Poprzedni temat «» Następny temat
Transwestytyzm - definicja
Autor Wiadomość
Alone_usunięty
[Usunięty]

Wysłany: 2017-03-10, 22:23   Transwestytyzm - definicja

https://pl.wikipedia.org/wiki/Transwestytyzm

Coś mi ta definicja średnio pasuje. Albo transowanie u mnie w pewnych aspektach jest przewlekłe. ;)
 
 
AwryBoy
użytkownik
Wojtek


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 234
Posty: 1517
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-04-28, 10:33   

W jakich aspektach (jeśli wolno zapytać)?
_________________
 
 
 
Swan
użytkownik
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: on
Punktów: 188
Posty: 2461
Wysłany: 2017-04-28, 11:52   

Przecież to oczywiste - damskie ubranie jakieś zawsze jest :-p
 
 
Gabi
użytkownik

Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 252
Posty: 1374
Wysłany: 2017-04-28, 13:54   

Ta definicja jest totalnie z bani jeśli chodzi o kobbiety to co najmniej 50% populacji to transwestytki :p a prawie każda miała choć raz na sobie męskie ciuchy.
 
 
inka
moderator
to hell and back


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 175
Posty: 1276
Skąd: Wars&Sawa
Wysłany: 2017-04-28, 16:01   

Noszenie ciuchów odmiennej płci to nie transwestytyzm. Zawsze najważniejszy jest kontekst. To że kobieta założy koszule swego kochanka wcale nie będzie tv. To że facet przez pomyłkę założy białe skarpetki swojej żony też nie jest TV. Transwestytyzm to głownie ekspresja wewnętrznej potrzeby utożsamienia uczuć bycia płci odmiennej w typowym ubiorze tej odmiennej płci, często wiążącym się z pobudzeniem seksualnym.

To że kobiety zaczęły z buntu ubierać męskie spodnie, bo przedtem było to zabronione nie jest wcale transwestytyzmem a było po prostu buntem aby odzwierciedlić że kobiety też mogą a nie aby pokazać że kobieta to też facet!
 
 
Gabi
użytkownik

Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 252
Posty: 1374
Wysłany: 2017-04-28, 16:53   

A jak mężczyźni się z buntują i zaczną nosić w ramach buntu szpilki i obcisłe mini?
 
 
kicur
moderator
GeekofJurisprudence


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 326
Posty: 3049
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-04-28, 17:28   

Gabi, już jest taki Antyfacet, który coś takiego promuje :)
_________________
Każdy królem może być,
Każdy własnym królem jest.


 
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 341
Posty: 2446
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2017-04-28, 17:43   

O Antyfacecie i happening ach to najwięcej do powiedzenia ma nasza matka przełożona, samozwańcza bogini na kocim rydwanie.

Swoją drogą ciekawe co u niego, bo coś ucichł. Czyżby żona dzieci itp itd.

Edyta

Definicje z tego co wiem zmieniają się ostatnio bardzo.
 
 
inka
moderator
to hell and back


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 175
Posty: 1276
Skąd: Wars&Sawa
Wysłany: 2017-04-28, 18:37   

Gabi napisał/a:
A jak mężczyźni się z buntują i zaczną nosić w ramach buntu szpilki i obcisłe mini?

Tak bywa i to wcale nie transwestytyzm!!!
https://www.youtube.com/watch?v=VCQ9wwJUtF4
https://www.youtube.com/watch?v=ZXQP-ApGk50
https://www.youtube.com/watch?v=nTPKB4mpPWE
 
 
Gabi
użytkownik

Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 252
Posty: 1374
Wysłany: 2017-04-28, 19:34   

No tak, antyfacet tylko jakoś nie słyszałam aby mówiono, że to norma ;-) za to słyszałam jakimi epitetami go raczono. Ciekawe co by to było jakbym tak wyskoczyła w miacho albo do roboty w szpilkach i miniowce <rotfl3> ciekawe czy każdy by powiedział "norma, facet zwyczajnie ubiera się po swojemu albo protestuje przeciw chodzeniu w czlapakach i grubych gaciach". <rotfl3> albo w balerinkach i legginsach
 
 
inka
moderator
to hell and back


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 175
Posty: 1276
Skąd: Wars&Sawa
Wysłany: 2017-04-28, 20:38   

to że ktoś robi coś na bakier i ubiera dla protestu przeciwną garderobę to nie znaczy że kiedykolwiek będzie norma. Tym bardziej jeśli robione jest to właśnie na wywołanie protestu, samo przez się: protest=anty-norma
 
 
Swan
użytkownik
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: on
Punktów: 188
Posty: 2461
Wysłany: 2017-04-28, 22:58   

Gabi napisał/a:
a prawie każda miała choć raz na sobie męskie ciuchy.

Nie dlatego, że chcą przedstawić siebie jako faceta.

Ech, permanentny transwestytyzm, life sweet life... Ale wydaje mi się że TV to jednak bardziej taki genderfluid niż genderpermanent :p O ile nie zmieniają się przyczyny noszenia tych ubrań, np. jednego dnia malujesz paznokcie bo jesteś kobietą, a innego masz pomalowane bo masz pomalowane i ci nie wadzi...
 
 
Gabi
użytkownik

Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 252
Posty: 1374
Wysłany: 2017-04-29, 00:04   

Nie ważne czy chcą czy nie chcą coś przedstawiać czy protestować. Po prostu kobieta ubierze spodnie, jest ok. Ubierze garnitur, jest ok. Ubierze męskie buty, jest ok. Męska bieliznę , jest ok. Już nawet mówi się , że te wszystkie slipy, bokserki, itd. Nie są męskie tylko damskie. A facet? Ubierze szpilki, pedał. Ubierz,e baleriny, pedał. Ubierze koronki, pedał. Ubierze legginsy, pedał. Lub transwestyta w zależności kto za nim wola. Ba nawet jak ubierze bransoletke czy kolczyki. Ale oczywiście mój pierwszy post był żartobliwy więc proszę o luzik <rotfl3>
 
 
Swan
użytkownik
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: on
Punktów: 188
Posty: 2461
Wysłany: 2017-04-29, 00:12   

No... to słabe jest...

Ale to chyba zależy od widoczności tego transwestytyzmu u kobiety też. Mi się udało zebrać trochę szlamu. Albo od tego czy innym "się widzi" ona w takich ubraniach. "Ale jesteś taka ładna" "Ubierz się ładnie" "Ubierz się jak dziewczyna" "Ale jesteś nieatrakcyjna, skazana na lesbijstwo"
 
 
Maja
użytkownik
k/m


Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 30
Posty: 812
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-04-29, 00:36   

Gabi napisał/a:
Po prostu kobieta ubierze spodnie, jest ok. Ubierze garnitur, jest ok. Ubierze męskie buty, jest ok. Męska bieliznę , jest ok. Już nawet mówi się , że te wszystkie slipy, bokserki, itd. Nie są męskie tylko damskie. A facet? Ubierze szpilki, pedał. Ubierz,e baleriny, pedał. Ubierze koronki, pedał. Ubierze legginsy, pedał. Lub transwestyta w zależności kto za nim wola.

Miałby szczęście jakby na wołaniu "pedał" czy "transwestyta" się skończyło. W wielu mniejszych miejscowościach dostałby po prostu wpierdol za to, że tak wyszedł ubrany. Mieszkałam kiedyś w Żyrardowie pod Warszawą i tam na przykład takie eksperymenty z wizerunkiem bardzo źle mogłyby się skończyć.
 
 
 
Gabi
użytkownik

Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 252
Posty: 1374
Wysłany: 2017-04-29, 00:43   

No właśnie, a kobietę nikt nie pobije za to, że ubrała spodnie zwyczajne dżinsy czy garniturowe i do tego, nie wiem, trapery czy męsko wyglądające półbuty. I wiele kobiet tak chodzi choć ten TV użyłam żartobliwie. Facet za ubranie czegokolwiek nawet nie kobiecego a mało męskiego może dostać wpierdziel i łatkę Pedał lub zboczeniec lub transvestyta nawet jeśli ubrał to coś bo nie miał nic innego, wpadł do rzeki i pożyczył spodnie od swojej dziewczyny by mieć w czym wrócić do domu (taki hipotetyczny przykład) Nie żebym tu obstawiała jakąs stronę ale to niesprawiedliwe jest, nie uważacie?
 
 
Swan
użytkownik
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: on
Punktów: 188
Posty: 2461
Wysłany: 2017-04-29, 00:45   

Uważamy
 
 
Maja
użytkownik
k/m


Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 30
Posty: 812
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-04-29, 00:55   

Gabi napisał/a:
No właśnie, a kobietę nikt nie pobije za to, że ubrała spodnie zwyczajne dżinsy czy garniturowe i do tego, nie wiem, trapery czy męsko wyglądające półbuty. I wiele kobiet tak chodzi choć ten TV użyłam żartobliwie.

Kobiety które ubierają się "po męsku" są uważane za bardziej przebojowe czy kompetentne niż te, które chodzą w różowej mini. Zresztą wystarczy zobaczyć jak chodzą ubrane kobiety pracujące w korporacjach, biznesie itp. Ich strój jest bardzo zbliżony do męskiego: koszula, spodnie, marynarka, od męskich różnią się nieznacznie krojem i rozmiarem.

Gabi napisał/a:
Facet za ubranie czegokolwiek nawet nie kobiecego a mało męskiego może dostać wpierdziel i łatkę Pedał lub zboczeniec lub transvestyta nawet jeśli ubrał to coś bo nie miał nic innego, wpadł do rzeki i pożyczył spodnie od swojej dziewczyny by mieć w czym wrócić do domu (taki hipotetyczny przykład) Nie żebym tu obstawiała jakąs stronę ale to niesprawiedliwe jest, nie uważacie?

Pewnie że jest niesprawiedliwe, wielka "zbrodnia" przeciwko społeczeństwu- facet ubrał legginsy.
 
 
 
Vera-chan
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 81
Posty: 552
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-04-29, 01:41   

Maja napisał/a:
Pewnie że jest niesprawiedliwe, wielka "zbrodnia" przeciwko społeczeństwu- facet ubrał legginsy.

Ale kalesony już może :-D
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 476
Posty: 7996
Wysłany: 2017-04-29, 01:55   

Gabi napisał/a:
No tak, antyfacet tylko jakoś nie słyszałam aby mówiono, że to norma ;-) za to słyszałam jakimi epitetami go raczono.

Nieważne co o nim mówią, ważne że on akurat jest dobrym przykładem nie transwestyty w kobiecych ciuchach :)

Maja napisał/a:
Gabi napisał/a:
No właśnie, a kobietę nikt nie pobije za to, że ubrała spodnie zwyczajne dżinsy czy garniturowe i do tego, nie wiem, trapery czy męsko wyglądające półbuty. I wiele kobiet tak chodzi choć ten TV użyłam żartobliwie.

Kobiety które ubierają się "po męsku" są uważane za bardziej przebojowe czy kompetentne niż te, które chodzą w różowej mini. Zresztą wystarczy zobaczyć jak chodzą ubrane kobiety pracujące w korporacjach, biznesie itp. Ich strój jest bardzo zbliżony do męskiego: koszula, spodnie, marynarka, od męskich różnią się nieznacznie krojem i rozmiarem.

Zbliżony ale nie jest męski - moim zdaniem to nie trafione porównanie. Kobiety w korporacjach noszą ubrania może i przypominające garnitury ale tylko przypominające! i są to stroje typowo kobiece! Jakby ta sama kobieta ubrała wprost męski garnitur albo buty - miałaby minus w oczach wszystkich wokół jak stąd na Księżyc. Albo by też sobie pomyśleli, że jakaś nienormalna, chce szokować czy coś. Fakt - może nikt by nie wyzwał i nie pobił, ale z zachwytem by się to nie spotkało.
_________________
 
 
Swan
użytkownik
Sokrates


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: on
Punktów: 188
Posty: 2461
Wysłany: 2017-04-29, 02:06   

Tak, to zależy jak bardzo męsko się ubierzesz. Mnie tam już ganiali po ulicy z zamiarem w...dolenia. Po prostu biorą za lesbijkę / dżender (?) .

Ale fakt że próg jest wyżej. Dla mężczyzny starczy jeden ciuch, kobieta musi wyglądać jak facet żeby ktoś się przyczepił.
 
 
Xitre
użytkownik

Kim jesteś: ?
Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 2
Posty: 206
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-04-29, 08:06   

W Polsce i innych krajach bloku wschodniego ludzie są po prostu niewyedukowani. Nie wiem jak na zachodzie, ale podejrzewam, że byłoby znacznie lepiej, choć za Amerykę nie ręczę.
 
 
kicur
moderator
GeekofJurisprudence


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 326
Posty: 3049
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-04-29, 11:03   

Moja koleżanka płci niebinarnej ma bardzo wydatne kości policzkowe, które mogą dodawać męskiego wyglądu. Mieszka w nieco patologicznej dzielnicy Wrocławia. Jak ostatni raz obcięła włosy na krótko, obcy ludzie zaczęli się zastanawiać, czy jest dziewczyną, czy chłopakiem w makijażu. W ciągu tygodnia raz ktoś jej splunął pod nogi i dwa razy grożono jej wp...lem -.-

wendigo napisał/a:
Jakby ta sama kobieta ubrała wprost męski garnitur albo buty - miałaby minus w oczach wszystkich wokół jak stąd na Księżyc. Albo by też sobie pomyśleli, że jakaś nienormalna, chce szokować czy coś.


Przed HRT od przypadku do przypadku ktoś brał mnie za kobietę, jak szedłem gdzieś w godzinach pracy albo zaraz po pracy. Zazwyczaj nawet, jak sobie pomyślał, że to ekscentryczne, to zachowywał się normalnie/uprzejmie.
_________________
Każdy królem może być,
Każdy własnym królem jest.


 
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 255
Posty: 1647
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-04-29, 15:27   

Może jak kiedyś faceci oddadzą połowę władzy, to w zamian będą mogli chodzić w sukienkach :-)
Na razie jest tylko jeden sposób na połączenie władzy i sukienek. Tylko nie ma wtedy zbyt wielu wzorów i kolorów do wyboru ;-)
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
kicur
moderator
GeekofJurisprudence


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 326
Posty: 3049
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-04-29, 15:35   

Szczerze mówiąc to wyśmiewanie duchownych jako osób, które się ubierają w suknie, jest dla mnie dosyć infantylne :|

Sukniami są też togi - normalny strój pracowników naukowych, prawników i chórzystów (choć oczywiście osoby płci obojga zakładają pod spód inne ubrania).
_________________
Każdy królem może być,
Każdy własnym królem jest.


 
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 255
Posty: 1647
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-04-29, 15:43   

Mi jakoś prawnik czy duchowny w garniturze lepiej się prezentuje.
Tylko że to raczej prawnik anglosaski, a duchowny protestancki.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Maja
użytkownik
k/m


Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 30
Posty: 812
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-04-29, 22:09   

wendigo napisał/a:

Zbliżony ale nie jest męski - moim zdaniem to nie trafione porównanie. Kobiety w korporacjach noszą ubrania może i przypominające garnitury ale tylko przypominające! i są to stroje typowo kobiece!

Mnie chodziło o to, że w korporacjach kobiety noszą ubrania zbliżone fasonem do męskich (koszula, spodnie, marynarka ale o kobiecym kroju) a mężczyźni w żadnej sytuacji nie mogą ubrać jakiegokolwiek stroju przypominającego damski.


wendigo napisał/a:
Jakby ta sama kobieta ubrała wprost męski garnitur albo buty - miałaby minus w oczach wszystkich wokół jak stąd na Księżyc. Albo by też sobie pomyśleli, że jakaś nienormalna, chce szokować czy coś. Fakt - może nikt by nie wyzwał i nie pobił, ale z zachwytem by się to nie spotkało.

Mam koleżankę która ma ponad 180cm wzrostu i na co dzień nosi męskie ubrania i buty bo damskie po prostu na nią nie pasują. Bardzo dobrze wygląda w męskich ubraniach ale do tego trzeba mieć odpowiedni wzrost i figurę. Jak się drobniejsza dziewczyna ubierze w męskie ubrania to rzeczywiście będzie wyglądać śmiesznie i zwracać na siebie uwagę.
 
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 476
Posty: 7996
Wysłany: 2017-05-01, 01:27   

Maja, już mogą - rurki męskie :D
_________________
 
 
DeadSally
użytkownik
f...


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 617
Posty: 3590
Skąd: f...
Wysłany: 2017-05-01, 01:29   

wendigo napisał/a:
rurki męskie
straszne są
_________________
f...
 
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 476
Posty: 7996
Wysłany: 2017-05-01, 03:15   

ale są :D
_________________
 
 
Alone_usunięty
[Usunięty]

Wysłany: 2017-05-01, 12:27   

AwryBoy napisał/a:
W jakich aspektach (jeśli wolno zapytać)?


A wiesz... wg definicji powinienem być na co dzień facetem z krwi i kości a nie kimś z wymalowanymi paznokciami, długimi włosami, skorygowanymi w kobiecy sposób brwiami i mówiący często o sobie ona. Jakoś mnie to momentami przerasta... jeśli ubieram damską garderobę to ona mnie raczej uzupełnia a nie upodabnia do kobiety. Tak to czuję.

A z akceptacją otoczenia nie mam kłopotów ale też kieruję się zdrowym rozsądkiem. Po co pchać się gdzie cię nie chcą? ;)
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 558
Posty: 5390
Wysłany: 2017-05-01, 12:44   

Cytat:
A wiesz... wg definicji powinienem być na co dzień facetem z krwi i kości a nie kimś z wymalowanymi paznokciami, długimi włosami, skorygowanymi w kobiecy sposób brwiami i mówiący często o sobie ona. Jakoś mnie to momentami przerasta... jeśli ubieram damską garderobę to ona mnie raczej uzupełnia a nie upodabnia do kobiety. Tak to czuję.

To co cię powstrzymuje przed pójściem na całość? Co cię trzyma przy męskości?
 
 
Ania96
użytkownik
Ania 96


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 55
Posty: 692
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-05-01, 13:20   

DeadSally napisał/a:
wendigo napisał/a:
rurki męskie
straszne są


Byłam, zobaczyłam, kupiłam i nosiłam.. :D Gdyby były bardziej zwężane ku łydkom to byłyby naprawdę ekstra, ale i tak nie marudzę bo wolę to niż szerokie "chłopskie" dżinsy. Myślę, że gdyby był rozmiar 28 to byłoby idealnie :)
 
 
Alone_usunięty
[Usunięty]

Wysłany: 2017-05-01, 14:22   

Freja napisał/a:
Cytat:
A wiesz... wg definicji powinienem być na co dzień facetem z krwi i kości a nie kimś z wymalowanymi paznokciami, długimi włosami, skorygowanymi w kobiecy sposób brwiami i mówiący często o sobie ona. Jakoś mnie to momentami przerasta... jeśli ubieram damską garderobę to ona mnie raczej uzupełnia a nie upodabnia do kobiety. Tak to czuję.

To co cię powstrzymuje przed pójściem na całość? Co cię trzyma przy męskości?


Konformizm? Zobowiązania wobec tych dla których jestem ważny jako mężczyzna? Ten drugi czynnik uważam za szalenie istotny. Mówię sobie czasem: Co to zmieni że będziesz miał/a w dowodzie kobiece imię i "oficjalne zezwolenie" na noszenie stanika? I tak założę portki by coś zrobić w warsztacie czy naprawić auto. Gotować nie lubię, sprzątać średnio nooo ewentualnie coś uszyć. :D Wierzę że mogę uzyskać wewnętrzną równowagę bez rewolucji. Co nie znaczy że to będzie proste czy stanie się samo - trzeba chcieć i szukać swojej drogi.
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 558
Posty: 5390
Wysłany: 2017-05-01, 14:27   

Alone napisał/a:
Freja napisał/a:
To co cię powstrzymuje przed pójściem na całość? Co cię trzyma przy męskości?
Konformizm? Zobowiązania wobec tych dla których jestem ważny jako mężczyzna?

To ty nie jesteś transwestyta.

Ale kiedyś też myślałam, że TV to tacy ludzie, co chcieliby, ale się boją.
 
 
AwryBoy
użytkownik
Wojtek


Tożsamość płciowa: m
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: on
Punktów: 234
Posty: 1517
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-05-01, 14:44   

Alone napisał/a:
Wierzę że mogę uzyskać wewnętrzną równowagę bez rewolucji.

Też tak kiedyś myślałem...
Niech przynajmniej Tobie się uda.
_________________
 
 
 
Lea
użytkownik
biere hormony


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 75
Posty: 719
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-05-01, 15:05   

Alone, też tak myślałam i próbowałam podchodzić do tego racjonalnie. Z tego co pamiętam to pisałeś, że chodzisz na codzień wydepilowany, malujesz paznokcie, masz długie włosy i nosisz chyba jakieś damskie ubrania? Więc umm... Skoro jako taki mężczyzna jesteś dla kogoś ważny, to gdybyś mógł się zmienić tak oficjalnie to przestałbyś być ważny?
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 476
Posty: 7996
Wysłany: 2017-05-01, 16:43   

Chyba większość z nas tak kiedyś myślała ;)
_________________
 
 
inka
moderator
to hell and back


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 175
Posty: 1276
Skąd: Wars&Sawa
Wysłany: 2017-05-01, 17:47   

ten kawal już wiele razy tu uwzględniałam:
"jaka jest różnica pomiędzy Crossdresserem a transseksualistką?.....
Dwa Lata" Jest w tym dużo prawdy!
Fakt faktem że czym więcej daje się sobie wolności do ekspresji wewnętrznej prawdy tym bardziej ta prawda chce wyjść na powierzchnie dnia codziennego.
W pewnym momencie siła prawdy przezwycięża sile charakteru i presji zakłamania i wtedy jest początek końca, początek prawdziwej tożsamości i koniec tej zakłamanej...
 
 
Freja
ateistyczna bogini
Freja Draco


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 558
Posty: 5390
Wysłany: 2017-05-01, 17:58   

inka napisał/a:
"jaka jest różnica pomiędzy Crossdresserem a transseksualistką?.....
Dwa Lata" Jest w tym dużo prawdy!

Też właśnie chciałam to zacytować :)
A w każdym razie w przypadku takich "TV" co nie pasują do definicji często tak to właśnie wygląda.
 
 
Alone_usunięty
[Usunięty]

Wysłany: 2017-05-01, 19:52   

Lea napisał/a:
Alone, też tak myślałam i próbowałam podchodzić do tego racjonalnie. Z tego co pamiętam to pisałeś, że chodzisz na codzień wydepilowany, malujesz paznokcie, masz długie włosy i nosisz chyba jakieś damskie ubrania? Więc umm... Skoro jako taki mężczyzna jesteś dla kogoś ważny, to gdybyś mógł się zmienić tak oficjalnie to przestałbyś być ważny?


Powiedzmy że jest ktoś komu z racji wieku trudno było by pojąć o co chodzi.
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 341
Posty: 2446
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2017-05-01, 20:03   

Jeśli chodzi o rodziców, to wydaje mi się, że wiedzą, że z tobą jest coś nie tak. Moi np. widzieli mnie już przypadkowo w damskiej wersji ale wolą tematu nie poruszać. Uważają to za niewinne przebieranki i tyle.

Jeśli chodzi o życiową partnerkę, to już gorzej.

Jeśli chodzi o małoletnie dzieci to już całkowicie kaplica.
 
 
Alone_usunięty
[Usunięty]

Wysłany: 2017-05-01, 20:28   

Ada75 napisał/a:
Jeśli chodzi o rodziców, to wydaje mi się, że wiedzą, że z tobą jest coś nie tak. Moi np. widzieli mnie już przypadkowo w damskiej wersji ale wolą tematu nie poruszać. Uważają to za niewinne przebieranki i tyle.

Jeśli chodzi o życiową partnerkę, to już gorzej.

Jeśli chodzi o małoletnie dzieci to już całkowicie kaplica.


Ada - wiemy że partnerki szukają i są z partnerami. Nie ma co się czarować -bycie (jakimkolwiek) trans fulltime w 99% kończy związek. No i właśnie to i dziecko mam na myśli. Te dwie rzeczy są dla mnie życiowym priorytetem.
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 341
Posty: 2446
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2017-05-01, 20:32   

No to witam w klubie :cry:
 
 
Ania96
użytkownik
Ania 96


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 55
Posty: 692
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-05-01, 20:34   

inka napisał/a:
ten kawal już wiele razy tu uwzględniałam:
"jaka jest różnica pomiędzy Crossdresserem a transseksualistką?.....
Dwa Lata" Jest w tym dużo prawdy!
Fakt faktem że czym więcej daje się sobie wolności do ekspresji wewnętrznej prawdy tym bardziej ta prawda chce wyjść na powierzchnie dnia codziennego.
W pewnym momencie siła prawdy przezwycięża sile charakteru i presji zakłamania i wtedy jest początek końca, początek prawdziwej tożsamości i koniec tej zakłamanej...


Dokładnie. Sama na początku nie rozumiejąc w czym rzecz uważałam się za TV, no bo "jak to tak stać się kobietą, zupełnie nie mam stereotypowych cech!". A dzisiaj już jestem w trakcie terapii i jestem 100% pewna swojego wyboru. Nigdy nie zmienię zdania i już nigdy nie chcę się przed sobą okłamywać, że może jednak mi się wydaje skoro czuję, że nie..

Alone, współczuję, ale pamiętaj, że dziecko kiedyś będzie dorosłe i ułoży sobie własne życie, z kobietą może jeszcze być różnie, a ty też masz uczucia i pragnienia. Jeśli to co masz Ci wystarcza to OK, ale jeśli nie to warto głębiej się zastanowić czy to wszystko warte i nie odkładać myśli "na potem".
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 341
Posty: 2446
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2017-05-01, 20:38   

Tylko, że dzieli as 21 lat z Alone to nawet ciut więcej. Dostęp do informacji i rzetelność tych informacji, ze względu na coraz lepsze poznanie zjawiska jest jak mapa świata w 1410 roku i na początku XX w.

Edyta do tego jeszcze dochodzi słowo klucz, dysforia, a co jeśli ktoś ją odczuwa nieświadomie, w sensie nie wie dlaczego jest mu źle, lub odczuwa ją w nikłym stopniu, bo ponad tożsamość płciową przedkłada inne, jego zdaniem ważniejsze rzeczy. Dla przykładu, ktoś interesuje się i czynnie muzykuje i jest mu wsio ryba, czy trzyma Bas w kiecce i z piersiami, czy w rurkach z obciśniętym nimi penisem.
Ostatnio zmieniony przez Ada75 2017-05-01, 20:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Alone_usunięty
[Usunięty]

Wysłany: 2017-05-01, 20:39   

Ada75 napisał/a:
No to witam w klubie :cry:


A właśnie że nie " :( " ! właśnie że: :) .
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 341
Posty: 2446
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2017-05-01, 20:43   

Alone napisał/a:
A właśnie że nie " " ! właśnie że: .


Yasne. :-|
 
 
Lea
użytkownik
biere hormony


Tożsamość płciowa: k
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 75
Posty: 719
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-05-01, 21:09   

Jak to czytam to myślę sobie, że to jest jedna z takich sytuacji w której słowa nigdy nie wystarczą.
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 255
Posty: 1647
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-05-01, 21:14   

Ada75 napisał/a:
Dostęp do informacji i rzetelność tych informacji, ze względu na coraz lepsze poznanie zjawiska jest jak mapa świata w 1410 roku i na początku XX w.

Tak mi się skojarzyło:

W sensie, że czasem mniej informacji może być lepsze. Nadmiar informacji może spowodować tylko niepotrzebną burzę myśli, z której nic nie wyniknie.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 341
Posty: 2446
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2017-05-01, 21:16   

Jenny, a ciebie interesuje transseksualizm wg, no nie wiem radykałów katolickich, czy według ludzi, którzy go rzetelnie badają?
 
 
Alone_usunięty
[Usunięty]

Wysłany: 2017-05-01, 21:50   

Ada75 napisał/a:
Tylko, że dzieli as 21 lat z Alone to nawet ciut więcej. Dostęp do informacji i rzetelność tych informacji, ze względu na coraz lepsze poznanie zjawiska jest jak mapa świata w 1410 roku i na początku XX w.

Edyta do tego jeszcze dochodzi słowo klucz, dysforia, a co jeśli ktoś ją odczuwa nieświadomie, w sensie nie wie dlaczego jest mu źle, lub odczuwa ją w nikłym stopniu, bo ponad tożsamość płciową przedkłada inne, jego zdaniem ważniejsze rzeczy. Dla przykładu, ktoś interesuje się i czynnie muzykuje i jest mu wsio ryba, czy trzyma Bas w kiecce i z piersiami, czy w rurkach z obciśniętym nimi penisem.


He. :) Czasem ktoś mi mówił że ubieram się jak dziewczyna czasem sam się na tym łapałem. Zacząłem z czasem preferować "military fashion". No i zainteresowaniami mógłbym obdzielić z trzy osoby. Pytanie: na ile jestem ważny sam dla siebie? Ale - słuchajcie - co sami począć możemy? Nie da się żyć tylko dla siebie... Gdybym miał 20 lat bez skrupułów podążałbym za własną tożsamością po 40, uwikłany w rzeczywistość i zależności... czasem trzeba iść za głosem rozsądku. :) Ada - pamiętaj że Isadora Duncan zginęła gdy jej wspaniały szal wkręcił się w koło Amilcar którego prowadziła. Męska apaszka ma swoje zalety! ;)
 
 
Ada75
użytkownik
Westalka w służbie


Preferowany zaimek: ona
Punktów: 341
Posty: 2446
Skąd: Wielkopolska wschodnia
Wysłany: 2017-05-01, 21:52   

Alone napisał/a:
Ada - pamiętaj że Isadora Duncan zginęła gdy jej wspaniały szal wkręcił się w koło Amilcar którego prowadziła. Męska apaszka ma swoje zalety!


No dobra nie wchodzę więcej w szpilkach na rusztowanie.
 
 
Alone_usunięty
[Usunięty]

Wysłany: 2017-05-01, 22:04   

Ada75 napisał/a:
Alone napisał/a:
Ada - pamiętaj że Isadora Duncan zginęła gdy jej wspaniały szal wkręcił się w koło Amilcar którego prowadziła. Męska apaszka ma swoje zalety!


No dobra nie wchodzę więcej w szpilkach na rusztowanie.


I słusznie! :)
 
 
Maja
użytkownik
k/m


Preferowany zaimek: dowolny
Punktów: 30
Posty: 812
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-05-01, 22:58   

Alone napisał/a:
Wierzę że mogę uzyskać wewnętrzną równowagę bez rewolucji.

Też mam nadzieję, że mi się to uda :D
 
 
 
DeadSally
użytkownik
f...


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: tg
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 617
Posty: 3590
Skąd: f...
Wysłany: 2017-05-01, 23:19   

inka napisał/a:
"jaka jest różnica pomiędzy Crossdresserem a transseksualistką?.....
Dwa Lata" Jest w tym dużo prawdy!
a ja uważam że to jest bardzo zły, błędny i szkodliwy cytat.
_________________
f...
 
 
 
Jenny
użytkownik


Tożsamość płciowa: k
Kim jesteś: ts
Preferowany zaimek: ona
Punktów: 255
Posty: 1647
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-05-02, 01:41   

Ada75, raczej ani jeden ani drugi.
Dawniej potrafiłam zatracać się w różnych zagadnieniach psychologicznych i tekstach naukowych do późnych godzin. Czytałam, analizowałam, krytykowałam. Później nie mogłam spać. Wszystko w samotności. Próbowałam znaleźć odpowiedzi, twardych dowodów. I jaki efekt? Zamiast odpowiedzi tylko kolejne pytania. Nadal mi się zdarza, ale staram się jednak dotykać mniej teorii, a więcej praktyki. Bo życie to praktyka. Niech inni teoretyzują na mój temat. Ja się zajmę czymś innym. Nie muszę wiedzieć jak działa mózg, żeby z niego korzystać.
A wersja radykałów... Wbrew pozorom mamy sporo wspólnego. Oni wiedzą swoje i ja wiem swoje. W pewnych aspektach kiedyś się dogadamy. Kościół długo zwleka, ale w końcu ulega nauce i... społeczeństwu. A wtedy, choć może nie dogadamy się w najistotniejszych kwestiach jak Bóg, czy wieczność, ale może chociaż zaczniemy mówić wspólnym językiem miłości. O miłości bliźniego niezależnie od ciała. O kobiecej duszy urodzonej w męskim ciele. Zasługującej na szacunek i pomoc w zmianie ciała. O trudnych doświadczeniach. O samotności. O potrzebie bliskości.
Powiedziałabym o sobie niewierząca praktykująca.
_________________
Tranzycja to nie wszystko, ale wszystko bez tranzycji to ch**.
 
 
wendigo
użytkownik
TRU ts ;)


Tożsamość płciowa: m
Preferowany zaimek: on
Punktów: 476
Posty: 7996
Wysłany: 2017-05-02, 18:19   

Ania96 napisał/a:
Alone, współczuję, ale pamiętaj, że dziecko kiedyś będzie dorosłe i ułoży sobie własne życie, z kobietą może jeszcze być różnie, a ty też masz uczucia i pragnienia. Jeśli to co masz Ci wystarcza to OK, ale jeśli nie to warto głębiej się zastanowić czy to wszystko warte i nie odkładać myśli "na potem".

Ładnie powiedziane. Dokładnie tak jest. Jeśli decydujemy się na dzieci, to oczywiście bierzemy za nie odpowiedzialność, ale rodzicem można być dobrym bez względu na płeć (a zachowywanie się tak, jakby się najlepiej wiedziało co dla dziecka jest najlepsze też nie jest właściwe moim zdaniem). Dzieci potrafią pojąć więcej niż nam się wydaje i naturalniej przyjąć to do wiadomości :) A poza tym taki comming out w stosunku do dzieci można przeprowadzić z pomocą psychologa (nawet rozmawiałem o tym chyba kiedyś z moim).
_________________
 
 
Alone_usunięty
[Usunięty]

Wysłany: 2017-05-02, 21:46   

wendigo napisał/a:
Ania96 napisał/a:
Alone, współczuję, ale pamiętaj, że dziecko kiedyś będzie dorosłe i ułoży sobie własne życie, z kobietą może jeszcze być różnie, a ty też masz uczucia i pragnienia. Jeśli to co masz Ci wystarcza to OK, ale jeśli nie to warto głębiej się zastanowić czy to wszystko warte i nie odkładać myśli "na potem".

Ładnie powiedziane. Dokładnie tak jest. Jeśli decydujemy się na dzieci, to oczywiście bierzemy za nie odpowiedzialność, ale rodzicem można być dobrym bez względu na płeć (a zachowywanie się tak, jakby się najlepiej wiedziało co dla dziecka jest najlepsze też nie jest właściwe moim zdaniem). Dzieci potrafią pojąć więcej niż nam się wydaje i naturalniej przyjąć to do wiadomości :) A poza tym taki comming out w stosunku do dzieci można przeprowadzić z pomocą psychologa (nawet rozmawiałem o tym chyba kiedyś z moim).


Trudno się z tobą nie zgodzić jednak wolę pozostać przy moim wyborze. :) Tym bardziej że nie zdecyduję się tranzycję.
 
 
Alone_usunięty
[Usunięty]

Wysłany: 2017-05-02, 21:46   

wendigo napisał/a:
Ania96 napisał/a:
Alone, współczuję, ale pamiętaj, że dziecko kiedyś będzie dorosłe i ułoży sobie własne życie, z kobietą może jeszcze być różnie, a ty też masz uczucia i pragnienia. Jeśli to co masz Ci wystarcza to OK, ale jeśli nie to warto głębiej się zastanowić czy to wszystko warte i nie odkładać myśli "na potem".

Ładnie powiedziane. Dokładnie tak jest. Jeśli decydujemy się na dzieci, to oczywiście bierzemy za nie odpowiedzialność, ale rodzicem można być dobrym bez względu na płeć (a zachowywanie się tak, jakby się najlepiej wiedziało co dla dziecka jest najlepsze też nie jest właściwe moim zdaniem). Dzieci potrafią pojąć więcej niż nam się wydaje i naturalniej przyjąć to do wiadomości :) A poza tym taki comming out w stosunku do dzieci można przeprowadzić z pomocą psychologa (nawet rozmawiałem o tym chyba kiedyś z moim).


Trudno się z tobą nie zgodzić jednak wolę pozostać przy moim wyborze. :) Tym bardziej że nie zdecyduję się tranzycję.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
administracja
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 11