj 16:19   

Arisa napisał/a:
Stąd po zaproszeniu można zapytać czy sobie życzą osobę samotną (skoro wymóg z osobą towarzyszącą)

Chyba sobie żartujesz... Wymóg? Taki wymóg = brak kultury zapraszającego. Zazwyczaj to zapraszany zastanawia się, czy będzie dobrze się czuł na imprezie, gdzie będą same pary i czy w ogóle skorzystać z zaproszenia.
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,36 sekundy. Zapytań do SQL: 14